Byłam dziś z kolegami ze szkoły na filmie "Wołyń". Myślałam, że nie przetrwam z tą rozwrzeszczaną bandą. W drodze do kina zachowywali się masakrycznie. Weszliśmy na salę jakieś pół godziny przed projekcją. W ruch poszły telefony, chipsy itp. Film się zaczął...
Jeszcze nigdy nie słyszałam takiej ciszy w busie pełnym 13-15-latków, jak w drodze powrotnej. Nauczycielki bez skutku próbowały podtrzymać rozmowę. Do szkoły dojechaliśmy w milczeniu.
Ot, takie anonimowe wyznanie.
Dodaj anonimowe wyznanie
jestem w liceum, mamy po 17-18 lat, a dyrekcja szkoły zabroniła iść nam na ten film klasowo, to nie fair...
Pod jakim pretekstem Wam zabronili?
@Serwatka31 że film jest zbyt drastyczny
Że Smoleńskiem nie ma się co dziwić wszystkie szkoły miały iść ;)
Zuzanos to ja się ciesze że już nie chodzę do szkoły ;)
Właśnie chciałam iść na ,,Wołyń''. Trzeba to nadrobić.
@zusanos
Może nie tak wszystkie, np. moja szkoła poszła na Wołyń ale na Smoleńsk już nie
@LubieChillxD w mojej szkole też nam nie pozwolili. Kto wie może chodzimy do tej samej :D
Jestem w 2 liceum i nie było żadnego problemu z wyjściem na "Wołyń". Przykre, że wasza dyrekcja ma was za tak mało dojrzałych i nie pozwoliła wam zdecydować samym! W końcu jeżeli ktoś jest na prawdę bardzo wrażliwy, to mógł zrezygnować z wycieczki, a reszta klasy by skorzystała.
Nie chcę obrażać rówieśników, ale sama jestem w 2LO gdzie ponad połowa mojej klasy to głupie dziunie, które tylko się chichoczą, malują i robią selfie. Kiedy byliśmy klasą na Ostatniej Rodzinie (trudny, ale bardzo dobry film) to te dziewczyny całą grupą stwierdziły, że skoro główny bohater chciał się zabić to producenci filmowi powinni go byli uśmiercić już przy pierwszej próbie samobójczej (pal licho, że film na podstawie prawdziwej historii). A w czasie seansu to tylko chichoty (bo tyłek pokazali!) oraz śmiechy i głupkowate tańce (bo ta stara muzyka taka dziwna).
Ale mam szczescie, ze nie jedziemy na smolensk xD
Do wszystkich oburzających się na brutalność filmu...
To nie jest tylko historia. Naprawdę sądzicie że dokładnie to samo nie mogłoby się stać dzisiaj? Naprawdę sądzicie że te niecałe 100 lat zmieniło mentalność ludzi?
Miałam takie refleksje po filmie 'Kamienie na szaniec' ale np. 'Miasto 44' mi się w ogóle nie podobało, według mnie za dużo efektów specjalnych, przez co film stał się bardziej zabawny, niż poruszający.
Dokładnie. Niektóre filmy lepiej się ogląda bez masy efektów specjalnych. A co do kamieni to moim zdaniem książka o wiele lepsza.
@StilesStilinski książki nawet nie dałam rady przeczytać do końca, tak mnie wzruszyła :o
Ja mam taki sentyment do książki, że płaczę czytając streszczenie co powoduje dziwne spojrzenia i głupie pytania. A samą książkę przeczytałam trzy razy i ciągle płacz mimo, że znam niemalże na pamięć
Po filmie "Miasto 44" spodziewałam się czegoś więcej. W porządku, nie miał to być film wojenny sensu stricto, więc nie wiem czy jest sens patrzeć przede wszystkim pod tym kątem. Z drugiej strony - ten szum wokół niego sprawił, że czekałam na coś naprawdę poruszającego... a dostałam zamian wojnę w rytmie dubstepu, dziesiątki pocisków omijające całujących się bohaterów i tak dalej. Z drugiej strony - są też świetne ujęcia, film skłania do myślenia, ale - nie oszukujmy się - większość filmów o zabarwieniu wojennym budzi refleksje. Cóż, z pewnością było to coś "innego" - właśnie dzięki efektom specjalnym. Pokazano przede wszystkim dramat młodych ludzi. W moim odczuciu "Miasto 44" nie porywa, ale znam wielu ludzi, którym się podoba. Pozdrawiam.:)
Zabawny? Miasto 44 ZABAWNE?! Słuchaj wszytko ok, ale zastanów się zanim powiesz coś naprawdę głupiego...
@Shadow Tune ~ tak zabawny. Scena w której główni bohaterowie stoją, całują się a wokół nich latają pociski pożądnie mnie rozbawiła. W tym momencie miałam wyłączyć film, ale postanowiłam wytrwać do końca. Niestety produkcja okazała się jedną z gorszych które widziałam. To jest oczywiście moje zdanie, nikt nie musi się z nim zgadzać, jednak moim zdaniem zaprzepaszczono szansę na na prawdę dobry film o Powstaniu Warszawskim, a może raczej o bohaterach, cywilach i o tym co przeżyli przez te 63 dni ...
