#BgAo9
Wspinamy się właśnie po krętych schodach, aż tu słyszę jakieś chichoty moich "koleżanek". Z racji, że wlekłam się jako jedna z ostatnich, zapuściłam żurawią szyję w celu uzyskania informacji na temat ogólnego rozbawienia.
A tam co... proszę bardzo! Jednej ze studentek (w dosyć obcisłych spodniach) poszedł szew na kieszonce, centralnie na pośladku, tak że 1/3 półdupka była obnażona. Wszystkie studentki rozbawione, ale żadna się nie pofatyguje z wyjaśnieniami. Lepiej się napieprzać.
Niewiele myśląc zdjęłam bluzę, przepchałam się do przodu i zawiązałam ją dziewczynie na biodrach, szepcąc do ucha słowa wyjaśnienia.
Zdążyłam w samą porę przed wejściem do auli pełnej fizjoterapeutów (czyli prawie samych facetów), którzy zrobiliby sobie z biedaczki niezłą używkę.
Życzę swoim "koleżankom" z roku 300 razy więcej empatii do pacjentów, bo tu się nie popisałyście.
To ja się nie dziwię czemu tylko jedna na 5 pielęgniarek przejmuje się losami innych...
No nie wiem czy by sobie zrobili uzywke, jeszcze nigdy nie spotkalam chamskiego fizjoterapeuty, czego oczywiscie nie mozna powiedziec o polowie pielegniarek
Też znam samych świetnych i pomocnych fizjoterapeutów :)
Hmmmm może dlatego, że najprawdopodobniej pielęgniarek spotkałeś w życiu kilka razy więcej?
Moja mama pracuje jako opiekun i pracuje z Paniami pielegniarkami. Z tego co mówi, to tam sie niezłe rzeczy odpierdalają i wsyzstkie pielęgniarki mają empatię równą niemcom, co pilnowali żydów w obozach koncentracyjnych. To jest odział ze starymi umierajacymi ludźmi, a bicie ich jest na porządku dziennym, niewykonywanie swoich poleceń i zrzucanie wszystkiego na opiekunki. Niezły burdel tam mają
super sie zachowałaś! :D
A potem się mówi o niektórych pielęgniarkach, ze są wrednymi babami...
Ludzie są ludźmi, niezależnie od profesji oraz "założeń zawodowych". Badziewie.
Nie poczuła?
300*0=0
Ale co ja tam wiem...
UM w Lublinie? Jeżeli tak, to z całego serca współczuje. Słyszałem jak sie zachowują tam na pielęgniarstwie. Ja na szczęście jestem na ratownictwie medycznym i jesteśmy w miarę zgrani. Ale to co sie wyrabia na pielęgniarstwie, wzywa o pomstę do lasu.
Okres, to się nazywa okres, nie ciocia z Ameryki. Nie bójmy się tego słowa XD
Nie wiem, może nie umiem czytać, ale nie widzę w tym wyznaniu żadnego nawiązania do okresu...?
@Temeraire
Chyba crimsoneye uznala ze dziewczynie nie urwal sie szew tylko po prostu dostala okres..
Chociaz nie jestem do jej teori przekonana
*tej teorii
Kiedy crimsoneye pisała ten komentarz, wyznanie było w niezweryfikowanych, na początku było nawiązanie do innego wyznania, ale nie jestem w 100% pewna.
Ej, nie wiem, co się dzieje, ale mój komentarz na początku zbierał plusy i był pod wyznaniem dotycząym okresu! Na pewno nie było to to wyznanie! D: