Miałem pacjentkę na oddziale – stwierdzona schizofrenia, przebywała na sali z inną kobietą z zespołem otępiennym. Był to czas Bożego Narodzenia. Wchodzę w nocy do sali i coś śmierdzi i śmierdzi, po sprawdzeniu wszystkich możliwości zapach wciąż pozostaje. Okazało się, że pani ze schizofrenią poczęstowała swoją kupą koleżankę, która to zjadła, uznając prezent za czekoladę. Na choince też znalazły się dodatkowe... brązowe bombki.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może i obrzydliwe, ale przynajmniej ekologiczne na miarę europejską :) Czekać aż Ursula von der Leyen zaproponuje odpowiednie regulacje i wprowadzi obowiązek koprofagii, żeby uratować planetę. Mam nadzieję że wtedy aktywiszsza zamiast przyklejać się do asfaltu, zaczną jeść swoje odchody by dać przyklad innym.
Ty weź czasami przeczytaj w całości chociaż jeden artykuł w stylu "Unia zakazuje".
Po przeczytaniu krzykliwego nagłówka dowiesz się, że nie ma żadnego zakazu, tylko zalecenie, które cię nie dotyczy i jest skierowane do jakiejś wąskiej grupy ludzi, a na końcu, że to nawet nie jest wdrażany projekt, tylko czyjaś propozycja.
Autorzy nagłówków medialnych to kłamliwe ścierwa, które cieszą się, że wywołują takie opinie jak twoja.
Aha. Detektywa zeroemisyjna też mnie nie bedzie dotyczyć? Jedzenie z drugiej półkuli też (bo TUTAJ się nie będzie opłacało albo nie będzie się dało)? A może zakaz wjazdu autem do zielonej strefy nie będzie mnie dotyczył? Nawet nakrętki przytwierdzone do butelek i papierowe słomki mnie dotyczą.
Taaak unia będzie ci kazała jeść gówno. Czy ty siebie słyszysz?
Dyrektywa* tylko mi słownik chciał być mądrzejszy.
A coś choćby o umowie z Mercosur to słyszał, czy nie słyszał? Serio, ja chyba rozmawiam z piętnastoletnimi niebieskimi albo tęczowym demokratami.
Coś się dzieje (na waszych oczach).
Wy: czy ty siebie słyszysz?
A ja spytam: czy ty umiesz dodawać dwa do dwóch czy nie? Ale chyba nie muszę pytać, bo odpowiedź wyczytałem pomiędzy wierszami.