#BgTF9

Jestem ofiarą stalkingu. Nie znam tej osoby, ale codziennie dostaję od niej małe rzeczy (około 10-15 zł). Mieszkam w dużym bloku, około stu mieszkań, obok kilka podobnych budynków. Nie pamiętam wielu sąsiadów, ale odkąd (3 mies.) to się dzieje, staram się znać nazwiska i twarze tylu, ilu mogę. Jednak nadal nie przyłapałam swojego stalkera.

Wiem o nim kilka rzeczy:

1. Jest to osoba, która zna się na makijażu i damskich ubraniach. Mogłabym założyć, że to kobieta, ale czytałam o stalkerach, wychodzi na to, że szybko się edukują na temat hobby ofiary. Więc nie wiadomo. 

2. Jest to osoba niepełnoletnia, chodzi do pierwszej klasy liceum. Skąd to wiem? Kilka dni temu nie miała co mi dać. Jej prezenty były mniejsze niż zwykle, np. temperówka, założyłam, że są to jej lub ukradzione kolegom rzeczy. Przekazała mi też swój podręcznik. Niepodpisany, zadbany, od EdB. Zaniepokoiło mnie to. Ta osoba czuje ze mną połączenie przez przekazywanie mi jakichkolwiek przedmiotów, więc je kradnie lub oddaje swoje ważne rzeczy, jeśli nie ma co mi dać. Ewentualnie chce mi dać trochę informacji. 

3. Zna się na technologii lub ma zwykłą wiedzę, która w porównaniu z moją niewielką jest spora. Znalazłam jakiś breloczek w torbie, którego sama nie kupiłam. Był to GPS. Jestem pewna, że byłam śledzona i ktoś czekał na okazję do wrzucenia.

No dobra, ale co ta osoba mi daje? Na początku pomyślałam, że ktoś to zamówił sobie i kurier pomylił drzwi, zostawił na klamce lub wycieraczce, że to jakaś reklama maseczki. Wywalałam to, a taką maseczkę sobie zostawiłam, bo myślałam, że to próbka. Była to maseczka w miarę tania, pasująca do mojej cery. To mi dało do myślenia, bo dzień przed narzekałam na snapchacie, że mam suchą skórę. Ale pominęłam to, uznałam za przypadek, zobaczymy co będzie jutro. I jutro taki słoiczek podkładu, pasujący do koloru mojej skóry (jestem bardzo blada). 
Nie był w oryginalnym opakowaniu, więc po prostu sprawdziłam kolor na szyi i wywaliłam. Później zaczęłam kolekcjonować te przedmioty. Mam w szafie całe pudło, jakieś ubrania, totalnie bezsensowne rzeczy typu szpatułka do naleśników albo gadżety z Tigera. Dziwne rzeczy wyrzucam, na resztę naklejam datę. Jeśli kiedyś będę miała odwagę pójść na policję, będzie dowód.

Szczerze, to się tego boję strasznie, że kiedy skonfrontuję się z tym stalkerem i go jakoś odgonię, to wpadnie w furię i zamiast malutkim dziwnym dodatkiem do mojego życia stanie się potężnym wrogiem, który wie o mnie za dużo. Nie wiem co robić. Chciałam zobaczyć twarz tej osoby kilka razy wstając o piątej i patrząc przez wizjer kilka godzin. Unika pola widzenia wizjera, przechodzi pod nim. Jest bardzo ostrożny, a ja się boję wyjść go zobaczyć. Nienawidzę tej osoby i nienawidzę siebie za tchórzostwo. Jeśli chciałby mnie zranić, już by to zrobił. Powoli zaczynam się bać poranków.
azja Odpowiedz

Ogladalam kiedys pewien serial kryminalny (tytul ulecial) i tam byl podobny problem, rozwiazali to bardzo zgrabnie i w miare szybko. Osoba stalkowana wybierala codziennie inna osobe, ktorej mowila o tym czego jej potrzeba, o czym marzy itp, mowila to tylko jednej konkretnej osobie i zapisywala wlasnie co i komu powiedziala. Sprobuj w kregu najblizszych znajomych taki eksperyment przeprowadzic.

JestemTuHej

@azja To jest bardzo dobry pomysł, jeśli by do tego połączyć to ze snapchatem. Każdej osobie wysłać zdjęcie z reklamy/gazety z jakimś drobiazgiem żeby nie było drogie skoro to licealista. Zapisać co komu zostało wysłane i czekac na '' prezent ''. Potem rozwiązanie na rękę.

urushihara

@jestemtuhej jesli stalker jest rozsądną osobą to nie ma szans, aby sie na to złapała, a na taka właśnie wygląda

NWP

Skoro już raz się na to złapał (maseczka) to czemu nie miałby się złapać drugi raz? Myślę, że to bardzo dobry pomysł!

oorety

@NWP z prostej przyczyny nie złapie się drugi raz - najprawdopodobniej narzekania na suchą skórę były w MyStory, a żeby każdy dostał inne info o prezencie, to wiadomość musiałaby pójść bezpośrednio. Taki stalker musi być czujny, wątpię żeby dał się tak podejść - chyba że chciałby się specjalnie zdemaskować

Brzoskwinkaelo

@oorety Można zablokować MyStory i zrobić grupy po 10 osób, które będą mogły wyświetlić dany filmik czy zdjęcie ( tylko te 10 osób będzie mogło zobaczyć dodane rzeczy na story i tak zrobić ze wszystkimi), a później zawężać krąg poszukiwań

deboraxd

Wie ktoś może co to za film?

pterodaktyyl Odpowiedz

Może załóż monitoring na klatce? Są malutkie, łatwe do schowania kamery

Wedelwawel

Też o tym pomyślałam :D

kvnj

Moze ukryc kamere w jakiejs ozdobie na drzwi?

