#BbFyw

Czasem czuję się jak ofiara dziwnej mody w dzisiejszych czasach. 

Problem dla wielu może wydawać się błahy, ale dla mnie taki nie jest. Przez większość swojego życia nie miałam większych kłopotów z wyglądem, nie miałam obsesji na punkcie swojej wagi, bo byłam raczej szczupła. Niestety to się zmieniło.

Nagle ze zgrabnej dziewczyny stałam się zakompleksioną kobietą z paroma nadprogramowymi kilogramami. Na początku paroma, potem było ich więcej i więcej. Długo nie mogłam się z tym pogodzić, szukałam przyczyny w swoim trybie życia, ale okazało się, że mam chorą tarczycę. Najpierw endokrynolog ustawił mi leki, potem dietetyk odpowiednią dietę, a trenerka trening na siłowni. Powoli waga zaczęła iść w dół, ale wciąż pracuję nad swoją sylwetką. 

Bardzo mocno to wszystko przeżyłam, jestem bardzo wrażliwa na tym punkcie, ale staram się nie przejmować, co myślą inni, po prostu robię swoje i wiem, że postępuje dobrze. Niestety wymaga to ode mnie ogromnego wysiłku i odporności psychicznej. Wspiera mnie w tym wszystkim chłopak i jestem mu naprawdę wdzięczna, wiem, że mimo wszystko mu się podobam. 

Ostatnio usiadłam na ławce na przystanku czekając na autobus. Zauważyłam, że obcy mężczyzna obok coś do mnie mówi, więc wyjęłam słuchawki i poprosiłam, by powtórzył. Nie jestem w stanie przytoczyć wszystkiego co powiedział, ale zaczął od słów, że jestem bardzo ładna i pięknie pachnę, ale powinnam o siebie zadbać i wie, co mówi, bo jest trenerem. 

Podziękowałam mu za radę, ale podkreśliłam, że nie zna mnie i nie powinien oceniać. Facet kontynuował tłumacząc, że chyba sama wiem, gdzie leży problem, bo chyba mam lustro w domu i naprawdę wystarczy tylko trochę pracy, a będę "naprawdę super laską" i on widzi, że o siebie dbam, ale dbać trzeba też o swoje ciało i zdrowie. 

Całe szczęście przyjechał mój autobus i wsiadłam do niego uciekając od natręta. W oczach miałam łzy. Być może nie miał złych intencji, ale ewidentnie miał problemy z myśleniem. Rozumiem, że można kogoś taką gadką zmotywować, ale on nie znał mojej historii, nie wiedział, że od pół roku jestem na diecie i ćwiczę na siłowni trzy razy w tygodniu. 

Nie wiedział, że jestem chora. Nie widzę nic złego w szczerej rozmowie z bliską osobą, u której zauważyliśmy problem. Ale zaczepianie totalnie obcych ludzi i mówienie im, żeby wreszcie coś ze sobą zrobili jest dla mnie szczytem chamstwa i oznaką płytkiego rozumowania.
ad13 Odpowiedz

Mnie się wydaje, że on nie tyle chciał Cię zmotywować, co zyskać klientkę i zarobić. Chyba, że jakiś szurnięty misjonarz się trafił...

CzarnyOpal

Właśnie, trzeba było wziąć namiary i wystawić mu opinie w internecie, dokładnie opisując jak pozyskuje klientki

dnoiwodorosty

To jest ciekawe wyznanie zwłaszcza w kontekście internetowej avanti AL / MS. Przemysł urodowy tak właśnie działa i Staśko wypunktowała idealnie.

Serwatka31

Yhm, akurat wszyscy czytający będą wiedzieli, co oznaczają te dziwne skróty.

Ostrzenozeinozyczki

Ja się bardziej zastanawiam kto to jest Staśko.

dnoiwodorosty

Nie napiszę, bo się boję pisma przedprocesowego na 50 000 ¯\_(ツ)_/¯

QueOlka

Chodzi o Maję Staśko i Anię Lewandowską. @Dno nie ma czego się bać. PS. Nie, nie mam 50k w kieszeni.

dnoiwodorosty

@QueOlka dzięki ;) strasznie się nie boję, po prostu myślałam, że to głośna historia i nie chciałam się rozpisywać. Jeśli ktoś nie wie to może jest dobry moment na przeczytanie tekstu Mai Staśko, dobrze podsumowała zjawisko.

Oretyrety Odpowiedz

Facet przekroczył nie tylko normy kultury, to już jest nagabywanie, a jakby się uprzeć to także molestowanie.
Każdy, każdego ocenia, to ludzkie, tylko taką ocenę, normalny człowiek zachowuje dla siebie. Ciekawe jakby się poczuł, gdybyś ty oceniła jego, że wyglada całkiem nieźle, ale mógłby zadbać o rozwój intelektualny, bo taki ciut nie za mądry się wydaje.