A mi było bliżej do refleksji po "Miescie", ktore mialo pewne sceny fantastyczne, niż po przeklamanych "Kamieniach". Przez te wszyskie niezgodnosci nie mogłam wczuć się w film.
Film "Kamienie na szaniec" to najgorszy gniot, jaki mógł powstać z książki Kamińskiego. Obrzydliwe przekłamania, zupełne zamiecenie pod dywan jednego z TRZECH głównych bohaterów (w tym beznadziejnym filmie prawie w ogóle nie ma Alka), końcowa scena sugerująca, że Zośka chciał popełnić samobójstwo. Nie polecam nikomu.
Olejmy końcówkę wyznania ;)
Co do filmu to daje on do myślenia, jest mocny i dobrze zrobiony.
Dobry, ale montaż jest beznadziejny.
Czemu tyle minusów polecialo? Montaż był beznadziejny, cięcia pomiędzy tymi samymi ujeciami, a dźwięk jeszcze gorzej- często nie dało się zrozumieć co mówią bohaterowie
No właśnie też tego nie rozumiem. Dla mnie w ogóle z kosmosu był wątek tego, że Zosia przeżyła tę masakrę w swojej wiosce. Widać, że perfidnie wycięto tam jakąś sekwencję. To samo z tym wiadrem.
W mojej klasie 17-18 letnie osoby wyszły po tym filmie tak samo rozwrzeszczeni jak przed nim...
rozwrzeszczane*
Chyba muszę obejrzeć ten film
Warto! Każdy powinien zobaczyć co wycierpieli nasi przodkowie, abyśmy my żyli w wolnym kraju. U nas w szkole poszli wszyscy uczniowie. Specjalnie było 6 dodatkowych emisji, dla ponad 1000 osób.
A jak ma się rzeź na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej do życia w wolnym kraju? Nie rozumiem analogii.
Nie neguję tej zbrodni, bo moja rodzina to przeżyła (to byłby w sumie temat na wyznanie, ale dobra tam). Film widziałam i cieszę się, że taki powstał, doceniam go bardzo, ale montaż ssie. Jedynie nie rozumiem wznoszenia bestialstwa na piedestał walki narodowowyzwoleńczej. Tego, co to bydło zrobiło, nie potrafię nawet określić zadawaniem śmierci. I dobrze im teraz, że ich państwo tak wygląda. Studiuję z Ukraińcami i widzę, że nas nie lubią. Z jakiej wiec racji mam im pomagać?
Za przeproszeniem - myślałam o Rosji i wpisałam Janukowycz. Chodziło mi o Juszczenkę.
@KatarzynaKatarzyna, taaak wrzućmy wszystkich do jednego wora! Bo każdy Ukrainiec to morderca i Polaków nienawidzi! Jeeej! -.- Serio...
Ot, taki użytkownik anonimowych który wie, że to anonimowe wyznanie, więc nie musisz ot, tak podpisywać bezsensownie. + U mnie za to ciszy nie było, każdy przekazywał innym swoje przemyślenia.
Każdy też wie, że Ty jesteś anonimowym użytkownikiem, więc również bezsensowne się 'przedstawiłaś/eś' ;)
No właśnie o to chodziło :)
Ot, taki anonimowy komentarz...
Ot, taka anonimowa odpowiedź na komentarz.
Ot, taka anonimowa odpowiedź na anonimowy komentarz do anonimowego komentarza do anonimowego wyznania.
Też byłam na wołyniu bardzo drastyczny film :,)
też byłem i według mnie sam film nie był drastyczny wszystkie sceny masakry były sprytnie pomijane, a i wiele tortur z tej rzeźi zostało pominiętych w filmie. Jedyne co brutalne to przesłanie i prawda o tych wydarzeniach.
Nie dziwię się, że nie było wielu scen drastycznych, Szyk :/ Pracuję w kinie i kilka babek wyszło w trakcie filmu, bo "dla nich to zbyt brutalny film". Raz jak stałam i czekałam, żeby wypuścić salę, jeden facet krzyknął do mnie "Po co pani tak stoi? Nikt dwa razy nie będzie chciał tego oglądać". Ech, ludzie jak widać nie wiedzieli na co się piszą.
Cóż, tak czy inaczej uważam, że film jest dobry i godny polecenia. Byłam, widziałam. Zdecydowanie poważniejszy i lepszy od tego badziewia - Smoleńska.
Na Wołyń powinny wybrać się szkoły. Nauka historii jest ważna, a niestety coraz częściej uczniowie ją lekceważą.
Tylko nie rozumiem po co nauczycielki próbowały podtrzymać rozmowę...
Może czuły się skrępowane w takiej ciszy?
Nie są przyzwyczajone do takiej ciszy :P