ToTaPostrzelona

A jeśli ta osoba zdołała gdzieś zamontować tego typu kamerkę tak, by mieć widok na jej drzwi? Skoro potrafiła jej wrzucić GPS-a do torebki, żeby sprawdzać, gdzie jest, niewykluczone, że równie dobrze może kontrolować jej wyjścia z domu w taki sposób i wiedzieć przy okazji też, co też ona majstruje przy drzwiach.

StreetRacer

Kamerę do judasza przykleić. Tylko odpowiednio go wybebeszyć.

muminek01 Odpowiedz

Może kamera malutka na klatce schodowej? Staraj się być zawsze z kimś, nigdy nie wiadomo, kto jest pondrugoej stronie. Czekam na dalszą część:)

PurpleLila Odpowiedz

Zaciekawiła mnie Twoja historia. Mam nadzieję, że będzie dalsza część

Anonwho Odpowiedz

Zdjęcia i filmiki na snapie mogą oglądać chyba tylko osoby, którym na to pozwolimy, których "dodamy" (jeśli się mylę, to niech ktoś sprostuje), więc masz już jakiś krąg podejrzanych. I tak, jak napisała azja, wypróbuj metodę z fałszywą informacją.

xxyyzz

A nie jest czasem tak, że jak konto jest otwarte i nas ktoś zacznie oglądać, to nie musimy go dodawać?

Anonwho

Ze snapchata korzystam od wielkiego święta, więc nie bardzo ogarniam jakie są tam "nowości", ale kiedy zakładałem konto, żeby kogoś obserwować, ta osoba musiała zacząć obserwować też nas. Ale niech wypowie się ktoś, kto wie o tym coś więcej.

wiktorkv

Ja mam konto otwarte i pokazują się wszystkie nazwy, nawet osób, których nie mamy dodanych. Przynajmniej kiedyś tak było, nie wiem jak po tej całej ‚aktualizacji’

Fajno

Można mieć otwarte my story i wtedy mogą oglądać nasze snapy wszystkie osoby, które nas dodały, a my nie musimy ich przyjmować do znajomych (wtedy nie widzimy od nich snapów prywatnych ani my story)
Ale można tez dla danego zdjęcia wybrać opcje „tylko znajomi”, wtedy dostęp do my story jest ograniczony

Metaxa123 Odpowiedz

Bardzo mnie ciekawi jak zakończy się ta historia

mamatofika

@Metaxa123
Mnie też. Autorko czekam na ciąg dalszy.

Adkalopatka

Ja również :D

Vukko Odpowiedz

Jeszcze mnie pokochasz! Hehe a tak serio brat, chłopak, koledzy? Kurde ja ci pomogę jak nie mieszkasz na drugim końcu Polski. Siostra koleżanki miała stalkera I źle to się skończyło. Jestem teraz wyczulony na takie rzeczy I szybko je kończę ;)

NieMamMargaryny

@Vukko Sam z siebie jest wyczulony czy zlecasz zadania małej wróżce ? :)

Mitchwe

Przez moją głowę przeszła myśl, że może to Ty jesteś tym stalkerem i akurat tak wyszło, że również czytasz anonimowe jak autorka, więc poprzez możliwość pomocy, miałbyś z nią większy kontakt. Co książki córki robią z człowiekiem 😅

DelgadotheWriter

Anonimowi, łączmy się i róbmy warty po godzinie!

OgorkiWkarmelu

Ja biere dzisiejszą warte, jutro DelgadotheWriter

OgorkiWkarmelu

@DelgadotheWriter dzisiaj ty masz warte

OgorkiWkarmelu

@DelgadotheWriter dzisiaj ja mam warte, jutro ty

OgorkiWkarmelu

Ktoś jeszcze bierze warty w ogóle?

Patriota Odpowiedz

Ludzie, piszecie o rozwiązaniach problemu, a jak typ jest dobry, to właśnie wszystkie sobie przeczytał. XD Ja bym osobiście polecał ogarnąć jakiegoś kumpla-byka, który będzie robił za ochronę i złapanie typa na gorącym uczynku.

doznudzenia Odpowiedz

Czytam to wyznanie i na sam koniec kot na mnie wskoczył. Mini zawał serca.
A tak na poważnie: zainstaluj kamerkę. Ale uważaj jak to robisz i gdzie. Nie mów nikomu, że masz taki zamiar. Nie zamawiaj paczki do domu (zamów do pracy, lub zamów profesjonalną firmę). Moze nie u Ciebie na drzwiach, a przy wejściu do bloku. Możliwe, ze już masz kamerkę przy swoich drzwiach. To brzmi jak poważny stalking (GPS). Zbieraj dowody. Nic nie wyrzucaj. Na wszystko naklejaj daty i staraj się nie dotykać. Jak już będziesz wiedziała kto to: najpierw prawnik, a potem policja (żeby Cię nie próbowali spławić). Osoba ta nie chce cię skrzywdzić, ale jest to przerażające.

AgnieszkaOsiecka Odpowiedz

Jeśli byłabym w Twojej sytuacji, Autorko, nie zwlekalabym z pójściem na policję. Sprawa może się nasilić z dnia na dzień, a Ty nie zdążysz zareagować.

Deifess

Ale za co ? "Ktoś daje mi drobne prezenty codziennie " to nie powód do zgłoszenia niczego.

AgnieszkaOsiecka

Nie chodzi tu o dawanie drobnych prezentów, ale choćby o sam fakt wrzucenia nadajnika GPS do torebki... To już jest podstawa do zgłoszenia sprawy na policję.

Zobacz więcej komentarzy (22)
Dodaj anonimowe wyznanie