Moja nauczycielka w gimnazjum, widząc kogoś z puszką coli w ręce, mówiła, że to niezdrowe. Często też brała takiego delikwenta do tablicy i powtarzała „Było kupić sobie maślankę, lepiej by ci się myślało”. Doprowadziło to do sytuacji, że piliśmy napoje gazowane tylko na korytarzach, gdzie jej nie było.
Na zakończenie gimnazjum wszyscy w klasie, bez wyjątku, kupili jej po 2 litry maślanki (smakowej). Piękny był to widok, gdy ledwo trzymając się na nogach pakowała do siatek 56 litrów maślanki....
Zemsta jest słodka, bo inni nauczyciele dopytywali, dlaczego dostała tak niezwykłe prezenty :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Mój wychowawca też miał swój ulubiony napój - Kubusia w 900ml butelce i zawsze przypominał nam, że cola to zło, ale Kubuś jest fantastyczny :DD
Zemsta? Za co zemsta? Za to że chciała dla was dobrze?
Taka zemsta to tylko przyjazny dowcip.
Za nadgorliwość i głupie odzywki.
Może za to, że kobita brała ich do odpowiedzi i wyśmiewała na forum klasy za picie coli, co jest niepoważne przy zawodzie jaki wykonuje -.- przynajmniej to wywnioskowałam z wyznania.
Pozytywne wyznanie :D
Trzeba było kupić myślankę lepiej by ci się myślało.
Albo
Trzeba było kupić maślankę lepiej by ci się maślało.
😁
W sumie to ma rację. Cola nie ma żadnych skladnikow odżywczych tylko puste kalorie w postaci cukru. Póki jesteście dziećmi i macie dużo ruchu chodząc do szkoły to nic się nie dzieje bo spalacie te kalorie, ale jak część z was pójdzie do pracy siedzącej to będzie otyłość jeśli nawyk picia słodkich napojów bez wartości odżywczych pozostanie. Lepiej jeść i pić rzeczy które mają jakieś wartości i sycą na długo zamiast tylko dostarczać niepotrzebnych kalorii a się tym nie najesz nawet ani witamin w tym nie ma.