#BzwEW

Pierwszy pocałunek przeżyłam na kolonii, z chłopakiem, któremu zaraz po oświadczyłam, że teraz musi zostać moim mężem. Przez resztę pobytu mnie unikał.

Rok temu mój narzeczony M. mi się oświadczył. Oczywiście, głośne "TAK!", wielka radość i szał przygotowań. Na wesele wymyśliliśmy takie jakby girlandy z naszymi zdjęciami. Brat mojego już męża zaoferował się, żeby przejrzeć nasze albumy z dzieciństwa i powybierać co śmieszniejsze. W trakcie wesela wygłaszał toast, który zaczął od wyciągnięcia mojego zdjęcia z wspomnianej wcześniej kolonii... I drugiego takiego samego z kolonii, na której był z M. Obydwoje z mężem łzy wzruszenia, bo szybko połączyliśmy fakty. I razem z wszystkimi naszymi gośćmi wysłuchaliśmy jego historii, jak to brat zakosił mu dziewczynę sprzed ołtarza...

Tak, tym chłopcem od pierwszego pocałunku był mój szwagier. Trochę głupio, ale przynajmniej się uśmialiśmy :)
Bree Odpowiedz

Zawsze w wyznaniach tego typu nie chce mi się wierzyć, że te niesamowite zbiegi okoliczności wychodzą na jaw dopiero w bardzo specyficznych okolicznościach, najczęściej związanych oczywiście ze ślubem... przecież nawet jeśli autorka nie skojarzyła wcześniej faktów, to przecież w związku się rozmawia, opowiada o dzieciństwie, wyjazdach, pierwszych pocałunkach. A tutaj wychodzi na to, że ani autorka ani jej narzeczony niczego nie wiedzieli.

BlackToxicSide

" to przecież w związku się rozmawia, opowiada o dzieciństwie, wyjazdach, pierwszych pocałunkach" ale to nie był pierwszy pocałunek autorki i jej narzeczonego, a pocałunek autorki i jej szwagra. A nie rozumiem czemu facet miał opowiadać o pierwszych milostkach brata. Szwagier natomiast mogl jej z twarzy nie poznać po kilkunastu/kilkudziesięciu latach, znać jedynie imię dziewczynki z koloni bez nazwiska.

Bree

No właśnie, to był pierwszy pocałunek autorki, więc dość naturalnym powinno być, że prędzej czy później opowiedziała o nim narzeczonemu. A ten powinien skojarzyć przynajmniej fakt, że też był na tych koloniach razem z bratem... no i tu już wydaje mi się prosta droga do tego, żeby któreś z nich połączyło fakty :)

xwieszakx

A może to był pierwszy pocałunek,ale taki "dziecięcy"? Poza tym może jego brat nigdy mu nie mówił o swoich wakacyjnych przeżyciach. Tym bardziej,że jak się domyślam to były jakieś szczeniackie kolonie,a nie nastoletnie. Poza tym nawet gdyby to w jednej miejscowości może być kilka koloni...

IWannaMore

Bo to był "Ślub od pierwszego wejrzenia".

dygota

W jednym z wywiadów Beata Tyszkiewicz mówiła że kilka lat po ślubie, oglądając zdjęcia z przed kilkunastu lat zobaczyła na drugim planie swojego aktualnego męża, z którym jeszcze wtedy się nie znała

drewnomul

razem z moim chlopakiem planujemy slub i jakos nie mowilam mu o swoim pierwszym pocalunku, szczerze mowiac watpie, zeby go to interesowalo :o

psxh

To masz dobrą pamięć albo przywiazujesz duża wagę do takich rzeczy. Ja nie pamiętam z kim się calowalam, pamiętam jedynie co myślałam o tym i jak się czułam. Zawsze miałam aparat na zębach (i taki na podniebieniu) i się bałam całować :D pamiętam nawet ze jeden dziecięcy związek się przez to rozpadł xD a do innego nie doszło bo chłopak chciał wyjść z friendzonu i mnie pocałować, a ja go przytulilam.. Haha

livanir

Dobrze, narzeczona mu powie"mój pierwszy pocałunek był na koloniach, miałam z 13 lat." Ja miałam w tym wieku "miłosną" relacje, ale za nic nie pamiętam już jakie to było miasto(jakieś uzdrowisko), ani nie mam pewności co do imienia chłopaka. Pamiętam tylko poważniejsze relacje. Choć i tutaj nie pamiętam nazwiska chłopaka od mojego pierwszego seksu. Ot ucieka z głowy.

PrincessInBlack Odpowiedz

Jednak zostałaś żona, ale nie tego co trzeba 😁

afhakflagh Odpowiedz

Nic dziwnego, że się przestraszył
1 pocałunek i już od razu małżeństwo, nieźle najebane w głowie miała autorka

TakaOna100 Odpowiedz

Gdybym miała partnerowi pierwszy pocałunek opisać to na pewno by nie wiedział kim jest ten chłopak, nawet imienia nie jestem już pewna. Zresztą czy on musiał pamiętać, że jego brat był w 2002 na koloniach?

Prostyczlowiek2468 Odpowiedz

To jest Janusz biznesu.Zamiast jednego ma jakby dwóch:D

Dodaj anonimowe wyznanie