Od niedawna mam bardzo ładną sąsiadkę. Póki co tylko parę razy rozmawiałem z nią w windzie. W sobotę wieczorem zapukała do mnie i powiedziała, że chyba jej się zepsuł piecyk i czy mógłbym na niego zerknąć. Taaak, piecyk, nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać. Powiedziałem, że zaraz przyjdę. Poprawiłem włosy, umyłem zęby, prysnąłem się wodą kolońską.
Okazało się, że faktycznie zepsuł jej się piecyk. Chyba naoglądałem się za dużo filmów.
Dodaj anonimowe wyznanie
Chłopy…
Baby...
Piecyki...
Komentarze... ❤️
Pozostałe płcie...
i osioł!
Nie zapominajmy o innych potworach!