#BRpNM
Prowadzimy domową hodowlę kotów rasowych. Niedawno nasza kotka była w innej hodowli u kocurka na kryciu. Mąż pojechał ją odebrać, a jak wrócili żartobliwie zapytałam "I co, kotka bzyknięta?", a on odpowiedział "O tak, chyba z 10 kociakow urodzi, bo bzykała się jak szalona".
Nie byliśmy świadomi, że nasz syn stoi tuż za nami. Zrozumiał, że to tata kotkę bzykał... Mieliśmy z nim dziś trudną rozmowę...
Panie przedszkolanki powinny mieć dystans do takich małych dzieci, wiadomo że czasami palną glupotą 😂
Propsy za nazwe 💜💜💜💜
Tak, ale gdyby się okazało ze w domu faktycznie był problem i nie zareagowalyby to byłby na nie jeden wielki hejt. Wystarczy popatrzeć na wyznania gdzie szkoła nie reagowala na przemoc.
@GallaAnonim problem? Ale jaki problem przeciez on nie powiedzial nic w stylu tata bije mame, ze jakas przemoc czy cos tylko tu mozna sie domyslec ze dziecko palnęlo glupote
Zoofilia jest problemem, a tak zabrzmiał ten tekst autora. Równie dobrze można stwierdzić, że dziecko coś przekręciło mówiąc, że tata bije mamę. Przecież mógł jej dać niewinnego klapsa, prawda?
|-/
😂
@Motrohead ??
Ci nauczyciele teraz wzywaja rodziców o byle pierdołe, a gnebienia czy bicia zauwazyc nie potrafia...
Zoofilia to dla ciebie pierdoła?
niebieskiatrament A skąd wiesz, że TE nauczycielki nie zwróciłyby uwagi, gdyby podopieczny był bity przez rodziców? Czy po prostu sobie generalizujesz?
Dokładnie...
Minusy, serio? Sa tak po.ku.rwieni ludzie, którzy nie uważają tego za problem?
AdaWitch - gdzie w wyznaniu jest coś o zoofilii?
Dziecko powiedziało przedszkolankom "tata bzyknął kotkę", więc z ich punktu widzenia jest to zoofilia.
Albo udają, że nie widzą
W pewnym przedszkolu wisiała kartka na drzwiach ,, nie wierzcie swoim dzieciom we wszystko, co opowiadają o nas, a my nie będziemy wierzyć w to, co mówią o was,,
Kotka porządnie bzyknięta, "rozmowa" z synem już odbyta...ja tu widzę same plusy 😂😂😂
Nie sądzicie, że przedszkolanka zaoszczedzila rodzicom problemów i hejtow od innych rodziców, ktorzy robiliby aferę jak oni wychowują dziecko i co się tam w domu dzieje, skoro dziecko ich pociechom takie rzeczy mówi. A tak przedszkolanka powiedziała rodzicom o czym ich dziecko mówi w przedszkolu, a oni mogli synkowi wytulmaczyc o co chodzi i ze takich rzeczy się w przedszkolu nie mówi.
Moja mama również ma hodowlę kotów rasowych. I syna, mojego pięcioletniego brata. Bardzo dobrze rozumiem Twój ból, autorko. :)
Kurcze normalnie zoofilia... a nie czekaj wszystko spoko tylko przedszkolanki jak zwykle robią aferę o gówno