W podstawówce miałam naprawdę świetnego księdza. Wiecie, takiego z poczuciem humoru, z którym zawsze można się pośmiać, dogadać. W piątej klasie postanowił zrobić nam sprawdzian w mikołajki. Nie podobało nam się to, jednak nic nie mogliśmy zdziałać – nasze prośby o przesunięcie terminu nie skutkowały. Co więc zrobiliśmy? Zgodnie z radą wychowawczyni: jeden z nas przyniósł do szkoły ogromny kamień (wielkości mniej więcej bochenka chleba). Doczepiliśmy do niego karteczkę z napisem „Taaaaaki kamień spadłby nam z serca, gdyby nie było dzisiaj sprawdzianu” i niepostrzeżenie położyliśmy na biurku księdza, gdy wpuszczał nas do klasy. Jego reakcja? Zaśmiał się, zamyślił na chwilę i zapytał, którzy z nas uczyli się wczoraj i czują się naprawdę dobrze przygotowani. Mówił, że wszystkie takie osoby przepyta w ramach sprawdzianu, ale jest haczyk – albo umiemy wszystko i dostajemy szóstkę, albo nie wiemy chociaż jednej rzeczy i dostajemy jedynkę. Dał nam chwilę do namysłu, po czym wszystkich „przygotowanych” poprosił na środek. Wyszłam ja i kilku moich kolegów.
Co zrobił ksiądz? Powiedział, że nam wierzy, i wstawił szóstki bez zadania nawet jednego pytania. Reszta klasy musiała oczywiście napisać normalny sprawdzian kilka dni później.
Pozdrawiam księdza Adama! ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
W mojej klasie (humanistyczna) mamy lektury dodatkowe które musimy zaliczać na zajęciach pozalekcyjnych. W pierwszej klasie znalazł się wśród nich Harry Potter to oczywiście połowa klasy go wybrała. Nauczycielka widząc taką grupę spytała się każdego na ile zna treść lektury i taką ocenę wpisała :) Ja skromna nie byłam, dostałam 5.
nie chce wiedzieć co poczuła reszta klasy :-/
Super wyznanie!!!
Bardzo pozytywne
Potwierdzam, to ja byłem tym księdzem, ale przenieśli mnie na inną parafię bo od czasu do czasu lubiłem pobawić się w doktora z ministrantami.
Baaardzo sprawiedliwie 🙄
Błogosławieni którzy nie widzieli, a uwierzyli :)
Na studiach na "zerówce" profesor postawił 3 koledze tylko za to, że przyszedł, mimo że oddał pustą kartkę - bo przynajmniej miał odwagę spróbować.