#Brao8

W wieku sześciu lat miałem już bardzo rozwinięte poczucie humoru i uwielbiałem robić różne kawały. Kiedyś podczas wizyty dziadka przywiązałem za sznurowadła do nóg stołka jego stojące w przedpokoju buty. Dziadek, który akurat golnął kielicha, był w bardzo dobrym humorze. Szybko uwolnił buty i powiedział ze śmiechem: „Wiesz, z ciebie to prawdziwy imbecyl”. A ja potraktowałem to jako komplement...
Był to okres świąteczny, więc wkrótce odbyło się kolejne spotkanie rodzinne. Wujek jak to wujek, zapytał mnie: „Jak będziesz duży, to kim chciałbyś zostać?”. „Imbecylem!!” – powiedziałem na cały głos.
Wszystkich na moment zatkało, a po chwili gruchnął taki śmiech, że u co niektórych zwieracze pęcherza chyba nie spełniły swojego zadania ...
lodowatawata Odpowiedz

Takie niby śmieszne pomyłki dzieci śmieszą chyba tylko ich rodziców i bliską rodzinę…

Cystof Odpowiedz

ok, a anonimowa część wyznania kiedy się zacznie?

zimoidzjuzstad Odpowiedz

I co? Zostałeś nim? :D

Dodaj anonimowe wyznanie