#BV1D7

Nie widzę sensu, aby dalej żyć. Mam ok. 25 lat, zarabiam 2-2,5k na rękę. Straciłem prawo jazdy, mam niesprawne auto. Chcę się przebranżowić, ale aby to zrobić, trzeba zainwestować sporo pieniędzy, tylko z czego je zarobić? W Polsce to niemożliwe, praca za granicą – byłem już, zostałem oszukany. Z tatą kontaktu nie mam, mama umarła, siostra ma już swoje życie. Mam tego dość, tego udawania wokoło, że jest dobrze. Pracuję zdalnie, ale mam już dość. Czuję się w ogóle nikomu niepotrzebny. Po co ja w ogóle żyję? Czy ja w ogóle kogoś obchodzę? Zerwałem znajomości, bo nie czułem z nimi wspólnego vibe. Wczoraj wypiłem sam pół litra i wypaliłem całą paczkę papierosów. Mam już dość, chcę zarabiać więcej pieniędzy, ale nie wiem co robić. Za rok kończę 26 lat i jak wejdą podatki, to będzie jeszcze gorzej. Co ja mam robić, skąd brać pieniądze, aby inwestować w siebie, jak ledwo na życie starcza. Jaki jest w ogóle sens tego, abym ja żył?
rocanon Odpowiedz

Sytuacja na rynku pracy wbrew pozorom nie jest wcale taka zła, a wręcz w wielu branżach brakuje pracowników i to nie tylko specjalistów. Nawet osoba bez jakiś większych kwalifikacji coś sobie znajdzie. Jeśli ktoś chce pracować, to sobie jakąś pracę znajdzie. Oczywiście na początek raczej nie oczekuj kokosów, ale można też znaleźć lepsze oferty.
Btw. jeśli pijesz i palisz, to nic dziwnego, że nie dajesz rady nic odłożyć. Inwestycja w słownik też nie zaszkodzi.

JoseLuisDiez

To właśnie jest dziwne, że ludzie u których ciężko z kasą, często ostatnie z czego rezygnują to używki - alkohol i papierosy. Znam kilka osób, które przepalają 1/3 swojej pensji i nie chcą rzucić palenia, nawet nie próbują, tylko wolą narzekać, że jest ciężko.

Econiks Odpowiedz

Może przestań być taką jęczącą bułą? Sam siebie sabotujesz i płaczesz, że nic ci nie wychodzi.
W Polsce jak najbardziej możliwe jest zarobienie w takim wieku większych kwot, trzeba tylko chcieć. A Ty nie chcesz, bo wolisz się użalać nad sobą i dodatkowo idziesz w kierunku chlania i palenia jako rozwiązania problemów, brawo.
Jak się chce pieniądze to się pracuję, nawet na więcej niż 1 etat. Są setki rozwiązań, dofinansowań itp, wystarczy tylko ruszyć tyłek i poszukać, bo nikt ci nie poda kokosów na złotej tacy.
Ze znajomymi tak samo, narzekasz na samotność, a zrywasz kontakty z powodu braku "vibe".
Prawa jazdy nie traci się za nic,. Prędkość? (bo trzeba zapierdalać), czy alkohol (bo nic się nie stanie)? Istnieje coś takiego jak komunikacja miejska.
Skoro nie masz kwalifikacji, ani wykształcenia mogłeś chociaż pójść na studia albo jakiegoś cosinusa (są jakieś darmowe kierunki weekendowe), czy innej szkoły, nawet na gówno kierunek, by mieć cokolwiek, plus zniżki studenckie i ulgi podatkowe, zwłaszcza, że przez ostatnie 2 lata nauka była na części kierunków zdalnie.

Molololo Odpowiedz

Bida aż piszczy, a kasa na wódę i fajury jest... Nie widzisz związku?

PoraNaPiwo Odpowiedz

Przede wszystkim to weź się ogarnij. Prawa jazdy nie straciłeś za ładne oczy, samochód sam się nie zrobił niesprawny. Jak stać Cie na fajki i wódkę, to chyba nie jest tak źle. A jak masz mało kasy, to zawsze możesz zacząć dorabiać w weekendy: sprzatanie ogródków, budowa, robienie zakupów, pomoc przy przeprowadzkach, remontach itd. Tylko zamiast jęczeć trzeba szukać i wziąć sie za robote.

