#BusjP
Niedługo miną dwa lata, odkąd trafiłam do Domu Dziecka. I wiecie co? Tu mam znacznie lepsze warunki niż w domu rodziców. Wbrew stereotypom mam tu bardzo dobrze, pomagają mi poradzić sobie z depresją i stanami lękowymi. Więc czy dom rodzinny jest najlepszy? Nie wydaje mi się.
Jeśli jest tu ktoś, kto boi się trafić do DD ze względu na obawy przed tymi "okropnymi warunkami"... Nie martw się. Zgłoś się po pomoc, nie pożałujesz.
Oczywiście, że większość domów dziecka daje podopiecznym lepsze warunki i opiekę niż miały w domu rodzinnym. Tyle, że każde nadużycie w takiej placówce powinno być bardzo nagłaśniane, bo wychowankowie DD często nie mają kogo prosić o wsparcie, a jeśli opiekunowie czują się bezkarni mogą to nadużywać. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
Nie, nie każdy dom rodzinny jest lepszy. Zdarzają się rodzice, którzy niemal wyłącznie szkodzą i oby jak najczęściej takie przypadki były zgłaszane, a interwencje przeprowadzane skutecznie.
Chyba nie każdy Dom Dziecka zapewnia takie same warunki, ale dobrze, że tak Ci się trafiło.
To prawda. W domach dziecka jest dobra opieka. Też kiedyś wydawało mi się, że nie ma nic gorszego. Teraz jest mnóstwo kontroli, wychowawcy się starają jak mogą. Wszędzie może trafić się jakaś menda. To wybawienie dla takich osób jak Autorka. Spokój, jasne zasady, własny kąt, czyste ubrania i regularne posiłki. Pomoc przy lekcjach, wycieczki, dodatkowe zajęcia.
Moim zdaniem dzieci z takich domów zbyt rzadko kierowane są do normalnych krewnych, a zbyt często trafiają do domów dziecka. Ale oczywiście, nie zawsze jest opcja dalszej rodziny, i wtedy też trzeba pomóc - dom dziecka jest wtedy dobrym rozwiązaniem.
Wbrew pozorom, dzieci często wracają do rodzin, to wcale nie tak, że DD jest na stałe, nie raz dziecko pojawia się w DD na dzień, dwa, i idzie gdzieś dalej
Hej Amealyn
Twoja historia naprawdę mnie zaciekawiła. Odezwij się na maila porozmawiam94@wp.pl
Ja na pewno słyszałam o sytuacji, gdzie dzieci miały krewnych, którzy chcieli się nimi zająć, ale sąd rodzinny stwierdził, że nie, lepiej do domu dziecka 🤷🏻♀️
To że tobie się udało nie znaczy, że komuś innemu się uda.
Niemało jest historii o domach dziecka, w których panuje "fala".
Hej, chcesz pogadać? "Ciekawi" mnie twoja historia, chętnie też chciałabym się podzielić nią z kimś innym... jeśli chcesz, odezwij się, 0_aanonimowa_0@wp.pl , jeśli ktoś chciałby porozmawiać o swoich problemach itp. również chętnie pogadam^^
Czy tylko dla mnie takie wyskakiwanie z zaproszeniami do dalszego kontaktu i rozmow prywatnych wydaje sie dziwne? Po to sa anonimowe wyznania, zeby utrzymac anonimowosc, jednoczesnie mogac sie wygada z rzeczy o ktorych nie powiemy nikomu znajomemu. Kiedy widze te maile badz inne namiary podawane przez ludzi, ktorzy nigdy sie nie udzielili, nie zostawili 1komentarza oddajacego ich opinie na jakikolwiek temat, jedyne co mi przychodzi do glowy to NIE UFAJ!