#BBInB
Karol od dziecka jest na wózku. Niepełnosprawność nadrabia inteligencją, co rok udaje mu się dostać stypendium naukowe. Całkiem nieźle się dogadywaliśmy. Jedyne co nas w nim drażniło (zresztą nadal drażni), to jego przesadzone poglądy na dziewczyny, za bardzo trąci średniowieczem.
Ale do rzeczy. Studiuje z nami pewna bardzo sympatyczna dziewczyna, Alicja. Ona ma o wiele trudniej niż my - studiuje, wychowuje sama synka (na szczęście może liczyć na pomoc swojej mamy), wieczorem i w weekendy pracuje. Chociaż jej ciężko, jest świetną osobą i nigdy nie prosi o taryfę ulgową.
Od jakiegoś czasu bardzo zbliżyła się z Karolem, pomagała mu jak tylko mogła. W końcu zdobyła się na odwagę i powiedziała mu, że go kocha. Karol jednak powiedział, że mogą być tylko przyjaciółmi. Sytuacja jakich wiele, gdyby nie to, jak Karol uzasadnił swoją decyzję. Stwierdził, że nie mogą być razem, bo... "on nie byłby w stanie być z dziewczyną, która wcześniej dała się w liceum rozdziewiczyć i w dodatku zaciążyć" (jego słowa).
Karol był niezmiernie zdumiony tym, jak nasza koleżanka poczuła się tymi słowami zraniona, przecież chyba "nie oczekiwała, że on zwiąże się z kimś takim". Reakcja znajomych też mocno go zadziwiła - zwłaszcza to, że moja dziewczyna dała mu z liścia i nazwała skończonym dupkiem (są z Alą bliskimi przyjaciółkami). Reszta też nie kryje, że jego zachowanie mocno nie przypadło nam do gustu. Traktujemy teraz Karola z bardzo chłodną uprzejmością.
Koleś kompletnie tego nie rozumie. Nie rozumie też, czemu Ala go ignoruje i nie chce mieć z nim do czynienia.
Cóż, powodzenia w samotnym życiu, Karolku.
W przyszłości: "O nie, jestem taki samotny! Żadna mnie nie chce przez moją niepełnosprawność! Ludzie są uprzedzeni do niepełnosprawnych." Tylko Alicji szkoda :(
Dokładnie to samo miałam napisać... Dodam tylko, że niestety wielu facetów momentalnie skreśla jako kandydatkę na ewentualną życiową partnerkę kobietę, która ma dziecko. Jakby była najgorszego sortu. Wielu się nawet nie kryje z takimi poglądami i chwali się nimi w szerokim gronie znajomych.
Ok, nawet, jeśli nie chciał się wiązać z kobietą z dzieckiem (może nie przepada za dziećmi), to sposób, w jaki ją o tym poinformował był straszny. Bardzo nietaktowny facet.
Tym bardziej, że ktoś mógł ją skrzywdzić, przez co ma teraz maluszka. Podwójna krzywda dla dziewczyny i kolejny powód dla ludzi, aby mieć uprzedzenia do niepełnosprawnych.
Louisjana, mam kuzyna, który myśli w zupełnie drugą stronę. On to by chciał kobietę z dzieckiem (synem najlepiej), odchowanym, bo on już by się nie musiał przy nim męczyć...😒
@Louisjana
I co w tym złego? Wiele kobiet też skreśla faceta który chadza na dziwki i ma do tego takie samo prawo. Jest to imo bardzo dobre kryterium doboru partnerki.
@hokku jest różnica między facetem chadzającym na dziwki, a kobietą z dzieckiem.
Najczęściej niestety Ci co chodzą na dziwki wymagają żeby kobieta była dziewicą i nie miała żadnego bagażu życiowego.
A ja tam, nie chodzę na dziwki i nie chciałbym mieć kobiety z dzieckiem. Dlaczego miałbym wychowywać nie swoje dziecko? Przecież nie wszystkie dzieci samotnych matek są z gwałtu. Duża część pochodzi tylko dlatego, że dała się uwieść i lubiła jednorazowe numerki. Typ imprezowiczki. A gdy przyszło co do czego, to chłoptaś uciekł, bał się odpowiedzialności. To trzeba było się walić po krzakach lub gdzieś indziej. A napaleńców zlewać.
Wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? To, że wcześniej taka dziewczyna olewała kogoś, kto cenił ją za coś więcej, niż dupa i cycki. I wolała takich dupków. A po wpadce, oczekuje zwykłego chłopaka.
Dlaczego zwykły chłopaczyna ma się wiązać, z osobami, które kiedyś nim gardziły? Możecie mi to wyjaśnić?
Tak jak różnica ale to jest takie samo kryterium jak każde inne. Więc albo przyjmujesz, że każdy może mieć swoje kryterium i choćby może nie chcieć laski powyżej 160cm albo powyżej 55kg albo jesteś hipokrytą/ką i uważasz że jedne kryteria mają prawo być stosowane a inne nie.
Tak Vstorm, tak.
Bo mężczyzna nie zostawi nigdy swojej żony, z którą ma już nawet nie jedno dziecko a często kilka i taka kobieta nie zostaje z nimi wcale sama. Takie kobiety nie istnieją, nie?
Dzieci mają tylko imprezowiczki "puszczające się" po kiblach w klubie albo kobiety ze szczęśliwych rodzin.
Nie ma wdówek z dziećmi, rozwódek z dziećmi czy nawet kobiet, które adoptowały a partner i tak się zmył albo były chrzestnymi/dostały prawo opieki nad dzieckiem z rodziny/dzieckiem przyjaciół, bo stała się jakaś tragedia i akurat te kobiety są samotne
No ni chuja nie ma, nie? Farmazony.
noizehater Oczzywiście masz rację, że nie tylko "imprezowiczki" same wychowują dzieci. Tak jak napisałeś, czasami kobieta jest wdową, czasami "normalny" facet przestraszy się odpowiedzialności. Jednakże doskonale rozumiem Vstorma. Nie każdy chłopak chce być opcją nr dwa. Niemniej Karolek postąpił jak szm*ta.
A potem jest kupa pieprzenia o swojej niepełnosprwaności i krzywdzie. Koleś ma spaczone spojrzenie na świat i żadna rozsądna dziewczyna go nie zechce. Tylko, że będzie na bank wielce pokrzywdzony postawą innych.
I chyba nie jest taki inteligentny, chociaż ciekawi mnie jego uzasadnienie. Musiał mieć naprawdę źle w głowie by tak powiedzieć.
@78FS Pewnie inteligencję matematyczno-logiczną/przestrzenną ma wysoką, ale w społecznej jest na granicy upośledzenia.
Ja rozumiem, mozna miec swoje zdanie, poglady, zasady... ale zeby powiedziec taki tekst i jeszcze sie dziwic czemu dziewczyna ma mu to za zle... Wspolczuje Alicji... :(
Dupek
Często niepełnosprawni uważają się za lepszych. Sami chcą być "tacy jak my", ale jeżeli tak się ich traktuje to jest wielkie oburzenie!
true, moja najlepsza przyjaciolka ma zanik miesni, a zloty czlowiek
Pamietam jak w szkole podstawowej dzieci objęte opieka MPOS miała obiady za darmo, zawsze najwiecej narzekały a to porcje za małe, a to 3 razy zupa a 2 mięso, a to niedobre ...
Ale on nie ma za darmo dziewczyn xD
Ale mógł mieć
Gdy widzę/słyszę imię Karol to momentalnie przypomina mi się "kolega" z liceum, który na przerwach patrzył dziewczynom w cycki i komentował ich rozmiar, opowiadał o kupie, pouczał nauczycieli podczas prowadzenia lekcji, na oczach wszystkich jadł gluty z nosa, pokazywał innym dupę i mówił wszystkim "prosto z mostu" co o nich myśli.
Nauczyciele i dyrektor go bronili bo miał zespół aspergera.
zespół Aspergera nie implikuje bycia totalnym dupkiem
Może był chory na niedoyeb mózgowy?
też mam niepełnosprawnego kolege, który za to myśli że może zarwać każdą dziewczyne, mówi że mają mu siadać na kolanach i przymila się, a każdej dziewczynie głupio dosadnie dać do zrozumienia że jest nachalny..
"Niepełnosprawność nadrabia inteligencją". No chyba jednak nie...
gdyby byl normalny i ona by tak zagadala przeszlo by to bez echa. heh