Właśnie chłopak, który pracuje w przychodni w rejestracji, opowiedział mi fajną historię.
Pewnego razu zadzwoniła do nich jakaś kobietka z pytaniem, czy na USG jamy brzusznej musi przyjść osobiście.
Ręce opadają xd
Gdybyśmy od początku pozwolili kobietom zajmować się nauką już dawno istniałaby technologia umożliwiająca zdalne usg. No ale przecież ważniejsze było wyrzynanie się o linie na mapie
Dragomir
Paradoksalnie to właśnie wojny przyczyniły się do skokowego rozwoju medycyny (oraz obozy koncentracyjne i nieludzkie praktyki na więźniach). Ale to że ty masz mózg wielkości kurzyło mózgu to żadna nowość. Z tym że kura zdecydowanie lepiej swój wykorzystuje.
Dragomir
Kurzego* miało być, ale słownik sam wie lepiej co chciałem napisać.
agawaana
Nikt Ci Bolec nie broni. Zajmij się nauką i stwórz zdalne usg. Powodzenia.
wyzwolonaa
@dragomir ale jednak było to okupione milionami ofiar, zresztą te technologie możnaby było rozwinąć też na drodze pokojowej (ot chociażby testy na gwa*cicielach, pewnie by ci się to nie podobało) @agawaana poczytaj sobie o finansowaniu, a raczej niedofinansowaniu polskiej nauki. Moje oszczędności byłyby niewystarczające do skompletowania zespołu badawczego i odpowiedniego miejsca pracy. Zresztą ja jestem bardziej humanistyczną duszą, w naukach ścisłych sprawdzają się inne kobiety
Dragomir
Stańczyk mógłby się uczyć od ciebie zawodu błazna, bolcze.
wyzwolonaa
Niby dlaczego? Bo zwracam uwagę na problem społeczny, którego ty nie zauważasz? Fajnie się gada o "równych szansach" będąc uprzywilejowanym facetem
Dragomir
A w czym jestem uprzywilejowany? W normach pracy, które pozwalają na większe ciężary mężczyznom tylko z uwagi na płeć? Czy może wiek emerytalny stawia mnie na uprzywilejowanej pozycji? Nie pajacuj błaźnie, ty też będziesz tyrał tak samo długo jak inni mężczyźni, bo chyba nie myślisz że cię matka będzie utrzymywać do końca życia?
upadlygzyms
Do Roentgena przyszedł kiedyś list z prośbą o przesłanie paru promieni X wraz z instrukcją ich użycia aby prześwietlić klatkę piersiową pewnego chorego.
Odpisał, że łatwiej będzie jeśli chory prześle swoją klatkę piersiową do niego.
Dragomir
Bolec się musiał już dość napromieniować, teraz mamy efekty.
wyzwolonaa
@dragomir chociażby możesz porzucić swoje dziecko bez konsekwencji (jeżeli pracujesz na czarno). Tymczasem kobieta musi się męczyć 9 miesięcy bo faceci w sukienkach tak wymyślili. Oprócz tego możesz zrzucić wszystkie obowiązki domowe na pracującą partnerkę i będzie to społecznie akceptowalne. Co do noszenia większych ciężarów - przekłada się to na wyższe zarobki, więc nie narzekaj. Analogicznie będziesz miał wyższą emeryturę za dłuższą pracę i wyższe składki (zależne od pensji). Jeśli założysz rodzinę to raczej twoja partnerka zostanie w domu z dzieckiem co przełoży się na lukę w stażu zawodowym. Już nie wspomnę o łatwiejszym znalezieniu pracy - nikt nie pyta cię, czy planujesz mieć dzieci. Mam dalej wymieniać?
Gdybyśmy od początku pozwolili kobietom zajmować się nauką już dawno istniałaby technologia umożliwiająca zdalne usg. No ale przecież ważniejsze było wyrzynanie się o linie na mapie
Paradoksalnie to właśnie wojny przyczyniły się do skokowego rozwoju medycyny (oraz obozy koncentracyjne i nieludzkie praktyki na więźniach). Ale to że ty masz mózg wielkości kurzyło mózgu to żadna nowość. Z tym że kura zdecydowanie lepiej swój wykorzystuje.
Kurzego* miało być, ale słownik sam wie lepiej co chciałem napisać.
Nikt Ci Bolec nie broni. Zajmij się nauką i stwórz zdalne usg. Powodzenia.
@dragomir ale jednak było to okupione milionami ofiar, zresztą te technologie możnaby było rozwinąć też na drodze pokojowej (ot chociażby testy na gwa*cicielach, pewnie by ci się to nie podobało) @agawaana poczytaj sobie o finansowaniu, a raczej niedofinansowaniu polskiej nauki. Moje oszczędności byłyby niewystarczające do skompletowania zespołu badawczego i odpowiedniego miejsca pracy. Zresztą ja jestem bardziej humanistyczną duszą, w naukach ścisłych sprawdzają się inne kobiety
Stańczyk mógłby się uczyć od ciebie zawodu błazna, bolcze.
Niby dlaczego? Bo zwracam uwagę na problem społeczny, którego ty nie zauważasz? Fajnie się gada o "równych szansach" będąc uprzywilejowanym facetem
A w czym jestem uprzywilejowany? W normach pracy, które pozwalają na większe ciężary mężczyznom tylko z uwagi na płeć? Czy może wiek emerytalny stawia mnie na uprzywilejowanej pozycji? Nie pajacuj błaźnie, ty też będziesz tyrał tak samo długo jak inni mężczyźni, bo chyba nie myślisz że cię matka będzie utrzymywać do końca życia?
Do Roentgena przyszedł kiedyś list z prośbą o przesłanie paru promieni X wraz z instrukcją ich użycia aby prześwietlić klatkę piersiową pewnego chorego.
Odpisał, że łatwiej będzie jeśli chory prześle swoją klatkę piersiową do niego.
Bolec się musiał już dość napromieniować, teraz mamy efekty.
@dragomir chociażby możesz porzucić swoje dziecko bez konsekwencji (jeżeli pracujesz na czarno). Tymczasem kobieta musi się męczyć 9 miesięcy bo faceci w sukienkach tak wymyślili. Oprócz tego możesz zrzucić wszystkie obowiązki domowe na pracującą partnerkę i będzie to społecznie akceptowalne. Co do noszenia większych ciężarów - przekłada się to na wyższe zarobki, więc nie narzekaj. Analogicznie będziesz miał wyższą emeryturę za dłuższą pracę i wyższe składki (zależne od pensji). Jeśli założysz rodzinę to raczej twoja partnerka zostanie w domu z dzieckiem co przełoży się na lukę w stażu zawodowym. Już nie wspomnę o łatwiejszym znalezieniu pracy - nikt nie pyta cię, czy planujesz mieć dzieci. Mam dalej wymieniać?