#CMKzN

Niedawno urodziłam dziecko. Córka ma już prawie pół roku, a nadal wymaga 100% opieki. Nie jestem w stanie niczego ugotować, żyjemy z partnerem na diecie pudełkowej, sprzątam gdy on zajmuje się córką. Kocham ją i nie wiem jak sprawić, żeby chociaż chwilę pobawiła się sama. Mam powoli dość tego, że nie jestem w stanie nawet umyć zębów bez płaczu, że zostawiłam ją samą na dywanie.
yamuna Odpowiedz

Serio wymagasz od niespełna półrocznego dziecka, żeby zajęło się samo sobą i zrozumiało jesteś zmęczona? I serio we dwójkę nie dajecie rady z jednym dzieckiem, mimo że część obowiązków (jak gotowanie) zupełnie Wam odpada? To Wy może po prostu nie umiecie się zorganizować, a nie że dziecko "wymaga 100% opieki"?

Klara589

Właśnie miałam pytać czy to dziecko w ogóle nie śpi, że nic zrobić nie mogą?

QueOlka

Hvafaen czy 3x40 to dużo?

Mmpp00

Jak się nie ma ustalonego planu dnia, to dziecko będzie,, ciągle" czegoś oczekiwało. Jeżeli zaplanujemy pory posiłków, snu i zabawy, to można nawet ugotować trzydaniowy obiad.

StaryTapczan

Ja ponoć w ogóle nie chciałam spać, tylko ciagle ryczałam jak mały diabeł. Mama mówiła, że też nie mogli nic zrobić, bo dosłownie cały czas beczałam. Jeść nie, bawić się nie, lekarz stwierdził, że „taki mój urok”. Zdarzało się ponoć, że moja babcia i ciocia przyjeżdżały do mojej mamy, żeby mogła odespać lub się wykapać, zrobić cokolwiek (ojciec pracował, po pracy starał się jak mógł, ale ja i tak ryczałam). Spać nie chciałam, a jak już zasnęłam, to na pół godziny, później znowu ryk. To, że Wasze dziecko lub dziecko Waszych bliskich smacznie spało przez większość doby nie znaczy, że każde dziecko takie jest.

Tosislawa

StaryTapczan
Ja dokładnie byłam taka sama.Darłam się na okragło.Tata opowiadał ze bujali mnie wózkiem na zmianę.Puszczali na scianę,wózek się odbijał i wracał do nich.
Jak miałam rok to zamilkłam a oni przerażeni że coś mi się stało i chcieli na pogotowie jechać.
Za to moje dzieci w tym wieku spały,jadły,bekały,spały,jadły,bekały.
Trzeba dziecko przyzwyczaić do jednego rytmu dnia to wtedy będzie łatwiej.

JulesXIII

StaryTapczan haha, moi rodzice wspominają ze pierwsze 4 miesiące ze mną to był koszmar i gdybym była pierwszym dzieckiem, to byłabym tez jedynaczką 😅. Nie ryczałam tylko przystawiona do piersi, albo jadącym wózku - wystarczyło żeby odstawić mnie do łóżeczka albo zatrzymać wózek, a orkiestra zaczynała grać na nowo. Z tego okresu nie mam zdjęcia innego niż z rozdziawioną buzią. Ponoć raz moja mama była już tak załamana, że tata wziął mnie na ręce, poszedł do salony, pozamykał wszystkie drzwi i siedział do rana. Podziwiam, że mnie gdzieś nie oddali 😅

bazienka

hah to jak urodzil sie moj brat, to weszlo nam, ze spalismy i darlismy jape na zmiane- jedno spalo, drugie sie darlo i tak w kolko, taki psikus
slyszeliscie o high-need-baby?

ohlala

Ja tam płakałam przez ponad 2 lata (na początku ciągiem, potem trzeba było mnie kołysać), ale z wyznania widać, że rodzice dzielą się obowiązkami i nie muszą gotować, więc nie rozumiem autorki. Wysłać ojca na spacer z dzieckiem w jakieś w miarę odludne miejsce, a potem zmiana. Wymaganie od półrocznego dziecka, aby zajęło się samo sobą jest śmieszne.

tramwajowe

Z mojego doświadczenia wynika że dziecko jest najbardziej wymagające w wieku od pół do półtora roku.
Wszystko przed Wami :-)
(to mówi ojciec 3+)

Redhairdontcare

Nie mam dzieci, ale jestem ciekawa. Skoro dziecku nic nie brakuje, to nie znaczy, że płacze, żeby zdobyć uwagę? Co jeśli takie dziecko zostawić, żeby płakało, a nie od razu skakać się koło niego. Czy nie nauczy się, że płaczem nic nie wymusi? Widziałam kiedyś kogoś kto wychowywał dziecko, ignorując jego atencyjny płacz i takie dziecko płakało tylko wtedy, kiedy faktycznie się coś działo a tak to było dosyć spokojne

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
QueOlka Odpowiedz

Ona ma dopiero pół roku, a wymagasz od niej rzeczy, których 3latek dobrze nie ogarnia. Wiem, że macierzyństwo nie jest lekkie, ale chyba nie wierzyłaś w te historie o rozkosznie spiacych, jedzących i samozajmujacych się dzieciach.

