Za dzieciaka niewinnie zapytałam tatę, czy to banan w jego kieszeni, czy też cieszy się, że mnie widzi. Miałam jakieś 8 lat i nie miałam pojęcia, co to znaczy, po prostu podobał mi się ten zwrot, uważałam, że to zabawne. Mama zapytała mnie, czy rozumiem, o co pytam; skłamałam i odpowiedziałam, że tak.
Przez kilka dni tata nie potrafił spojrzeć mi w oczy, a czasem wręcz mnie jakby unikał.
Minęło wiele lat, zanim dotarł do mnie sens tego, o co spytałam. Na samo wspomnienie czuję ciarki żenady.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mi się kiedyś śniło, że uprawiałem seks z mamą... To było straszne, bo często po takich snach myślisz o danej osobie. Nie mogłem wytrzeć tego wspomnienia z głowy na drugi dzień...
Ja też tak mam. W sensie banana. Szczególnie, jak w tle leci cuckold.
Podróbka starego, dobrego dragomira. Pewnie ta sama osoba co od Urnbriela bodajże