#9ocj5

Dużo o moim życiu, trochę o polityce i "sprawiedliwości społecznej".

Mam w tej chwili 30 lat, moje doświadczenia zawodowe zaczęły się 10 lat temu. Z pracą dla młodych było ciężko (czasy kryzysu), szczególnie z kiepskim wykształceniem. No ale chwytałem się różnych zajęć, przede wszystkim po budowach, był nawet krótki epizod za granicą. Po dwóch latach dostałem pierwszą porządną pracę (nadal budowlanka), tzn. około 250 godzin na miesiąc i przy tym wypłata około 2500 zł. Zdobyłem trochę doświadczenia, po dwóch latach zwolniłem się i znów krótki nieudany epizod za granicą, ponowna pracą w Polsce już za 12, później 13,5 zł na rękę za godzinę. Cały czas pracowałem ponad 200 godzin w miesiącu. Po dwóch latach ponowna zmiana pracy (cały czas szukałem czegoś lepszego), w międzyczasie różne kursy itp. – tak spędziłem około 8 lat w różnych firmach, zdobywając doświadczenie, a weekendami chodząc na różne kursy doszkalające.

Od niedawna mam swoją firmę. Na początku nie było lekko, ale od dosłownie kilku miesięcy zaczynam zarabiać ponad 10 tys. na rękę, dalej pracuję 60-70 godzin w tygodniu, większość fizycznie.
Mam żonę, dziecko, mieszkamy w jednym pokoju u teściów. Jeżdżę 13-letnim samochodem, chodzę w ciuchach z Lidla, telefon mam za 600 złotych, mojemu kompowi w czerwcu stuknie 8 lat, a tv dostaliśmy używany od ciotki. Piję mało alkoholu, restauracje odwiedzam sporadycznie. Na wakacjach (poza weekendowymi wyjazdami) nie byłem od czasów szkolnych. Dzięki temu oszczędziłem na remont poddasza u rodziców, mam nadzieję, że za parę miesięcy przeprowadzka.

I teraz dochodzę do meritum – szlag mnie trafia, jak słyszę wszędzie, że powinien się podzielić. Że jestem już tak bogaty, by objąć mnie dodatkowymi podatkami. Że mam płacić na ludzi, którym się robić nie chce, a mają najnowsze telefony, 60-calowe tv i full pakiet w telewizji cyfrowej (wystarczy się przejść obok bloków socjalnych np. w Krakowie)... Do tego co tydzień impreza i najmodniejsze ciuchy. No tak, oni mają czas z tego korzystać. Ja nie... Albo inna grupa – ludzie, którzy będą narzekać latami na swoją pracę, szefa i zarobki, ale nie chce im się nic zmienić w swoim życiu. Mam paru znajomych, którzy mieli większe możliwości, np. kierunkowe wykształcenie, więcej doświadczenia, a nadal tkwią w miejscu, tam gdzie ja byłem parę lat temu.

Jak usłyszałem o "Nowym Ładzie", to już do końca mi ręce opadły. Najbardziej ucierpią osoby takie jak ja, nie ludzie, którzy zarabiają setki tysięcy złotych lub więcej, nie ci obracający na giełdzie milionami, nie potężne koncerny mające fabryki w Polsce, tylko tacy malutcy przedsiębiorcy, którzy przez pół albo całe życie ciężko pracowali, aby wybić się z przeciętności.
Awtroil Odpowiedz

Ten rząd promuje nieudaczników i pasożyty społeczne - swoich wyborców.
Jak ktoś ma 30+ lat, zarabia lepiej niż minimalna krajowa, nie ma dzieci, nie jest emerytem/rencistą, nie korzysta z żadnej pomocy społecznej, czy socjalnej - to w tym kraju jest obywatelem drugiej kategorii.

bazienka

ta niedawno na widzialnej rece post- jestem w 6 ciazy, dejcie materac i reczniki....

rutabo

Niestety ale taki jest europejski trend i w USA tez tak bedzie bo wygrał socjalista, który przekupił nierobów obietnicami.

Przynajmniej

@Zmineralizowana A ludzie, którzy zarabiają więcej niż 10 tysięcy miesięcznie są gorsi? To jest DYSKRYMINACJA.

Lucy5 Odpowiedz

Bosze jak ja Cię rozumiem.... Mam 3 dzieci: studia, magisterki i praca z małymi dziećmi. A teraz mam oddawac na lenie i madki, których najwyzszym osiagnieciem jest wyplucie z macicy dzieci, które jak ona tylko wyciągną rękę po zasiłek. Nienawidz3 PiS

Przynajmniej

@Zmineralizowana To, że ktoś korzysta z zasiłków nie znaczy wcale, że je popiera. I nawet jeśli na chwilę ktoś skorzysta na tych zmianach to tylko na chwilę, bo firmy przeniosą się za granicę i wyższe podatki nic nie dadzą. A tak swoją drogą, to Ty chyba nie jesteś za PiSem...?

