#BIuTp
Jak co wieczór, około godziny 22 postanowiłam wziąć szybką kąpiel. Miało to trwać dosłownie 15 minut, więc udałam się pod prysznic, ponieważ chłopak czekał na mnie z przekąskami i odpalonym laptopem, gdzie mieliśmy sobie zorganizować seans horrorów.
Wszystko spoko, wchodzę do toalety, rozbieram się, odsuwam kabinę prysznicową i puszczam wodę, aby zleciała zimna z rur i napłynęła ciepła. Pech - odpływ zatkany. Woda stoi już po kostki. Wiedząc, że może to być wina włosów, postanowiłam włożyć palec do odpływu, aby go udrożnić. I wtedy stała się katastrofa. Mój wskazujący palec utknął w środku. Próbowałam wyciągnąć go na różne sposoby, ale nie mógł nawet drgnąć. Wtedy w panice zaczęłam głośno płakać i wołać o pomoc. W myślach wyobrażałam sobie, że trzeba będzie wezwać jakieś straże, a wtedy będzie trzeba albo odciąć palec, albo rozciąć brodzik.
Wszyscy stanęli na równe nogi... Chłopak, tato, mama. Nie potrafiłam wytłumaczyć co się stało, nagle tato wyważył drzwi. Wyobraźcie sobie minę rodziców i mojego lubego, kiedy zobaczyli mnie nagą, klęczącą pod prysznicem, całą zapłakaną. Co najlepsze, właśnie w tym momencie, chyba pod wpływem adrenaliny, wyszarpnęłam palec z otworu.
Co prawda złamałam paznokieć, ale mój palec jest cały i zdrowy. Tylko dalej jakoś wstyd...
czemu ludzie mają jakikolwiek problem z włosami w odpływie? kupcie sobie nakładane sitko na odpływ i wyjmujcie te włosy, jak tylko woda przestanie sprawnie odpływać (wystarczy tak po prostu je podnieść, w dwóch palcach). ja tak robię od lat i nigdy nawet nie musiałam uzywać kreta ani niczego podobnego...
Ja to robię za każdym razem jak zobaczę włosy, a nie jak woda przestanie odpływać. Kto co lubi, ale dla mnie fuj żeby trzymać kłaki w wannie.
W wannie to rozumiem, ale jak takie cudo zamontować pod prysznicem?
Zależy jaki odpływ jest pod tym prysznicem.
Kolega mówi, że widział podobny film... do momentu wejścia do łazienki chłopaka i jego ojca niemal identyczny. Od tego momentu, podobno, zaczęły się rozbieżności pomiędzy wyznaniem a filmem...
Ale z tego co mi kolega mówił, to głównie stepujące siostry lub mamy klinują się w pralkach.🙂🙂
To z filmu "Psychoza 33 i 1/3?"
Jak dla mnie to jeden z fajniejszych wpisów, w sumie dosyć prawdopodobny i z elementami humorystycznymi :D
Poza wyważaniem drzwi - no chyba, że stary model z kluczem a nie zintegrowanym zamknięciem (taka klameczka pod główną klamką, możliwa do otworzenia z zewnątrz płaskim przedmiotem).
Chyba wynalazlaś nowe prawo Murphyego