#BlDhI
Nie byłam molestowana ani gwałcona, ani nic z tych rzeczy. Po prostu byłam oddana zabawie tak samo jak moja przyjaciółka.
Bawiłyśmy się w dom. Raz ja byłam mężem, raz ona. Wtedy po raz pierwszy bawiłyśmy się z takim oddaniem. Nie wiem która z nas i skąd usłyszała zakazane słowo seks, ani która wpadła na to, że jest to całowanie się po miejscach intymnych, ale do dziś pamiętam scenariusz, że mąż wraca do domu i popycha żonę na łóżko, ściąga jej spodnie i majtki, a następnie całuje i liże wiadomo gdzie.
Traumy nie ma, lesbijką nie jestem ani ja, ani ona, wciąż się przyjaźnimy i zgadzamy się, że w pokojach naszych dzieci drzwi nie będzie ;)
Być może ostatnie zdanie to taki żart, ale jeśli nie, to nie krzywdzcie tak swoich dzieci. Po pierwsze, dzieci też mają prawo do prywatności, a po drugie, jak będą chciały coś zrobić, to i tak znajdą sposób. Ja na przykład zabawiałam się w podobny sposób z sąsiadką w namiocie w jej ogrodzie;)
- drzwi do pokoju dziecka: wymontowane
- namiot: spalony
- ogród sąsiada - rozkopany, tylko nie wiem co z tą policją pod domem zrobić.
Dajcie znać jak jeszcze mógłbym się przed tego typu sytuacjami zabezpieczać.
@majer po prostu nie mieć dzieci, a jak już za późno na prewencję to można się pozbyć ;D
Majer, myślę że wazektomia to najlepsze zabezpieczenie przed takimi sytuacjami :D
U mnie już za późno. Na żadne radykalne kroki się nie zdecyduję, bo potem znajdą beczki na posesji i do końca życia już nie będę się mógł starać. Co najwyżej zaznam szorstkiej miłości pod prysznicem. Nie dziękuję.
Ja do 14-tego roku życia nie wiedzialam co to seks i się jeszcze nie całowałam, a tutaj 6-latki robią minetki
Przebijam, mam 15 i się nie całowałem
przebijam, mam 16 lat za 3 tygodnie i sie nie calowalam :)
przebijam, mam 16,5 i rowniez sie nie calowalem
wow ależ z was kwiatki, 16 lat i nigdy w życiu się nie całowali, to jest tak bardzo niezwykłe, że musi to napisać jeszcze z 10 takich osób
wow ależ kij w zadzie
Nie mam pojęcia czemu dzieci w wieku 6 lat mają taką wiedzę i co gorsze doświadczenie w tych sprawach. Gdy ja miałem sześć lat to seks był ostatnią rzeczą o której myślałem. Prawdę mówiąc, pewnie nawet nie wiedziałem co to jest. Ja rozumiem uświadamianie dzieci i w ogóle ale to to już lekka przesada.
Widzisz, właśnie problemem w takich sytuacjach często jest to, że dzieci NIE ZOSTAŁY uświadomione tylko tu wyłapaly jedno słowo, tam drugie, trzecie i to sobie poskładały.
W zasadzie to u właśnie małych dzieci seksualność się budzi, a potem usypia aż do okres dojrzewania czyli ok. 12 roku życia. Samoistnie, nawet bez internetu. Ba, płód w brzuchu odkrywa masturbację. Więc to kwestia różnych pomysłów i rozmowy o tym, co będzie się dziać z ciałem dziecka, w sensie uświadamiania.
Nie da się kogoś uświadomić samemu nie posiadając wiedzy. Ile osób przeczytało książkę o rozwoju seksualnym i psychicznym człowieka zanim zdecydowało się na dziecko? Bo w szkole to raczej o tym nie uczą.
I co z tego, takie 'seksualne' zabawy między dziećmi są częste i są normalnym etapem rozwoju. Dzieci inaczej to postrzegają, a jeśli zrobią coś takiego same między sobą, bez żadnych przymusów itd to nie zaszkodzi im to. Taka zabawa w lekarza.
Brakuje najważniejszego 😋 doszła któraś?
Gościu, to małe dzieci
KiedyKulturalnie Ale wiesz, że dzieci również miewają orgazmy?
Jak ktoś zadaje pytanie czy dziecko doszło, to odbieram to jako zbyt daleko idące zainteresowanie. Włącza mi się lampka alarmowa. Może mam ciasne horyzonty, ale zdrowe.
Ja bym uznała to za stanowczo zbyt daleko idące, gdyby było oczywiste, że dzieci mogą mieć orgazm.
Sądzę, że w obecnej sytuacji, gdzie rozwój seksualności nie jest powszechnie dobrze znanym tematem, ktoś pyta dlatego, że jest ciekawy, od jakiego wieku ludzie są w stanie to osiągnąć.
Chociaż można znaleźć lepsze źródła, sądzę, że to jednak pytanie bardziej wynikające z zainteresowania biologią i tym, jak nasze ciała i kiedy się rozwijają, nie chorą wsibskością.
Nie spodziewałam się pod tym pytaniem dyskusji. Nie mam skłonności pedofilskich, uspokoję. Wiem, że dzieci tak się bawiły i bawią i będą bawić, bo to ciekawość. Ja w tym wieku odkryłam tylko, że łaskotanie w stopy jest fajne i robiliśmy to tygodniami sobie wzajemnie. Kto wie, co by było gdybym wtedy odkryła, że coś innego jest fajne.
Wiem z autopsji że to możliwe. Odpowiednie nerwy już tam są i są sprawne.