#9iXrS
Mam w zwyczaju nie wyrzucać zużytych podpasek czy wkładek do domowego kosza. Niby ludzka rzecz, ale czułabym się dziwnie myśląc o tym że ktoś przypadkiem lub nie mógłby zobaczyć moje "dowody zbrodni". Dawno temu miał miejsce incydent - tymczasowo ukrytą w szufladzie (względnie nową i dobrze zabezpieczoną, wyprzedzając komentarze) podpaskę, wygrzebał i rozłożył na drobne kawałki pies, w dodatku nie utrzymał swojego występku w tajemnicy przed domownikami. To chyba spowodowało u mnie traumę.
Tak więc prawie zawsze odpadki te lądują w koszu na przystankowych toaletach lub galeriach handlowych. Ponieważ przewijają się tam duże ilości ludu, czuje się anonimowo i komfortowo.
Spokojnie, nie jestem jedną z tych piekielnych kobiet zaznaczające toaletowe terytorium swoimi wydzielinami.
PS. Ostatnio w ten sposób pozbyłam się też nielubianych majtek. Bez pytania bezczelnie wypijały się w rowek, więc czas nastał na pożegnanie.
Kobieto, podpaski i tampony to takie same środki higieniczne jak papier toaletowy i chusteczki do nosa. Miesiączka też. Jesteś zdrową, nie ciężarną kobietą, więc miesiączkujesz. Jakie znowu "dowody zbrodni"? Nie wiem ile masz lat, ale pozbądź się tej bezsensownej paranoi.
Komórka niezapłodniona więc to zabicie potencjalnego płodu.
@QueOlka Proszę Cię, odpuść sobie tak słabe trolowanie.
Serio się nie połapaliście, że Olka napisała to w żarcie? Dowód zbrodni=zabicie potencjalnego płodu. Ludzie, nie bierzcie wszystkiego na poważnie ;D
moze byla wychowywana tak, ze nikt nie moze wiedziec, przy mezczyznach sie o tym nie rozmawia, a przy kobietach tylko szeptem?
Nie sądziłam, że ktokolwiek weźmie to na poważnie. Następnym razem będę pisac: UWAGA ŻART.
U mnie też nikt o tym nie rozmawiał, a podpaski jako młoda dziewczyna wyrzucałam po prostu mocno zawinięte w papier wtedy, kiedy nikogo nie było w kuchni, nie rozumiem w ogóle autorki :D Jak zamieszkałam na swoim to kupiłam kosz do łazienki za 10 zł i problem się rozwiązał. Gorszym problemem było, kiedy pracowałam z samymi facetami, którzy nie zainstalowali takiego gadżetu i musiałam popylać z wielką kulą papieru do kuchennego kosza, ale cóż- czy to na prawdę taki wstyd? uuu okres krew macica miesiączka wstyd kwiii, mam wrażenie że autorka to zmyśliła
Jakoś dziwnie mi się czyta o okresie jaki „ zbrodni”, którego dowody trzeba koniecznie ukrywać.
@ Hvafaen: Nie rozumiem. Przeciez to normalna, naturalna fizjologia. Do tego ogolnie znana wszystkim. Nieczysta to mozesz byc jak sie pobrudzisz a nie z powodu okresu jako takiego. Skad takie spojrzenie na sprawe?
strasznie obfite krwawienie, ty wez laska zbadaj hormony
aha, n to norma ;)
mialam kolezanke, ktorej podpaska starczala na godzine, max 2, aczasem i w pol godziny byla pelna i szlo pare paczek na okres
Ty wiesz, że zużytą podpaskę możesz owinąć w folię, w którą jest zapakowana lub w papier toaletowy? Nikt raczej nie będzie wygrzebywał i rozwijał, żeby sobie popatrzeć. O określeniu „dowód zbrodni” już napisali inni- głupie to.
Ja też tak myślałam, ale po tym wyznaniu wnioskuję, że Autorka chyba sądzi, że zużytą podpaskę wyrzuca się taką rozbebeszoną na sam wierzch śmietnika, żeby każdy widział.
To smutne, że wstydzisz się korzystać z kosza na śmieci w domu
A ja lubię gofry ale to nie ma nic wspólnego z tym wyznaniem
Pamietam, ze jakas komedia (daaawno temu) zaczynala sie takim dluzszym wstepem odnoscie jakis wydarzen, a potem, jak juz wszyscy mysleli, ze film bedzie o tym, to narrator powiedzial wlasnie "ten film nie ma z tym nic wspolnego". Kto kojarzy? Bo teraz bedzie mnie to meczyc. 🤣
Też chce wiedzieć co to za film 🤣
O jeny tyle razy ten film widzialam I nie skojarzylam
Jeżeli ktoś nie widział tego filmu to polecam xD
Tam na poczatku jest opis jakiejs bitwy, dosc rozbudowany nawet, z tlem dzwiekowym
i
"Bronili sie 9 dlugich dni"
... ale ten film nie ma z tym nic wspolnego
:)
Takkkk, dzieki Hvafaen.
Chyba dzisiaj go znowu obejrze. 😁
Ahh, faktycznie. Dopiero teraz zalapalam, co oznacza twoj nick. 🤣
Teraz muszę obejrzeć ten film XD
A ja się jeszcze dopytam - "względnie nową" podpaskę czyli po prostu nie używaną, czy jednak lekko zużytą i zostawioną "na później"?
O fuj, to ktoś robi tak, jak w drugiej opcji? Ja zrozumiałam to tak, że autorka przed chwilą ją wymieniała i odłożyła na chwilę do szuflady (z zamiarem wyrzucenia jej).
moze taka, z ktorej sie nie wylewalo?
Ten wstęp totalnie z dupy. Nie był zabawny
Mnie rozbawił.
ale wiesz, ze prawie polowa swiata tez uzywa srodkow higienicznych? i prawie nikogo to nie gorszy?
a nie latwiej sobie kupic kosz lazienkowy na takie odpadki, patyczki do uszu, waciki i inne i zwyczajnie zawinac worek i wywalic jak czlowiek zamiast z tym latac po przystankach?
Masz traumę. Pies wyciągnął z szuflady podpaskę i ja rozszarpał a Ty masz TRAUMĘ?!?!?
Baźka... Ty się znasz lepiej. Teraz naprawdę traumy można się na bawić nawet od pierdnięcia?
"Wiele z was pewnie słyszało teorie o nanochipie zawartym w szczepionkach. To wyznanie nie będzie mieć z nimi nic wspólnego"
Wszedłem tu poczytać jakąś ciekawą historię - ta akurat nie ma z nią nic wspólnego.