#iAotd
(Prawie) cała moja rodzinka serdecznie go przywitała, dużo ze sobą rozmawiali,nawet udało nam się rozegrać partyjkę tysiąca. Super, ale w tym wszystkim jest pewien problem. Chodzi o mojego ojca. Bo ten z kolei przez cały mój pobyt w domu nie odezwał się do mnie ani razu. Jak można się domyślić, do chłopaka też nie. Ani "dzień dobry", ani "do widzenia", ani "pocałuj mnie w dupę". A to wszystko dlatego, że mam chłopaka zza wschodniej granicy. No cóż, niesmak pozostał, ale nie przejęliśmy się tą sytuacją jakoś bardzo.
Tylko, że dowiedziałam się o jednej rzeczy, która wydarzyła się przed naszym przyjazdem.
Na początku starałam się ukrywać pochodzenie mojego chłopaka przed ojcem. Niestety, to jest jedna z tych osób, która naoglądała się pierdół nakręcanych przez wiadomo jakie partie polityczne. Taki trochę pożyteczny idiota. Z siostrą mam dosyć dobry kontakt, więc powiedziałam o moim związku tylko jej i los chciał, żeby ta informacja rozlała się po całej rodzinie i w końcu dotarła do ojca. Mnie przy tym nie było, ale dowiedziała się, że wpadł w straszny szał, bo jak to jest możliwe, że jego córka weszła z relację z Ukraińcem, bo przecież Ukraińcy to są źli, bo to nieroby, złodzieje, brudasy, i tym podobne.
No i cóż, od tamtej pory, za każdym razem, gdy przyjeżdżam ze studiów, to dostaję od niego uszczypliwe znaki. Albo nie odzywa się do mnie przez kilka dni, albo puszcza w samochodzie piosenkę AI o Wołyniu, albo rozpowiada jakieś urojone informacje, i wiele więcej. A to wszystko po to, żeby mnie poddymić :DD
Powinnaś uświadomić chłopaka co jest powodem trudnych relacji między Polakami, a Ukraińcami, kogo oni postrzegają jako bohaterów, a u nas jako zbrodniarzy, że Polacy już tacy są, że część społeczeństwa to rasiści i ksenofoby i musi się z tym liczyć.
Ona napisała, że ma chłopaka Ukraińca, a nie połmózga - skoro mieszka w Polsce to chyba widzi jaki tu jest klimat. To, że tata ma wyprany mózg to tylko świadczy o nim, nie o jego córce i jej chłopaku.
Ty masz prawo do swoich wyborów a ojciec do swoich.