#Bopmo
Przyleciał, ale siostra akurat była w pracy i nie mogła go odebrać z lotniska, tylko zostawiła mu u portiera klucze do mieszkania. Pojechał więc do jej mieszkania, budynek niczego sobie, taki elegancki drapacz chmur, wszystko odpicowane, wchodzi do mieszkanka na 18. piętrze, też wszystko Francja-elegancja. Czuł się trochę niepewnie, bo w końcu pierwszy raz w obcym mieszkaniu, w dodatku bez właściciela i nie bardzo wiadomo co robić. No ale głód doskwiera po tak długiej podróży, więc wchodzi do kuchni i decyduje się odgrzać sobie coś w mikrofalówce. Wkłada sobie zupkę do mikrofalówki, naciska na niej jakiś czerwony guzik, który wygląda na start... i w tym samym momencie podłoga ucieka mu spod stop, meble zaczynają się trząść, szklanki i sztućce zderzać, coś spada na podłogę...
Zajęło mu ładnych parę chwil zrozumienie, że nie zrobił nic złego i przypomnienie sobie, że Filipiny są dość aktywnym tektonicznie regionem :D
Podejrzewam że każdy z nas by się przestraszył :D
Zapewne i mi by się wydawało, że rozpętałam koniec świata :)
Szkoda, że reszta pasażerów w pociągu nie przeczytała twojego komentarza, to byśmy się wszyscy pośmiali :-D
Aha...
Chyba pierwszy raz zostałam zminusowana za pozytywny komentarz ;-)
Przykre, że wszędzie doszukujecie się drwiny, a jak ktoś dalej nie rozumie - jechałam pociągiem, czytałam anonimowe, spodobał mi się komentarz, zachichotałam, sama napisałam komentarz i jacyś smutni sztywniacy go zrównali z ziemią.
Trochę uśmiechu w te zimne wieczory!
Foxy, twój komentarz zabrzmiał jak jeden z tych debilnych '' jestem krolem", podejrzewam ze dlatego poszly minusy.
Trzeba go przeczytać dwa razy zanim sie ogarnie o co ci chodzi, bo jest wyrwany z kontekstu ;)
Wcisnął guzik autodestrukcji wszechświata
niepozornie ukryty w mikrofalówce
Przecież ja bym tam na zawał padła
Odwieczne prawo: "Nigdy nie klikaj czerwonego guzika" :)
A już myślałam, że mikrofalówka to tylko ukryty przycisk do tajnego przejścia w podłodze :')
dobre :D pamiętam jak byłam w podstawówce było trzęsienie w Polsce i odrabiałam lekcje. Biurko mi się trzęsło i nie wiedziałam co się dzieje :D
Już myślałam, że zaszła okropna pomyłka, i kolega był w obcym pokoju wyzerając komuś z lodówki
Na początku myślałam, że pomyli budynki, portierów, piętra czy cokolwiek i jakimś cudem wbije do obcego mieszkania jakiegoś Filipińczyka XD
Niepozorny guziczek zniszczenia i destrukcji...