DioBrando Odpowiedz

Najgorsze, że prędko się tych skurczybyków u władzy nie pozbędziemy. Ludzie nadal będą na nich głosować, bo dajo pinionszki. A to, że inflacja zapierdziela jak porąbana, to co tam. PiS dobry przecież, daje ze swoich pensji na biednych ludzi.

Patrzaj

Dokładnie. Inflacja jest taka, ze za niedługo nawet za to smieszne 500+ gowno kupia ci ich smieszni wyborcy i zwolennicy.

agathe

Gdyby jeszcze chociaż połowa Polaków wiedziała, co to w ogóle jest inflacja, to byłoby super. No ale lepiej dawać dzieciom do czytania w szkole teksty Jana Pawła II niż nauczyć je podstaw ekonomii, bo przecież jak będą ludzie za mądrzy, to się jeszcze zorientują, że są im rozdawane ich własne pieniądze zabierane w kolejnych dodawanych podatkach i nie zagłosują jak powinni.

JMoriartyy Odpowiedz

Masz ogólnie ogromną rację. Co to w ogóle jest za pierd*lenie, że "powinieneś się podzielić"? A co to ja, k*rwa, organizacja charytatywna? Pracuję na swoje pieniądze i należą się MNIE, nie jakimś nierobom.
Przyjechałam na jakiś czas popracować w Polsce, ale od kiedy usłyszałam o "wspaniałym nowym ładzie" już zbieram się do wyjazdu. Z tego co mi zabiorą dwa nieroby zdołają utrzymać.

rutabo

W Polsce to jeszcze pikus, utrzymuja lokalnych nierobów, na zachodzie sami ich zapraszaja i łoża na ich utrzymanie.

JMoriartyy

Znowu widać, że g*wno wiesz. W Hiszpanii np. nie ma praktycznie żadnych programów socjalnych, a dla ludzi niepracujących w ogóle nie ma żadnych (poza zasiłkiem dla bezrobotnych, oczywiście dla ludzi, którzy na niego zapracowali).

JMoriartyy

W ogóle co to jest za durne gadanie "na zachodzie". Wszystkie kraje w Europie zachodniej są takie same, nie? Tak jak we wschodniej- Polska, Ukraina, Rosja, bez różnicy...

ohlala Odpowiedz

Mnie bawi, że jakoś nikomu nie przeszkadza, że od lat jednoosobowe działalności, które zarabiają wystarczająco, aby się utrzymać, są dobijane przez ZUS i podatki. To, że osoba, która zarabia 35000 rocznie i osoba, która zarabia 85000 są w tym samym progu podatkowym jest kpiną.
(Ale tak, Nowy Ład jest niedopracowany i nieprzemyślany, jak większość pomysłów tych debili, i mam alergię już na samą nazwę. Mi tam kojarzy się bardzo źle.)

agathe

Plus biurokracja jest taka, że nawet jak prowadzisz jednoosobową działalność, to nie poradzisz sobie z księgowością. Gdybym miała wszystko sama załatwiać, to nic innego bym nie robiła, tylko siedziała w papierach.

profirypl Odpowiedz

Jakie czasy kryzysu 10 lat temu? Powodem słabego startu było słabe wykształcenie j pisałeś a nie jakieś wymówki. Nowy ład jest pomylonym pomysłem ale psioczenie na podatki w sytuacji gdy żyjesz w społeczeństwie, dostajesz hajsy na pyrtka żona zapewne miala urlop lub zasiłek macierzyński, do lekarza chodzicie, będziecie korzystać ze żłobka lub przedszkola to głupota. Nikt tez nie zabrania ci iść do knajpy czy kupić nowszy sprzęt nie wszyscy muszą zyc na twoim poziomie.

Esza

Akurat socjal w tym kraju jest zupełnie nieprzemyślany. Dlaczego miałabym nie narzekać na podatki, które go sponsorują?

Iguana69

Zapomniales o wielkim kryzysie?? Jaka wy wszyscy macie krótka pamięć. Mi wtedy obcięli polowe pensji! Z reszta jak wszystkim w mojej byłej firmie i konkurencji.

ohlala

@Iguana69

Ale to już było wychodzenie z kryzysu. Nie mówię, że było idealnie, ale kryzys, o którym mówisz, przypadał na lata 2007-2009

Atropos

@ohlala
Lata 2010-11 to były lata wychodzenia z kryzysu, ale nadal obowiązywały przepisy i mentalność kryzysowa. Szczególnie w mniejszych miejscowościach odbijało się to czkawką i to nie tylko dla ludzi wchodzących na rynek pracy.
Pamiętam te lata, bo sama wtedy zaczynałam dorosłe życie i nie było kolorowo. Dopiero jakieś 2-3 lata później można było się faktycznie odbić, jak komuś zależało na czymś więcej od życia

montana8419

@profirypl
Widocznie byłeś za młody, chodziłeś do szkoły i nie wiesz jaka była sytuacja w kraju. Ja miałem akurat takiego pecha, że zakończyłem swoją edukacje w 2008 i przez parę lat po zakończeniu studiów trzeba było brać byle jaką robotę, a i zdarzało się siedzieć na bezrobociu nawet przez parę miesięcy.
@Atropos
Ja bym rozszerzył etap wychodzenia z kryzysu gdzieś do 2014-15, dopiero później sytuacja poprawiła się na tyle, że było to odczuwalne przez większość ludności kraju.

O czym ty gadasz, umiesz czytać ze zrozumieniem? Bo chyba nie bardzo, a propos 500 plus niech mi je zabiorą byle ceny chociaż za jedzenie wróciły do tych z przed 4-5 lat.
Owszem mogę sobie kupić lepszy sprzęt, samochód chodzić do knajpy, ale po części nie mam na to czasu bo pracuję po 250 godzin w miesiącu a po drugie żyje oszczędnie bo buduję się i wiem, że muszę z czegoś zrezygnować. Ale niektórzy, nie muszą bo dostaną socjalne mieszkanie, opłaty za rachunki zapłaci gmina i jeszcze ktoś im kupi żarcie. Mogą za to cały dzień oglądać trudne sprawy na swoim 60 calowym tv...
Poza tym może jak komuś mało to niech pracuję 1,5 etatu albo robi po pracy jakieś fuchy ...

Przynajmniej

@Esza Socjal nigdy nie jest przemyślany, bo zniechęca łudzi do pracy.

agathe

Jakiś rok czy dwa lata temu czytałam artykuł w lokalnej gazecie o rodzinie, która narzekała, że w mieszkaniu otrzymanym od miasta nie ma mebli. Nie musieli płacić żadnego czynszu, nic, a i tak polecieli do gazety, bo NIE MA MEBLI i tylko łazienka i kuchnia są wyposażone. Okazało się, że mąż nie pracuje, bo kręgosłup chory od urodzenia i nie może, a żona nie pracuje, bo jest w trzeciej ciąży. Ktoś ich nawet znalazł na fejsie - już bardziej stereotypowo być nie może, bo oboje mieli wpisane "szlachta nie pracuje". Więc tak, wkurza mnie niemiłosiernie coś takiego, bo oboje nie pracują, a i tak wypluwają z siebie kolejne dzieci, na które ich nie stać u na które idą pieniądze z podatków, mieszkają w mieszkaniu, które mają za darmo (a płacimy na nie z podatków) i jeszcze im jest mało, bo nie ma w mieszkaniu kanapy i łóżek dla dzieci i na dodatek dostali tylko dwa pokoje, a zaraz będzie trzeci dzieciak. O mnie się nikt nie martwi, bo ja sobie poradzę, nie mam dzieci, mam studia i pracę. No ale to trzeba trochę chcieć i trochę myśleć. Więc ja autora rozumiem, Nowy Ład to jeszcze gorsze dziadostwo niż to co się dzieje już teraz, to nie jest kraj dla uczciwych ludzi i gdyby nie to, że nie potrafiłabym sobie poradzić bez rodziny i znajomych w obcym kraju, już dawno by mnie tu nie było.

Krystia911

Pewnie masz racje, chociaż nie do końca. Ja z porządnym wykształceniem zaczynałem mając 3200 na rękę. Teraz zarobki ponad 2x większe, ale i tak czasy nauczyły mnie oszczędzać, nie chodzic na imprezy, zapomnieć o wakacjach itp. A teraz gdy faktycznie czlowiek "zarabia" widzi jak Ce darmozjady "sasiedzi" maja czas i sily na robienie co tydzień imprezy, siedzenie od rana do wieczora na dworze i jeszcze na te małe pokemony dostają 500 zł to noz sam się w kieszeni otwiera... wkurzające to jest i to bardzo. Ale cóż mozemy zrobic? Ja sobie dam jeszcze z jedną firma szanse, jak nie wyjdzie to pakuje się i jade szukać szczęścia gdziekolwiek gdzie poczuje, że można pracownika, podatnika szanować.

Vito857 Odpowiedz

A czego się spodziewasz po ludziach, którzy kasą ruszyli patologię do urn?

Esza Odpowiedz

Dobrze Cię rozumiem. Niestety nasz naród wybrał sobie taką władze. Czasem zastanawiam się czy nie wyjechać, ale żal mi opuszczać rodzinę i przyjaciół. Być może sytuacja nas do tego zmusi.
Za 10 lat możemy tu mieć druga komune: reglamentowane produkty, zakazane ulotki, pałowanie na demonstracjach, partyjne sadownictwo. Ta przemiana już się zaczęła.

rutabo

Za dużo Gazety wyborczej. Z reszta na zachodzie masz to samo.

Przynajmniej

@Esza Ta przemiana częściowo już została zrealizowana. Pałowanie, łamanie rąk i pacyfikacja demonstracji jest, partyjne sądownictwo też jest (nie żeby za PO było lepiej). A na zachodzie to wszystko też jest.

ohlala

Państw, które są o wiele lepsze od Polski, jest mnóstwo. My się niczym dobrym nie wyróżniamy.

bazienka Odpowiedz

przede wszystkim to kto normalny robi sobie dziecko gniezdzac sie w jednym pokoiku u rodzicow
kolejnosc powinna byc odwrotna- najpierw normalne miejsce do mieszkania, potem potomstwo

karlitoska

Dzieci nie zawsze są zaplanowane, ale popieram też nie zgodziłabym się na taki układ, żeby się gnieździć w jednym pokoju z teściową, żoną i dzieckiem. Facet pracuje i zna się na remontach to powinien wyremontować choćby jakąś kawalerkę w kamienicy, za wynajem takich lokali płaci się grosze, a przynajmniej mieliby prywatność.

Tak to była wpadka, a z budową z chodzi niestety z powodu papierologii,... I jeszcze doszła ta pandemia. Dawniej szedłeś do urzędu skladales wniosek i jeśli był błąd poprawiłeś na miejscu, a teraz wrzuć do skrzynki czekaj miesiąc i dostań odpowiedź, że jedno słowo się nie zgadza. I zacznij zabawę od początku...

hyde989

Też mieszkaliśmy w pokoju u teściów, na szczęście nie mamy dzieci i przy wyprowadzce to pasowało ten pokój podlać benzyną i podpalić. Tak to wygląda jak się nie ma swojej kuchni, swojej łazienki, swojego dodatkowego pokoju i wszystko się gromadzi w jednym. Szczerze, nie umiem sobie wyobrazić żeby się tam zmieściło jeszcze dziecko i jego rzeczy. Żona autora wyznania ma anielską cierpliwość żeby się tak gnieździć i żeby praktycznie nie widywać męża, z moim jestem 8 lat, pracuje on tylko 40 godzin w tygodniu a ja i tak wolałabym żeby pracował mniej i więcej czasu ze mną spędzał, gdyby robił po 60-70 godzin to równie dobrze moglibyśmy się rozstać bo po co być z kimś w związku kto jest wiecznie nieobecny?

Przynajmniej Odpowiedz

Lewica (jako ideologia, a nie tylko partia, a więc także PiS) ma złą definicję sprawiedliwości. Według nich sprawiedliwość jest wtedy, gdy wszyscy mają mniej więcej tyle samo (czyli nic, o czym już nie mówią). Tak naprawdę sprawiedliwie jest wtedy, kiedy wszyscy mają tyle na ile sobie zapracują (nawet jeśli ktoś nie miał do tego dobrych warunków). Wiadomo, że za rządów żadnej współczesnej lewicowej partii korporacjom włos z głowy nie spadnie, bo jeszcze zaczęliby się za bardzo oburzać na rząd, a korporacje mają duży wpływ na politykę (Twitter zamanifestował to usuwając konto Trumpa). Także z zewnątrz ich slogany (równość, dojrzałość społeczna, solidarność, sprawiedliwość, wolność, demokracja, prawa człowieka, poszanowanie dla Konstytucji) fajnie brzmią i często są nawet słuszne, ale sposób ich realizacji w żaden sposób do nich nie prowadzi. Tak naprawdę są one tylko po to, by ich głosiciele mogli wypełnić sobie kieszenie pieniędzmi i obsadzić państwowe instytucje, które często tak bezsensowne, że nikt nigdy o nich nie słyszał, znajomkami.

rutabo

Coca Coli nie przeszkadzało wypuscić w 1936 roku na olimpiadę w Berlinie produktu ze swastyka. Dzis rzygaja tęczą i promuja nowa ideologie. Waże by się kasa zgadzała. Sama korporacja to idealny przykład ucieleśnienia socjalistycznej gospodarki, normy, wieloletnie plany, pranie mózgów pracowników, całkowiete uzależnienie od firmy.

Przynajmniej

@rutabo Korporacje promują to, co im się opłaca. Za ich działaniami nie kryje się żadna idea, bo gdyby tak było to np. nie byłoby miejsca dla Ikei w Arabii Saudyjskiej.

agathe

W 1936 swastyka to nie był żaden zakazany symbol. Partia Hitlera wygrała legalnie w demokratycznych wyborach. Więc nie wiem jaki tu masz problem, że coca cola nie umie przewidywać przyszłości?

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie