Mam zamiar złożyć donos na własną matkę. Jest już staruszką, ale jej charakter nie zmienił się przez to na lepsze. Nigdy nie spędzamy z nią świąt Bożego Narodzenia – ona nie chce, bo wiąże się to z dawaniem prezentów, a ona jest chorobliwie chytra. Gdy do niej jadę, kupuję żywność, daję jej pieniądze na paliwo, jeśli mnie gdzieś podwozi i czasem parę złotych. Nie jest biedna, jest osobą majętną, w swoim środowisku jest postrzegana jako cudowna, dobrze sytuowana kobieta. Mimo to jeździ teraz na letnich oponach, mimo że ma zimowe, bo nie będzie płacić teraz i za parę miesięcy znów za wymianę opon. Argument o narażaniu życia swojego i innych do niej nie trafia.
Ostatnio gościłam w jednym z jej domów i dowiedziałam się, że szambo wypompowują za płotem. Byłam w szoku, próbowałam tłumaczyć, że tak nie można, że niszczą środowisko, ale kazano mi być cicho, bo oni nie będą płacić za wywóz i już. Ten dom położony jest na uboczu, wśród domków letniskowych. Samopoczucie pogorszył mi fakt, że woda w tym domu jest ze studni gruntowej, a ja kąpałam się w tej wodzie, myłam zęby itd.
Dowiem się, gdzie to zgłosić i to zrobię.
Dodaj anonimowe wyznanie
na Twoim miejscu zrobiłbym podobnie
Zbiornik szamba nie wypuszcza swej zawartości w glebę. To nie jest tak, że ktoś wykopie dół w ziemi i to już jest zbiornik na nieczystości.
Wylewanie ścieków gdzie popadnie, to inna kwestia. Niemniej nie myłaś się i nie piłaś wody zmieszanej z szambem.
(Inaczej za pewne już dawno złapali byście koli lub inne syfy kałowe)
"Jest już staruszką"
vs
"jeśli mnie gdzieś podwozi"
Staruszka, która rozjeżdża się samochodem?
To ile ona ma lat? 🤔
Nie zapomnij kupić papierowych słomek.
Czyli wyrzucanie szamba na pole jest ok?
Generalnie nawóz jest OK. Detergenty i inny sztuczny syf już nie bardzo.
Zawsrtość szamba to nie nawóz.
To ekstremalnie trująca breja. Nawóz można dopiero z tego zrobić a i to niekoniecznie.
Detergenty z prania zrsztą też tam trafiają.