Kurina3

Ja nie wierzę w te historie, dlatego zdecydowałam się by nie mieć dzieci.
Ludzie decydują się na rodzicielstwo, a później dziwią się, że dziecko potrzebuje uwagi, że nie można się wyspać etc. Trochę realizmu ludzie, urocze rodzicielstwo z instagrama to nie rzeczywistość.

Wykupka Odpowiedz

Nie rozumiem, dlaczego płaczesz, że zostawiłaś ja na chwilę na dywanie? Przecież nic dziecku się złego nie dzieje. Musisz od małego ją uczyć, że na chwilę wychodzisz i za chwilę wracasz, bo wychowasz sobie dziecko, które bez mamusi nie pójdzie do innego pokoju po zabawkę.
To normalne, że życie się zmienia po pojawieniu się dziecka, naprawdę jesteś zaskoczona, że półrocznym niemowlakiem trzeba się zajmować, że sama się nie pobawi? Jak ma się pobawić skoro jeszcze nawet nie potrafi się przemieszczać, a jedyne co widzi to sufit albo dywan jak jest na brzuchu.
Wszystko mija. Nawet jeszcze nie wiesz jak szybko.

Raz23babajagapatrzy Odpowiedz

Polroczne dziecko wymaga 100% opieki, no kto by pomyslal. Przeciez dzieci w tym wieku to juz do sklepu same chodza, a ta to tylko lezy i placze.
Co zrobisz, jak mala zacznie chodzic? Przeciez wtedy nie bedziesz mogla jej w ogole zostawic samej, bo sobie zrobi krzywde?
Dziecko zmienia wiele i wymaga sporego przeorganizowania w zyciu.
Moze chusta pomoze troche? Albo jakies lezaczki z muzyka i zabawkami? Polroczne dzieci juz sie interesuja swiatem, wiec moze ja to zajac na chwile. Musisz zmienic podejscie, bo oczekiwanie od tak malego dziecka, ze zajmie sie samo soba jest nierealne.
Kiedy mala spi, ty tez odpocznij. Nie zabieraj sie od razu za sprzatanie, bo to nie ma sensu. Przemysl, ktore czynnosci w domu musza byc wykonane, a ktore niekoniecznie. Porozmawiaj z partnerem, razem znajdziecie jakies rozwiazanie. Jesli dajecie rade na diecie pudelkowej, to na razie odpusc gotowanie. Po czasie, jak juz wyrobicie sobie pewna rutyne, bedziesz miala wiecej czasu i mozesz wrocic do gotowania.
Tylko zacznij dzialac teraz, bo z czasem wcale nie bedzie latwiej.

Zmeczonaoddychaniem Odpowiedz

Kochana bo niestety tu trzeba organizacji. Sprzątam na drzemkach, gotuję na następny dzień wieczorami... Czasami uda się na świeżo na tej pierwszej drzemce... Tak to jest przy 6 miesiecznych dzieciach. Jeszcze jak cycem karmisz to w ogóle, nie wyjdziesz na dłużej niż 3h. Trzeba to przetrwać.

Zmeczonaoddychaniem

A na płaczka, to najlepiej kupić chuste albo nosidło ergonomiczne. Wtedy ręce masz wolne.

QueenieDealWithIt Odpowiedz

Znam to. U nas była 3 dorosłych i jedno wiecznie płaczące dziecko. Nie chciała spać nie chciała jeść nie chciała leżeć nie dało się na spacer wyjść bo darła się nieziemsko. Samą nie można było zostawić bo się zapowietrzala? Chyba tak to się mówiło. W nocy pobudka co 20 minut, częste przeziebienia, gorączki nieprzespane noce. Ile się po lekarzach nachodzilismy zmieniałam pediatre, prywatne wizyty. Wszystko ok. Dopiero jak miała 9 m-cy i zaczęła raczkować zaczął być spokój, całkiem inne dziecko rozesmiane. Dalej nie spala i nie jadła ale przynajmniej nie płakała. Pierwsza noc przespałam jak miała chyba 2 latka. Jest jedynaczka nie wyobrażałam sobie mieć drugiego dziecka. Dziś jest nastolatka kocham ją nad życie ale na wspomnienie jej niemowlęcych lat do tej pory się wzdrygam. Także moja rada? Po prostu przetrwać