PrzezSamoH

Wiadomo, że facet zrobił źle, ale autorka powinna zadbać o dystans. Niestety trafi jeszcze nie raz na jakiegoś chama lub po prostu nietaktowną osobę. Szkoda Życia na przejmowanie się ludźmi, którzy nas nie obchodzą.

Dragomir

Molestowanie? Ty tak na serio?

KlaraBarbara Odpowiedz

Takich osób jak Ty jest mało, myślisz, że w USA 42% ludzi ma chorą tarczycę? Nie mają i zawsze się zasłaniają wymówką o genach i chorobach. Dlatego Cię facet zgeneralizował, co nie było najmilsze, robił to w dobrej wierze i procentowo po prostu nie trafił

MartyMcFly

Ale po co w ogóle próbować trafić? Czy jak widzę kogoś z pryszczami albo jedzącego coś w KFC to mam podejść i powiedzieć mu, co robi źle?

StaryTapczan

Wiesz, zasugerować coś można komuś bliskiemu, kiedy martwimy się o jego zdrowie- i to też nie zawsze w tak bezpośredni sposób, bo każdy zareaguje zupełnie inaczej, nawet kiedy chcemy dobrze, ale mówienie takich rzeczy zupełnie obcej osobie? Chciałabyś, żeby Ciebie zaczepił jakiś przypadkowy przechodzień i zaczął Ci dawać rady i prawić morały odnośnie do Twojej figury, twarzy, zgryzu, włosów, stylu ubioru czy coś? Bo ja nie.

allvar

To jestem jakaś dziwna bo podchodzę do ludzi którzy płaczą gdzieś publicznie, mówię czasem obcym że np ładnie wyglądają albo mają coś pięknego, nie wiedziałam, że to nie w trendzie.

Kruczyca

allvar Nie chodzi o trendy tylko o kulturę osobistą. Ja np. nie lubię słuchać komentarzy na temat swojego ciała od obcych osób, wychodzę z domu w celu załatwienia konkretnej sprawy i nie jestem obrazem żeby mi się przyglądać. Nic mnie nie wnerwia tak jak chamskie babska oceniające sobie każdego wokół. Ale że los obdarzył mnie rzadko spotykaną cechą wyglądu, komentarzy na swój temat słucham praktycznie co drugi dzień.

MartyMcFly

Jak ktoś jest ładnie ubrany czy coś to oczywiście, że możesz mu to powiedzieć. To raczej poprawi komuś dzień, a nie go popsuje.

StaryTapczan

allwar, czymś innym jest powiedzenie komuś, że ładnie wyglada, a czymś innym jest pieprzenie, że ten ktoś powinien schudnąć lub że jest zaniedbany i powinien o siebie zadbać, bo ja się znam i ja tak mówię. Ciekawe, czy sama byłabyś zadowolona, gdyby ktoś obcy totalnie z dupy zaczął Ci gadać, żebyś zaczęła o siebie dbać i inne tego typu. To jest zwykle chamstwo i brak kultury.

Vito857 Odpowiedz

Gość chyba liczył na zarobek. I się przeliczył.
A ty się gnojem nie przejmuj, tylko rób swoje.

milA00 Odpowiedz

Zadaj sobie pytanie czy warto się tak przejmować swoim wyglądem i być na jego punkcie przewrażliwionym. Też taka kiedyś byłam. Nie wyszłam z domu bez makijażu, nawet do sklepu który był pod domem. Wiecznie miałam jakieś kompleksy nie z tej ziemii, choć wiele osób mówiło mi że jestem nie poważna, że jestem ładna, zgrabna i nie powinnam mieć kompleksów, ale to nic nie dawało, i tak nie lubiłam siebie. Teraz również mam kompleksy, myślę że jak większość z nas, ale zaakceptowałam siebie. W końcu chodzę z podniesiona głową i nabrałam pewności siebie i uwierz mi że nic tak nie dodaje uroku kobiecie jak właśnie pewność siebie. Nie przejmuj się a zobaczysz że będzie Ci się żyło lepiej.

Softkitty1 Odpowiedz

Co go to obchodzi? Nie rozumiem zaczepiania obcych ludzi i komentowania ich wyglądu. Co za mentalny wsiur.

Dragomir Odpowiedz

Nie lepiej było wrócić do słuchania muzyki?

Elphaba09 Odpowiedz

Trzeba było mu wprost powiedzieć, że na chorą tarczycę lustro w domu nie pomaga. Ja mam problem w drugą stronę, nie mogę przytyć i jak ktoś mi wytyka za niską wagę, to mówię wprost, że jak znajdzie cudowny lek na moją chorobę, to z chęcią go przyjmę. Większości się wtedy robi głupio i przepraszają, a ja mam nadzieję, że następnym razem pomyślą, zanim dadzą komuś "złotą radę"

Fruktoza666 Odpowiedz

Musisz byc na serio upasiona skoro ludzie na ulicy zwracaja ci uwage. Zmien dietetyka bo juz dawno powinnas schudnac

Dodaj anonimowe wyznanie