Nie widzę sensu, aby dalej żyć. Mam ok. 25 lat, zarabiam minimalną. Straciłem prawo jazdy, mam niesprawne auto. Chcę się przebranżowić, ale aby to zrobić, trzeba zainwestować sporo pieniędzy, tylko gdzie je zarobić? W Polsce to niemożliwe, praca za granicą – byłem już, zostałem oszukany. Z tatą kontaktu nie mam, mama umarła, siostra ma już swoje życie. Mam tego dość, tego udawania wokoło, że jest dobrze. Pracuję zdalnie, ale mam już dość. Czuję się w ogóle nikomu niepotrzebny. Po co ja w ogóle żyję? Czy ja w ogóle kogoś obchodzę? Zerwałem znajomości, bo nie czułem z nimi wspólnego vibe. Wczoraj wypiłem sam pół litra i wypaliłem całą paczkę papierosów. Mam już dość, chcę zarabiać więcej pieniędzy, ale nie wiem, co robić. Za rok kończę 26 lat i jak wejdą podatki, to będzie jeszcze gorzej. Co ja mam robić, skąd brać pieniądze, aby inwestować w siebie, jak ledwo na życie starcza. Jaki jest w ogóle sens tego, abym ja żył?
Dodaj anonimowe wyznanie
na początek odstaw fajki i wódę - to pomoże zaoszczędzić. Jeśli palisz paczkę dziennie to obecnie ponad 600 pln miesięcznie przepalasz, czyli 7200 rocznie, czyli pewnie dodatkową wypłatę. A to tylko fajki. Prawko straciłeś - to je odzyskasz kiedyś. Auto jak niesprawne to sprzedaj - bo generuje tylko koszty. Zresztą, nawet nie masz prawka w tej chwili.
Narzekać i użalać się nad sobą jest najprościej. Chcesz się przebranżowić... ale nic nie piszesz o wykształceniu. Moje życie też nie było lekkie, musiałam iść do zawodówki, żeby jak najszybciej zarabiać i pomóc mamie. Jak byłam w Twoim wieku poszłam do liceum zaocznego. Utrzymywałam się sama, za czesne musiałam płacić. Zdałam maturę. Potem powstały szkoły darmowe, policealne, kierunków od wyboru do koloru. Za darmo. Zrobiłam jeden kierunek, już jako mężatka, z mężem razem chodziliśmy do szkoły. Potem dla własnego rozwoju chodziłam na 3 inne kierunki. Da się? Da! Tylko trzeba wziąć się za siebie. Więc jeśli nawet masz wyższe wykształcenie, ale kompletnie się nie odnajdujesz w zawodzie to zejdź poziom niżej i zrób technika, ale w zawodzie który da kasę i satysfakcję.
Boże... Prawo jazdy samo się straciło, znajomi sami się stracili, praca sama się nie zmienia. Kurczę, kto to wszystko może zmienić...
Aż mi cię szkoda. Podaj dane, to przyjadę cię pocieszyć
jak pracujesz zdalnie z minimalną? XD
pewnie robi na słuchawce, czy coś