#CSVLX

Piątek wieczór, domówka u siostry. Jej znajomy miał wpaść tylko w krótkie odwiedziny zobaczyć świeżo narodzonego dzieciaka, ale koniec końców został u niej na noc (spaliśmy w tym samym pokoju, na osobnych łóżkach). W trakcie imprezy pisałam na telefonie z moim wtedy obecnym lubym, a on zaczął się do mnie jakoś spinać, więc stwierdziłam, że odłożę telefon, zajmę się domówką i wyjaśnimy to sobie następnego dnia. 

Pech chciał, że obudził mnie dzwonek telefonu o szóstej rano. Odbieram i słyszę wielkie pretensje w głosie. Mocno poirytowana, myśląc, że przecież nie chciałam wyjaśniać sprzeczki o tak wczesnej godzinie, mówię, że pogadamy później, po czym odkładam telefon. Patrzę na niego... o kurczę! To ewidentnie nie jest mój telefon! ODEBRAŁAM TELEFON ZNAJOMEGO SIOSTRY, KTÓREGO ZATROSKANA DZIEWCZYNA MARTWIŁA SIĘ PO PROSTU GDZIE ON JEST. Nie wiem, czy wytłumaczył się jej jakoś z tej niekomfortowej sytuacji i udowodnił, że jednak jej nie zdradza, ale chętnie się dowiem, jeśli to czytasz, nieznajomy.


PS Nie pogadałam z nią później, chyba nie miała ochoty.
PPS Byłam po dwóch godzinach snu, zrozumcie mój błąd.
hugendubel Odpowiedz

Jak został na noc to chyba był na tyle przytomny ( nic nie pisałas że było inaczej) żeby zadzwonic że zmienił plany i nie narażać się na telefon o szóstej rano.

Dodaj anonimowe wyznanie