#CG3bZ
Któregoś dnia skończyłam pracę o 22.00. Wsiadłam w auto i pojechałam do domu. Pod domem jak zwykle poszukiwania wolnego miejsca, żeby w miarę blisko zaparkować auto. Miejsca nie znalazłam, wiec auto stanęło 5 bloków dalej. Wygramoliłam się z auta, wyciągnęłam klucze od mieszkania z torby. Klucze noszę na dość długim łańcuchu, zakończonym karabińczykiem, który zazwyczaj przypinam do paska. Tym razem nie zrobiłam tego, tylko łańcuch schowałam w ręce. Lekko padało, a ja miałam bluzę z kapturem, więc naciągnęłam kaptur na głowę, zarzuciłam torbę na ramię i idę do domu. Na dworze ciemno, światła lamp nie działały, bo jakaś awaria była. Nagle na mojej drodze staje podpity, zmenelony dres i zaczyna gadkę: "Dawaj hajs i komórę, albo sam ci to wyciągnę z torby!". Jako że do strachliwych nie należę, to wypaliłam "Chyba śnisz, frajerze!".
Gościu zrobił szybki ruch w moim kierunku, a ja rozwinęłam łańcuch od kluczy, który był schowany w mojej dłoni. Wzięłam zamach i trafiłam dresa prosto w pysk. Łańcuch tak mu się jakoś dziwnie zawinął, że metalowy karabińczyk trafił go prosto w oko, co spowodowało chwilowe ogłuszenie napastnika i jego upadek. Do domu miałam już naprawdę blisko, więc zaczęłam biec ile sił w nogach. O dziwo mój napastnik jakimś cudem się ocknął i złapał mnie za kostkę, próbując uniemożliwić mi ucieczkę. W odruchu koleś dostał buta w zęby, a ja zaczęłam uciekać, byle szybciej dostać się do domu, w bezpieczne miejsce.
Zamknęłam drzwi na zamek, pozamykałam okna i na wszelki wypadek nie zapalałam światła w kuchni, która znajduje się od strony klatki schodowej. Na drugi dzień rano, idąc do sklepu po chleb, spotkałam znowu tego samego dresa. Stał oparty o ścianę sklepu i sączył piwko. Dres ten sam co wczoraj, za to miał pięknie spuchnięte oko w kolorze czerni, granatu i purpury oraz spuchniętą wargę po moim bucie.
Kto powiedział, że dziewczyny są słabe? ;)
I dobrze tak dziadowi, z kobietą sie nie zadziera 😂
Longbottom;D przeczytałam Harry'ego Pottera chyba 30 razy🙌🏼😇
kogo obchodzi hp
Heh, ja na takie sytuacje mam glany <3
Silne dziewczyny górą!
no chyba niemówisz o sobie XDD
Hinataa wypad, to żałosne
A metal, czy niemetal? xD
Obito, Hinata, Rin... Co to za spotkanie postaci z Naruto na anonimowych? X)
Kimimaro pod innymi komentarzami było nas więcej *-* (np. w wyznaniach #tQa3X i #kW91Z
Też kocham glany Jak będę dorosła to zobaczę takie prawdziwe...
Też mam glany, piona! *-*
@78FS, a jakie to sa "nieprawdziwe glany"?
Przestałam wychwalać pod niebiosa glany gdy odkryłam, że wbicie obcasa w śródstopie boli o wiele bardziej ;>
Bo glany to najlepsza broń! A u kobiet w szczególności ^^
Ja metal <3 :D
Jego historia pewnie brzmi tak: ''Szedłem sobie spokojnie ulicą i napadło mnie z 5 typa''
Zawsze jestem pełna podziwu do anonimowych bohaterek/bohaterów, bo ja jak widzę dresa to od razu przeskakuję na drugą stronę jezdni... Na wszelki wypadek z moją nieśmiałością i drobnym ciałkiem wolę się nikomu nie narażać. :)
Dobrze mu tak, brawo Ty😊
Brawo ja :D
Teraz już nikt się nie odważy tego powiedzieć. ;)
Podziwiam, ja bym pewnie nie potrafiła zachować zimnej krwi i tak szybko zareagować :)
hinata lepsza niż ty w takim raize
Jednak mentalnie to DzikiPomidor bije ją na głowę ;)
Bezlitosna kobieta :)
Świetnie, ze dałaś sobie radę!
Brawo ty!
Nalezalo sie gnojowi. Niech sie za robote wezmie a nie ciezko pracujacych ludzi napada(c probuje) :D