#CBa8k

Kiedy miałam 5 lat narysowałam dla mamy kwiatek. Pokolorowałam go i wycięłam. Był strasznie brzydki, łodyga była dwa razy grubsza od samych liści. Ale ja byłam zachwycona swoim dziełem. Kiedy już miałam go zanieść mamie, wpadłam na pomysł: "To kwiatek a kwiatki pachną! Popsikam go perfumami!". 

Zamknęłam się w łazience i zabrałam z toaletki największy flakonik. Niestety wypadł mi z rąk i rozbił się o kafelki. Mama od razu przyszła zaniepokojona hałasem. Weszła i gdy to zobaczyła, usłyszałam tyko zrozpaczony głos: "Mój Chanel!". Tak to był Chanel 5 i w dodatku 100ml.

Ja nie wiedząc o co jej chodzi powiedziałam: "Kwiatek jest cały, a to tylko woda! Spokojnie!".
TakaOna Odpowiedz

oddała Cię do adopcji? :P

F9T Odpowiedz

Chanel 5...matko! :D

Girl Odpowiedz

"Mój Chanel!" rozwaliło system. Tekścik lepszy od "badziebadla". xD

jwgrom Odpowiedz

o nie, Chanel 5...

Dziewczynaa Odpowiedz

E rany rany!...

lenajar Odpowiedz

chanel 5 to tragedia ;D no ale co kto lubi!

Dodaj anonimowe wyznanie