#P6HIe

Mój chłopak stosował wobec mnie bierną agresję. To taka forma przemocy, w której ofiara, pomimo frustracji, nie umie udowodnić win oprawcy, a czasem, jak było w moim przypadku, zostaje zmanipulowana do tego stopnia, że woli przyznać się do swojego rzekomego błędu, by móc tylko znów poczuć złudną błogość i miłość.

Zaczęło się niewinnie, z dystansem podchodziłam do złośliwych żartów, czasem wmawiając sobie samej, że może jednak jestem przewrażliwiona. Zapominanie o obietnicach i spotkaniach, ciągłe spóźnienia tłumaczyłam roztargnieniem ukochanego i nadmiarem zajęć. Z czasem zaczęło robić się coraz gorzej – nieodbieranie telefonu, gdy akurat przyszła mu na to ochota, poniżanie w towarzystwie, wybuchy złości skoncentrowane na mnie, gdy coś nie wychodziło, a przede wszystkim obojętność na moje uczucia i prośby. Na końcu oczywiście wyparcie winy i odwracanie kota ogonem.

Dziś czuję frustrację. Powoli pozbawiał mnie pewności siebie, choć kiedyś byłam dziewczyną, która wierzyła, że może zmienić świat. Moja niepewność zamieniła się w słabość i dziś ciężko mi zawalczyć o swoje. Nie potrafię sobie poradzić ze świadomością, że mój cały świat potrafił celowo mnie krzywdzić, a mało brakowało, bym ja zaczęła krzywdzić samą siebie.
SamoZycie Odpowiedz

Czy odeszłaś od niego?

wyzwoIonaa Odpowiedz

Jeden z moich byłych tak mnie traktował. Na szczęście w porę zdecydowałam się na jednostronne otworzenie związku więc w końcu poszedł w odstawkę

agawaana

Aby zarejestrować się do psychiatry na NFZ, nie potrzebujesz skierowania. Znajdź dowolną Poradnię Zdrowia Psychicznego (PZP) lub Centrum Zdrowia Psychicznego (CZP) i skontaktuj się z nią telefonicznie, osobiście lub przez e-rejestrację. Wizyta jest w pełni bezpłatna

Dodaj anonimowe wyznanie