#CE6KC

Kocham swojego chłopaka, ale jest jedna rzecz, która od zawsze doprowadza mnie do szału. Nigdy nie mówi, o której będzie. Nie ma wyznaczonego czasu pracy, ale przecież z reguły można mniej więcej określić, o której się będzie. Jak spędzam czas w domu rodzinnym, a on ma przyjechać, to też zawsze jest "nie wiem, o której będę". Frustruje to nie tylko mnie, ale też moich rodziców, bo ani tu wyjechać nigdzie w odwiedziny, ani nie wiadomo, czy więcej obiadu robić. I tak dzwoni o 9 rano i mówi, że przyjedzie, człowiek czeka cały dzień, zjawia się dopiero o 21.

W naszym wspólnym domu drażni mnie to jeszcze bardziej. Nie wiem, na którą zrobić obiad, nie wiem, czy mogę zacząć coś robić, bo może w każdej chwili napisać, że on za 15 min będzie albo w ogóle nie napisać, tylko wejść do domu. Nie mam nic do ukrycia, ale nawet nie mogę sobie zrobić sama dobrze, bo może wejść w każdej chwili i będzie mi głupio.
Laskowa Odpowiedz

Z jego punktu widzenia informowanie o czasie przybycia jest zbędne, bo przecież i tak wszyscy są zawsze dla niego gotowi. Jedyna droga to pokazanie mu konsekwencji, kiedy raz czy dwa będzie musiał pocałować klamkę lub zjeść tylko paluszki, bo na obiad się nie załapał. I dobrze rozumiem waszą irytację w momencie, gdy się czeka na zapowiedzianego gościa. Za to kompletnie nie rozumiem twojego zachowania we własnym domu. Brzmi to dla mnie lekko creepy, jakbyś tkwiła w latach 50. I była jedną z Żon ze Stepford (polecam film). Obawiasz się czegoś? Obiad rób kiedy ty jesteś głodna albo ustal stałą codzienną porę (poinformuj go o tym). Gwarantuję, że jeśli mu zależy na ciepłej zupce, nauczy się dawać znać. Nie masz własnych spraw / hobby, które możesz kontynuować po jego przybyciu? Uważasz, że związek to bycie papużkami nierozłączkami?

paella

W punkt. Po co facet ma się tłumaczyć jak nieważne o której będzie wszystko pod nos podane, bo służba czeka. Takie niewolnictwo naszych czasów

Corazwiecejpustki

No nie, a ja sie dopiero teraz dowiaduje, ze tak mozna. Po tylu latach!

Lucy2

Autorko posłuchaj Parkowej. I koniecznie przeczytaj książkę ,,Dlaczego mężczyźni kochają złozy" zwłaszcza rozdział 5 ,,Grzech nadgorliwości"! Dowiesz się, ze popelniasz fatalny błąd! Który może Cię kosztować nawet utratę związku.
Książkę czyta się lekko, jest ciekawa i wiele wyjaśnia. Pzdr

Lucy2

Ps. Ups... miało być posłuchaj Laskowej

bazienka Odpowiedz

no to przestancie dostosowywac zycie do niego?
jak chcecie kogos odwiedzic, to droga wolna, najwyzej poczeka sobie pod domem
zrobcie obiad, jak WY bedziecie glodni, jak on sie nie potrafi okreslic, to niech je odgrzewany, o ile cos zostanie
rob sobie dobrze ile chcesz, to w koncu twoj chlopak?
jak przestaniecie kolo niego skakac i kilka razy napatoczy sie na konsekwencje swojej niefrasobliwosci to ogarnie, ze nalezy sie konkretnie zapowiedziec

StaryTapczan

Mój facet miał jakiś czas temu pracę, w której kończył różnie (barman/barista w hotelu). Czasami wracał po 15, czasami po 18, czasami po 20, a zdarzało się, że i później. Robiłam obiad/kolację kiedy sama byłam głodna. Tyle że mój facet, mimo że nie zawsze wiedział, o której skończy, to zawsze pisał, kiedy JUŻ skończył. Wtedy mogłam zacząć odgrzewać mu jedzenie lub przygotować coś. Skoro sama byłam już dawno w domu, to nie widziałam problemu, żeby mu coś zrobić do jedzenia, zwłaszcza, że i on tak robił, kiedy ja byłam do późna w pracy/na uczelni, a on nie.

bazienka

tapczan no i spoko, to sie nazywa dbanie o ukochana osobe :)
podejrzewam, z ewutorka bylaby zadowolona, znajac przyblizony czas przyjazdu chlopaka, chocby jakby dawal znac, ze wlasnie wyjezdza z pracy- moglaby cos tam wstawic na gaz, zaplanowac, cokolwiek
a jak masz taka losowosc w zakresie powiedzmy 6 godzin to ciezko o poczucie bezpieczenstwa
tym bardziej jesli ten rezim dziala tez na innych ludzi, np. na rodzicow autorki

ananas1ek

Mnie fascynuje jak to wygląda u niego w domu z jego rodzicami...? Też czekają?