didja Odpowiedz

Sprawdź sobie PARP oraz dofinansowania z Urzędu Pracy. Można dostać nawet do 100% dofinansowania do studiów, kursów, szkoleń. Jakie masz wykształcenie, na co chcesz się przebranżowić? Jak skończysz 26 lat, to możesz założyć własną dg, najpierw na mały ZUS pomniejszony, potem na mały, tak zlecą Ci ponad trzy lata. Zainwestuj w konsultację z dobrym doradcą podatkowym, on powie Ci, jaka forma wymaga najmniejszych nakładów na ZUS, skoro boisz się tego obciążenia. Oczywiście, jeśli nie znajdziesz lepszej pracy. No i przede wszystkim - dlaczego straciłeś prawko? Alkohol? Pół litra i paczka papierosów to prawie 50 zł. W ciągu miesiąca przepijasz/przepalasz kilka stów. To akurat wystarczy na kurs/szkołę/studia. Skoro zarabiasz na rękę ok. 2,5, to jesteś na minimalnej. Dlaczego? Młody, zdrowy mężczyzna od ręki zarobi ok. 4 tysięcy jako magazynier w Biedronce czy Lidlu. Przemęcz się przez rok, odłóż sobie chociaż z 10 tysięcy. Zadbaj o odzyskanie prawa jazdy. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale we Wrocławiu szukają kierowców MPK i motorniczych, na dzień dobry ok. 5.000 brutto, po roku ok. 15% więcej, po 5 latach - ok. 6500 zł wszystkiego brutto. Kierowcy TIR-ów mają ok. 10.000-12.000 zł, fakt, że muszą za to ogarnąć swoje utrzymanie, ale znam osoby, które wybierają krótsze trasy zagraniczne (do tygodnia), więc śpią w naczepie, a na kilka dni można jedzenie w większości wziąć ze sobą, więc aż tak wiele nie wydają. O specjalistach z zakresu budownictwa to już w ogóle nie mówię. No i ucz się języka, to się zawsze przyda.
Chłopie, póki nie jesteś niepełnosprawny, życie przed Tobą! Zwłaszcza że dopiero wszedłeś w dorosłość.

Econiks

Przed niepełnosprawnymi też całe życie, mogę się założyć, że część z nich nie użala się nad sobą jak autor, a dodatkowo są bardziej zmotywowani.

ohlala

Ogólnie się zgadzam, ale chciałam tylko powiedzieć, że akurat ten mały ZUS to kpina, więc autor musi mieć solidny plan zanim założy działalność gospodarczą, żeby przez 2 lata wybić się na tyle, aby dobrze wyjść na kontynuowaniu działalności.

Pójście w motorniczego/kierowcę to dobra opcja. Nie jest może szczególnie ambitna, ale autor może się spełniać poza pracą. Tylko musi psychikę ogarnąć.

Econiks

Dobry kierowca nie traci prawa jazdy, a jednak kierowca tira, czy środka publicznego musi coś sobą reprezentować. Tu już nawet nie chodzi o umiejętności, a o bezpieczeństwo. Lekkomyślny człowiek za kółkiem to bardzo zły pomysł.

ohlala

No dlatego musi się ogarnąć.

quaczek

Kierowcy nie spia w naczepie tylko w kabinie. No chyba, ze jestes nielegalnym imigrantem i wlasnie probujesz przeszmuglowac sie do UK ;)

didja

@quaczek

Fakt, pomerdały mi się pojęcia :D.

Vito857 Odpowiedz

Rzuć picie i palenie. To pierwszy krok do oszczędzania pieniędzy, a naprawdę idzie na to w cholerę pieniędzy.

JMoriarty Odpowiedz

Drażni mnie jak ludzie się tak żalą. Nie da się... Jest BARDZO dużo rzeczy, których można sie nauczyć za darmo. Np. żeby zostać programistą jedyne co potrzebujesz to komputer i internet, żadne kursy i durne bootcampy. Tylko chcieć się musi.
A prawa jazdy nie stawiłeś bez powodu.

cluelesstapioca Odpowiedz

chcesz być w targecie pomocy państwa, to zrób sobie dzieci i zostań bezrobotnym

monzStanu Odpowiedz

zło nas bardzo lubi alienować od innyc, wtedy łątwo wpaść w pułapkę nałogów, szczególnie, że od facetów 'wymaga się bycia: zaradnym, silnym psychicznie, silnym, dobrze zarabiającym itd itp' (a de facto jesteśmy słabsi psychicznie niż kobiety), znajdź pasję, idź w nią, znajdź przychylnych Ci ludzi, czytaj książki, a jak ciężko weź różaniec(nie żartuje, mi mocno pomógł, od ponad roku zasuwam NP).
wiem jak mi ciężko było wyjść z nałogów, z tego piekła, nie idź proszę tą drogą.
otaczaj się ludzmi dobrymi, nawet jak nie ma 'vibe', ale są to ludzie wartościowi, którzy Cie wespra a Ty ich:)
najlepiej jak sie ma grupę facetów, ale nie jakiś pato (alko, fajki, ziolo, dupy) tylko takich, z którymi można pogadać, wyjsć w góry, na rower czy pomodlić się. Trzymaj się

Lyssa Odpowiedz

witam w rzeczywistości dziecino - zarówno zarobki, jak i stan posiadania u ciebie jest taki, jak u większości )nawet większy - bo bez podatku). Przyzwyczajaj się.

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie