Od dzieciństwa zmagam się z wadą wzroku. Moja wada jest dość głęboka. Jestem dalekowidzem, a moja wada wynosi +6 i +8. W technikum poznałam pewną dziewczynę, od razu się zaprzyjaźniłyśmy. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że ona również ma dużą wadę wzroku. Okazało się jednak, że odwrotną do mojej, jest bliskowidzem.
Zdarza się, że obie nie zabierzemy ze sobą okularów do szkoły i wtedy musimy polegać na sobie. Dzięki Bogu, że ją poznałam! Teraz wiem przynajmniej, kto mówi mi "cześć", kiedy mijam się z ludźmi na przerwie, a ona wie kto jej w danym momencie macha lub co pisze na tablicy. Ludzie! Szanujcie wzrok, bo skończycie tak jak my! ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Uzupełniacie się ;)
No shit, Sherlock...
Miałam podobną sytuację z moją Mamą. :D
Kiedyś poszłyśmy bez okularów do sklepu. Chciałyśmy przeczytać skład jednego produktu, który niestety był nadrukowany małym i w dodatku nieostrym drukiem. Ludzie się na nas gapili, kiedy ja trzymałam pudełko tuż przy nosie, a Mama na jak najdalej wyciągniętej ręce. :D
Ja jestem krótkowidzem i już przy wadzie -3.25 nie ruszę się nawet do sąsiędniego pokoju bez okularów. Naprawdę możesz nie zabrać okularów przy dwa razy większej wadzie? Mimo że masz plusy, domyślam się, że to tak samo mało komfortowe. ;-;
Też się zastanawiam. Nie ruszyłabym się z domu bez okularów mając taką wadę wzroku. Przy mojej niewielkiej źle mi kiedy nie widzę kto idzie po drugiej stronie ulicy a co dopiero z taką wadą jak autorka.
Mam identyczną wadę co Ty i widzę ostro na odległość jakichś 30 cm, nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez soczewek/okularów...
Nie "bliskowidzem" tylko krótkowidzem xd
jak głuchy i ślepy
Ja tam szanowałam swój wzrok, a sama mam ponad -6 :( A na poważnie, też zawsze miałam takiego "nawigatora". Wstydziłam się kiedyś chodzić w okularach, więc nie miałam pojęcia, kogo mijałam, nie bardzo nawet rozpoznawałam płeć. Teraz, na szczęście mam soczewki, które polecam wszystkim, o ile mogą je stosować :)
Również polecam soczewki ;)
I też, co mi po szanowaniu wzroku, rodziców mam okularników to i sama mam -5.
Jestem krótkowidzem, -9 i -7, wada wrodzona. Po prostu jestem ślepa od urodzenia i tyle. A problem mam na przykład z napisami do filmów w kinie, a szkoda, bo uwielbiam chodzić do kina :(
hmm mam większą wadę od Ciebie, noszę soczewki od 8 lat, i radzę sobie świetnie ze wszystkim i nie narzekam
A czy ja narzekam? Mówię tylko, że nie widzę tak dobrze jak bym chciała. A jeśli już się licytujemy, kto ma gorzej, to noszę okulary od czternastu lat i patrz! żyję.
+6 i +8? To już naprawdę duża wada :O
Ja swego czsu nosiłem cylindry miałem wtedy 8 lat jakie było moje zdźiwenie że to noe nakrycie głowy tylko nazwa szkieł
"bliskowidzem" xD