JAmysz Odpowiedz

Czytam te komentarze i krew mnie zalewa. Tyle przykrych słów, tyle przytyków. Grono ekspertów się znalazło, a żadne tego dziecka nie widziało. Aż szkoda gadać.
Kiedy urodził się mój syn byłam najszczęśliwsza na świecie. Potem zaczął się nasz horror, który trwał aż do 8 miesiąca. Praktycznie nic nie robiłam w domu, bo on cały czas płakał. Nawet po lekarzach chodziliśmy, bo ile dziecko może wyć. Teraz syn ma 5 lat i jest świetnym dzieciakiem. Moja córka natomiast (też ma 5 miesięcy) to aniołek. Przy niej mogę dom gruntownie posprzątać, ugotować obiad, ciasto upiec i jeszcze się z przedszkolakiem pobawić. Każde dziecko jest inne. Każde ma inne wymagania, więc wsadźcie sobie w żydź te komentarze, że ja to mam 3 i daje sobie radę, a ty przy jednym nie ogarniasz.
Kochana, po pierwsze zastanów się co jest dla ciebie najważniejsze. Czego w tej chwili najbardziej potrzebujesz? Może warto wprowadzić kilka zmian, żebyście mogli odsapnąć. Dieta pudełkowa do tanich nie należy, może zamiast niej warto zatrudnić kogoś do pomocy przy sprzątaniu. Może jak wyjdziesz sama na spacer, choć na 15 min, to trochę ci ulży. Jak ty będziesz spokojniejsza, to dziecko też się wyciszy. U mojego syna sprawdzało się łóżeczko na kołach. Coś na kształt kosza Mojżesza, ale łóżeczko było na wysokości mojego pasa. Jeździłam z nim tak po całym domu i do niego mówiłam. To był jedyny sposób żeby ogarnąć cokolwiek, choć działał tylko na 20-30 min. Plus był taki, że kręgosłup mi nie siadał.
Musisz szukać swoich rozwiązań i pantów, nawet takich które mogą wydawać się głupie. Np moja chrześnica uspokajała się tylko przy szeleście reklamówek jednorazowych. Jej mama miała je porozwieszane w całym mieszkaniu. Wyglądało to tragicznie, ale działało.

ad13

rzyć*

Vito857 Odpowiedz

Czego ty wymagasz od półrocznego dziecka? Ja nawet nie wiem, czy jest w stanie sama usiąść.

VaianaMar Odpowiedz

Moja koleżanka ma chyba już dwuletnie dziecko i też ono trochę popłakuje jak zostawia je na chwilę samo na dywanie. Koleżanka jednak mówi, że się nie zraża, mówi mu po prostu że zaraz wróci, wraca i uspokaja. Podobno jest coraz lepiej. Nie wiem czy to dobra technika, bo nie znam się na dzieciach, ale chłopiec wydaje się nie mieć przez to żadnych problemów emocjonalnych.
A może kup sobie nosidełko albo chustę i chodź z dzieckiem umyć zęby. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale chyba wykonalne kiedy jest jeszcze małe i nie takie ciężkie.

Malineczka Odpowiedz

Nikt mi nie wmówi, że to normalne i że jesteście zaradni. Moja siostra ma dwoje dzieci. Dziewczynka ma 2,5 a chłopiec 7. Jak się mała urodziła to siostra sobie świetnie poradziła. Mąż ciągle w pracy, od rana do wieczora. Ona zawsze ogarnięta, obiad na stole, dzieci nakarmione i umyte, mieszkanie czyste bo sprząta codziennie. Piecze ciasta na weekendy i robi grilla dla całej rodziny. SAMA. A wy macie jedno i nie potrafisz obiadu ugotować i się ogarnąć? Pół roku to już nie takie małe. Siostra jest najszczęśliwsza na świecie i mówi że kocha takie życie.

StaryTapczan

No tak, bo przecież każde dziecko jest identyczne! Skoro dziecko Twojej koleżanki jest na tyle grzeczne, że koleżanka może zrobić wszystko, to znaczy, że każde dziecko takie jest! Nie wiem, co jest gorsze- myślenie, że opieka nad dzieckiem wyglada jak w filmach i innych instagramach, czy myślenie, że skoro moje/moich bliskich dziecko jest „takie”, to dziecko innych ludzi jest takie samo.

MatyldaS

Ja mam trójkę dzieci, dwójka w wieku przedszkolnym i najmłodsze ośmiomiesięczne. Wcale nie są spokojne i bezproblemowe. Ale jakoś w miarę udaje mi się wszystko ogarnąć, chociaż bywa ciężko. Serio trzeba być mega nieogarniętym żeby przy jednym dziecku nie być w stanie zrobić nawet najprostrzego obiadu dla dwóch osób.

lavande

Kobiety, nie róbcie jedna drugiej takiej presji super matki i super pani domu. To właśnie my powinnyśmy się wspierać w tym wszystkim, a nie oceniać i porównywać. Widzę jakie to trudne dla moich przyjaciółek, każda kobieta stara się sobie to życie na nowo przeorganizować, odnaleźć się, jednej to wyjdzie lepiej i jeszcze zrobi grilla na całą rodzinę, a innej trochę gorzej, że nie da rady zrobić obiadu. Ale starają się być dobrymi mamami. Już nie mówię o szalejących hormonach, kompleksach, zmęczeniu. Każdy maluch też jest przecież inny, a jeszcze kolki, ząbkowanie itd... Malineczka a Ty masz małe dzieci, czy tylko widujesz te od siostry jak już są wykąpane i zadowolone, a obiad na stole? ;-)

Zobacz więcej komentarzy (24)
Dodaj anonimowe wyznanie