#CIGM3

Zacząłem ostatnio pierwszą pracę w, powiedzmy, zawodzie. Etat, który udało się dostać po stażu na studiach, duża firma (w oddziale gdzie jestem z 80 osób), własne biurko z dwoma komputerami, umowa o pracę na trochę więcej niż minimalna, no pierwsza prawdziwa "dorosła" praca.

Jedyna rzecz, że nic tam nie robię xd. Każdy siedzi przed swoim monitorem, zajęty sobą. Mam nad sobą dwóch szefów, ale każdy z nich jest wiecznie zajęty. Zdarza się, że sam zgłaszam się do przełożonych, że coś skończyłem i mogę dostać nowe zadanie, ale muszę się im przypominać kilka razy. W pełni też rozumiem, że mają ważniejsze dla firmy zadania niż zajmowanie się mną, nie chcę być nadgorliwym. Czasem dają mi na cały dzień jakąś głupotę, którą możnaby zrobić w godzinę, albo zadania które wydają mi się totalnie bezproduktywne. Inni dookoła zazwyczaj mają sporo na głowie,

Ostatnio rozmawiając z HRem jakoś delikatnie o tym wspomniałem, dostałem informację że na początku często to tak wygląda i proces wdrożeniowy chwilę trwa. Ale u mnie to trwa już ze 3 miesiące...

Dziwnie mi z tym że siedzę cały dzień i większość czasu bawię się kursorem, a oni mi płacą... Trochę też obawiam się, że będzie źle jeśli się zorientują, choć z mojej strony jestem wobec nich uczciwy.
Trochę to głupie że się przejmuję tym, że nie muszę nic robić, czy po prostu tak wygląda dorosła praca...?
NiezbytSprytny Odpowiedz

Zdecydowanie nie każda robota tak wygląda, dużo łatwiej trafić na drugą stronę spektrum, gdzie pracodawca oczekuje cudów.

Alflen Odpowiedz

Nie napisałeś najważniejszej rzeczy. W jaki sposób " udało się " jak sam mówisz , dostać ten etat. Na stażu wyróżniałes się na tle innych i dlatego zostałeś? Przeszedłeś z czyjegoś polecenia jako dobry student , tylko na razie nie ma zbyt dużo pracy? A może na staż zostałeś przyjęty po znajomości i tak sobie dalej siedzisz bo szefowi tak wygodnie i tanim kosztem się komuś zrewanżował. Sam wiesz najlepiej która z wersji jest prawdziwa.

RevAnon Odpowiedz

Na początku dla niektórych może się wydawać fajnie. Nic nie robić, nie mieć odpowiedzialności i dostawać kasę, ale wydajesz się odpowiedzialną i ambitną osobą, tak więc na dłuższą metę albo wykończysz się sam, albo znajdą się tacy, co zaczną wymagać, a wiek i staż pracy przestanie być usprawiedliwieniem braku doświadczenia. Jeśli pytasz o radę, to z własnej inicjatywy zacząłbym pytać innych, co robią, czy mogę się przyjrzeć. Zadawać jak najwięcej pytań (Po co to się robi? Jak to działa? Jakie mechanizmy stoją za tym i tamtym?). Może Ci się to wydawać upierdliwe, ale tak to jest i ci mądrzejsi i bardziej ogarnięci to rozumieją.

Gargamel427 Odpowiedz

Witaj w dorosłym życiu. W dużej firmie łatwo się zgubić i praca faktycznie może tak wyglądać. Ważne, żeby stwarzać pozory, że jest się zajętym i nie dać się złapać na czymś wybitnie niestosownym (moja granica leży na okienku youtuba w prawym dolnym rogu ekranu - żadnego grania).

Fajnie też, że co jakiś czas sygnalizujesz gotowość do dodatkowych obowiązków, proaktywność i tak dalej. Ważne, żeby z tym nie przesadzić, bo ktoś starszy stażem może poczuć się zagrożony i podłożyć Ci świnię.

wyzwolonaa Odpowiedz

Czym ty się przejmujesz? Trafiłeś na uczciwego pracodawcę to się ciesz

szarymysz

Nie "uczciwy" tylko nie potrafi zorganizować pracy swojej firmy. Jeśli płaci pracownikom za samo siedzenie, choćby tylko trochę więcej niż minimalna, to źle wróży tej firmie.

wyzwolonaa

To wciąż jego problem, a nie pracownika

agawaana

ty i tak świecisz doopskiem na kamerce bolec.Co ty k... wiesz o pracy.

wyzwolonaa

Wiem od koleżanek jak teraz wygląda "prawdziwa praca". Ciągły mobbing ze strony szefa, kary umowne za byle gówno, praca ponad siły (bez liczenia się z limitem dźwigania). Poza tym docinki typu "hehe, nie schylaj się tak, bo zajdziesz w ciążę i trzeba będzie płacić za macierzyński". Twoim zdaniem to jest normalne?

szarymysz

=>wyzwolonaa "To wciąż jego problem, a nie pracownika"
To raczej _jeszcze_ jego problem. Kiedy kasa się skończy, bo pracownicy biorą wypłatę za nic, firma padnie i faktycznie, wtedy to będzie problem pracownika...

wyzwolonaa

No ale wtedy już będzie wpis do cv i pracownik poszuka czegoś innego, a "cieciembiorca" zostanie z długami. W dzisiejszych czasach lojalność wobec firmy jest nieopłacalna

Dodaj anonimowe wyznanie