#CJ5oA
Codziennie jem swoje gile. Najlepsze są te suche, lubię je wtedy przegryzać. Robię to odkąd pamiętam. Nikt mnie nigdy nie złapał. Nawet narzeczony nigdy nie zauważył, choć mieszkamy razem od początku związku. Nie zauważył nawet gdy dawałam mu buziaka zaraz po zjedzeniu gila - tego bardziej mokrego, który zazwyczaj jest słodki.
Lubię też czasami oderwać kawałek suchej skóry z pięt i ją żuć.
Może On wie, ale je znacznie bardziej obrzydliwe rzeczy, wiec się Ciebie nie czepia? Miłych buziaków.
On raczej wie;)
Może ślepy.
Też tak robię ale zwyczajnie np. w toalecie albo jak jestem sama zamknięta w pokoju więc jakby ktoś miał wiedzieć?
Znam osobę która tak robi i ona pewnie też myśli, że nikt nie wie xD
To jest zaburzenie, idź do psychiatry.
Może wie a nie mówi. Tylko jak tak. Ja bym mojemu od razu powiedziała i zapytała co on do cholery robi.
Mam tak samo, oprócz skóry i gili lubie sobie czasem strupa zdrapać i pożuć.
ja też
podjebala mi wyznanie 🧐 które zreszta bylo na głównej w zeszłym roku, ale dodala tylko to o piętach, ale gile i buziak sie zgadza 🧐 sploniesz w piekle
Myślę, że wie i akceptuje Ciebie taką, jaka jesteś.
Aż mnie skręciło! :D Szacun, autorko!
I co w związku z tym?