#B8aUX

Jestem jednym z ostatnich roczników, które obejmowała "stara matura". Czyli osobno zdawało się maturę, a potem egzaminy na konkretnej uczelni.

Po długich przygotowaniach zaczęły się egzaminy. Cała sala elegancko ubranych i zestresowanych kandydatów. Czas start. Obok mnie usiadła ładna dziewczyna. Cośtam popisała, ale po 15 minutach widzę, że zbiera się do wyjścia. Zrobiło mi się jej szkoda i powiedziałem do niej szeptem "Spróbuj jeszcze, nie poddawaj się, pomogę coś". Uśmiechnęła się do mnie i odparła "Nie martw się i tak się dostanę", po czym oddała kartkę i wyszła.

Na studia się dostałem. Ta dziewczyna również. Cud? Nie, siła znajomości i rodzinnych powiązań...
hela Odpowiedz

skąd wiesz? powiedziała ci ?

Natalia

Ale co jest tu tak mało oczywiste, że musiała mu powiedzieć? Że dostała się na studia, czy że po znajomości? Chyba nie jest trudno się domyślić, że osoba oddająca prawie pustą kartkę na egzaminie wstępnym musi mieć jakieś znajomości.

histeryczka

Nie koniecznie musi mieć znajomości. Zauważyłam, że wśród studentów inteligencja i wiedza jest rzadkością. Progi na wiele kierunków są śmieszne niskie.

chleb

@histeryczka, w historii jest podkreślone, że było to dawno, gdy na uczelniach były inne warunki.

qaczqa Odpowiedz

Ew siła kobiecych wdzięków:3

chleb

Przecież napisał, że dostała się z powodu znajomości...

Dodaj anonimowe wyznanie