#CBa8k
Zamknęłam się w łazience i zabrałam z toaletki największy flakonik. Niestety wypadł mi z rąk i rozbił się o kafelki. Mama od razu przyszła zaniepokojona hałasem. Weszła i gdy to zobaczyła, usłyszałam tyko zrozpaczony głos: "Mój Chanel!". Tak to był Chanel 5 i w dodatku 100ml.
Ja nie wiedząc o co jej chodzi powiedziałam: "Kwiatek jest cały, a to tylko woda! Spokojnie!".
oddała Cię do adopcji? :P
Chanel 5...matko! :D
"Mój Chanel!" rozwaliło system. Tekścik lepszy od "badziebadla". xD
o nie, Chanel 5...
E rany rany!...
chanel 5 to tragedia ;D no ale co kto lubi!