#BLKhE
Trumna już w grobie, wokoło trochę ludzi, ksiądz sypie garstkę ziemi, najbliższa rodzina rzuca kwiaty. Cicho, smutno, nikt nic nie mówi...
I nagle słychać zawodzenie, wszyscy rozglądają się co jest źródłem tego strasznego ryku, szybko okazuje się, że to inny pan Mieciu. Kierownik łokciami toruje sobie drogę między ludźmi, po chwili staje nad dołem, dyszy ciężko, nos ma czerwony, wszyscy wpatrują się w niego z osłupieniem.
Mieciu bierze głęboki oddech, wyciąga coś zza pazuchy i bez wahania ciska tym w dziurę w ziemi. Słychać huk, Kierownik ponownie zalewa się łzami i ucieka.
Zebrani nachylają się nad grobem, ciekawi tego, czym pan Żul pożegnał przyjaciela z ławeczki...
... Piersiówką :D
Oddał, co miał najcenniejszego
To było takie głębokie . 😢
"Wdowi grosz"
Spotkałam się z wkładaniem do trumny piersiówki, piórka do gitary itp. Nie jest to dla mnie złe czy nie na miejscu. Każdy żegna bliskich tak jak chce, tak jak podpowiada mu serce.
dokładnie
myślę że autor tego wyznania nie próbował insynuować, że ten drugi bej zrobił coś złego czy głupiego, chodziło raczej o komizm w tej sytuacji :P
Zapewne mu bardziej podpowiadalo gardlo...
Aż mi łezka poleciała, naprawdę. Może to był jego jedyny przyjaciel albo mieli jakieś wspólne wspomnienia związane z tą piersiówką? Najważniejsze, że pożegnał go tak jak umiał, z całego serca.
No co? Jeśli istnieje życie pozagrobowe, zmarły będzie miał obowiązkowy ekwipunek.
:)
Uff, najpierw myślałam, że dźwięki wydobywają się z trumny.
Gdy moja kolezanka zmarla rodzoce do trumny wrzucili jej papierosy,slodycze,ulubionego pluszaka,perfumy,koc,pieniadze i laptopa :|
Jejciu ile tego, rozumiem pluszaka, ale kasa i laptop to chyba przesada
Dla nas może przesada, ale rodzice pewnie głęboko zrozpaczeni, więc chcieli oddać córce wszystkie jej rzeczy. Ciężko jest oceniać, jeśli nie było się w takiej sytuacji. Druga sprawa, że jeśli takie akcje widzi ktoś niepożądany to grób może zostać szybko zbeszczeszczony...
Wiesz, oni chyba rzeczywiście przesadzili, ale z drugiej strony, gdy się nad tym głębiej zastanowiłam... Doszłam do wniosku, że sama powinnam zostać pochowana z paczką Pink Elephantów, moim laptopem i paczką truskawkowych żelków XD
Piękny gest...😌
Jak umierał mój tata jego kolega z pracy przyniósł mu piwo takie jak czasami po szychcie pili czekając na autobus. Prosił nas żebyśmy mu zwilżyli nim chociaż usta bo tak chcial sie z nim pożegnać razem wypic ostatnie piwo. Strasznie mnie ten gest wzruszył wiec to co zrobil ten pan Mieciu jest według mnie jak najbardziej na miejscu. 😊
Przypomniała mi się kreskówka włatcy móch
Dobry żul 👏
Polać mu 😂