StaryTapczan

Niektórzy ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo jest to irytujące, kiedy tak lekceważąco podchodzą do czasu innych ludzi. Mam taką koleżankę, umawianie się z nią to była tragedia. Dzwoni do mnie, może jakieś piwko dzisiaj, bo ma wolne? Mówię, że spoko, o której? Ona mi da znać o 18:00 i chwilę po wyjdziemy. 18:00 minęła i żadnego znaku. Czekam, czekam, wybija 19:00 i nic. Frustruje mnie to, bo nie wiem, czy mogę coś porobić, wyjść gdzieś, cokolwiek, żeby mi zaraz nie napisała wiadomości. Dzwonię do niej, co tym wyjściem? Przed 20:00 wyjdzie, da znać, kiedy będzie wychodziła. Mija 20:00 i nic, wybija 21:00 i nic. 21:30 ona dzwoni, że da znać, jak będzie wychodzić. Nosz kurna, ja nie mam dla niej całej nocy! Siedzę na szpilkach od 18, nic nie mogę za bardzo zrobić, bo ta się nie potrafi określić, zebrać, a ma wolne. Jeśli zatrzymała ją nagła sytuacja, mogła napisać, że coś ją zatrzymało, a nie przekładać z godziny na godzinę i kij, to frustrujące. Robiła tak za każdym razem, dosłownie. Któregoś dnia zrobiłam jej tak samo, celowo. Umówiłyśmy się na 20:00 pod barem. Nawet do tego baru nie wyszłam i nie dałam jej znać (też często stałam jak debilka godzinę pod umówionym miejscem). Dzwoniła, ja mówiłam, że już wychodzę. Przyszłam dużo spóźniona. Zrozumiała, póki co jak się umawia, przychodzi na czas lub pisze, jeśli naprawdę coś ją zatrzymało.

Elphaba09

Zgadzam się z tą radą absolutnie, bo mam kumpla, który nie ogarnia działania zegarka i kalendarza, a jego otoczenie musi się dostosować. Wobec mnie potrafi być punktualny, bo jeśli nie przyjdzie o określonej godzinie, to ja wychodzę z domu / wracam do domu, nie informując go o tym.
Swoją drogą gość ma już przez swoją niefrasobliwość problemy w pracy i w życiu osobistym, więc może jednak warto zacząć chłopaka uczyć, jak działa zegarek i telefon.

KochamKaczki2 Odpowiedz

Rób obiad kiedy Ty jesteś głodna, chłopak może sobie podgrzać w mikrofalówce. Jeśli zamierzasz gdzieś wyjść to napisz mu SMSa w jakich godzinach Cię nie będzie, najwyżej poczeka na Ciebie. Jeśli będzie miał pretensje, to powiedz że i Ty przynajmniej go informujesz kiedy wrócisz.

Serwatka31

Lepiej, gdy będzie miał pretensje, że wyszła, nie odpowiada mu, o której wróci, tylko "Nie wiem";)

livanir Odpowiedz

Zrób obiad na tą, która Tobie pasuje, a on niech sobie odgrzewa.
Albo gdy napisze "wracam z pracy". Jak poczeka potem kilkanascie minut na obiad, to nie umrze.
Serio, nie obchodź się z nim jak z jajkiem.

agathe

Dobre podsumowanie. Z partnerami nie można się obchodzić jak z jajkiem. Jesteście oboje pełnoprawnymi ludźmi, którzy mają swoje przyzwyczajenia. Nie można się dopasowywać bezwzględnie do partnera, bo po jakimś czasie zaczną się rodzić frustracje i zmęczenie. Oczywiście, kiedy jest się w związku, trzeba często iść na ustępstwa albo kompromis, zmienić coś w swoim zachowaniu. Ale nie może być tak, jak tutaj, że autorka i jej rodzina dopasowują się do "księcia", który ma problem z napisaniem smsa, o której się go mniej więcej spodziewać. Już zostało tu udzielonych sporo dobrych rad. Autorka nie powinna się dawać tak traktować, bo to jest brak szacunku dla niej i jej czasu. Niech sobie jej partner zobaczy, że życie toczy się nawet jak jego nie ma w domu i nikt nie będzie na niego wiecznie czekał i dostosowywał swojego planu pod jego "będę albo nie".

Wredna90 Odpowiedz

Przestań na niego czekać. Jak raz czy drugi odbije się od drzwi czy wpadnie w środku obiadu i usłyszy, że musi poczekać to może to do niego dojdzie.

SzubiDubi Odpowiedz

Raz, drugi nie zastanie obiadu albo Ciebie w domu to może się nauczy.

ohlala Odpowiedz

Chłopak nie szanuje Twojego czasu. Przestań na niego czekać, po prostu. Ja w ten sposób naprostowałam znajomą, która wiecznie się spóźniała. Miała być u mnie na 15, a przyszła o 16? Nie wpuszczałam. Dosłownie w ostatniej chwili próbowała coś zmienić bez powodu (bo nie uznaję za powód tego, że się zasiedziała z chłopakiem)? Ok, anulujemy plany, nie widzimy się.
Po jakimś czasie załapała.

nata

Trochę chamsko.

Dragomir Odpowiedz

Chciałem coś napisać ale widzę że tylko bym powtarzał po innych. Dokładnie jak radzą inni, przestań się oglądać na niego bo się nauczył dziadostwa, pępek świata. Gotuj kiedy chcesz i zaplanuj dzień jak Tobie odpowiada, a on sam szybko się dostosuje jeśli kilka razy nie zastanów obiadu albo dom będzie zamknięty.

Edyta922 Odpowiedz

Nauczyliście go tego to macie za swoje. Chłop jest dorosły jak zgłodnieje to na pewno sobie poradzi. A jak on nie potrafi zmienić swojego podejścia to chociaż Ty korzystaj z życia bo obudzisz się za późno i będziesz żałować

izka0358 Odpowiedz

książę nie potrafi obsługiwać mikrofalówki?

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie