#BEpmU
Po paru dniach zadzwoniłem do niej i umówiliśmy się na kawę. W dzień spotkania dostałem od niej rano smsa, że się cieszy że się zobaczymy i że w czasach liceum bardzo się jej podobałem. Zaskoczyła mnie taka wiadomość, nie miałem pomysłu jak odpowiedzieć.
Po południu akurat siedziałem z kolegami, gdy ona zadzwoniła upewnić się co do miejsca, gdzie się umówiliśmy. Gdy skończyliśmy rozmowę powiedziałem kolegom o tej wiadomości od niej, na co oni zaczęli się śmiać i komentować, jak to na pewno tego dnia “zamoczę”, czeka mnie “pukanie” itp. i do tego wydawali małpie dźwięki. Czyli normalne zachowanie facetów w męskim towarzystwie, nic nadzwyczajnego, takie tam pitolenie.
Przyszła umówiona godzina 20:00, byłem punktualnie na miejscu, ale jej nie było. Minęło 15 min, wciąż jej nie było. Przyszła dopiero o 20:30 i była mega chłodna i oziębła. Nic nie zamówiła i rozmowa ewidentnie się nie kleiła. W końcu po 10 minutach wydusiła z siebie “Jak oczekujesz jakiegoś moczenia to najlepiej sam się oblej tym piwem, a potem puknij się szklanką w czoło”.
Jak się okazało po rozmowie nie rozłączyłem połączenia i ona słyszała wszystko, co żeśmy potem mówili…
i tak dobrze, że w ogóle przyszła :P
Zmien kolegow, bo z takim gadaniem dugo nie zamoczysz :D
to będzie trudne wszyscy tak mówią
Jacy dociekliwi :p
bardzo współczuję takiej "randki"
Te 30 minut pewnie myślała nad tym jak Cię zgasić
Pisze ze aktualna :-D
Dobra, dobra - i zamoczyłeś :D ?
Myślałam że w ryj Ci dała. Ale kultura widzę u niej jest skoro powstrzymała sie od gestykulowania.
Co dalej gościu zamoczyles? ;-)
Pewnie już to zrobiłeś skoro dalej z nią jesteś :-D