#B7hQ3

Mam problemy z wypróżnianiem się w miejscach publicznych. Z tego powodu wszystkie wyjazdy, wycieczki i obozy stały się mordęgą. Kupy nigdy nie robiłem, wszystko zalegało mi i chodziłem z uczuciem ciężkości. 

Mój rekord bez dwójki to 15 dni. Tak samo z sikaniem, psychika nie chce puścić. Mój pęcherz chce wybuchnąć, lecę do kibelka i kiedy usłyszę, że ktoś czeka w kolejce, to wszystko się blokuje, a ja wychodzę z uczuciem wkurwienia i ściskam kolejne 2 godziny. 

I kiedy wypad jest nad jezioro, morze, to problem z sikaniem jest mniejszy. Cóż, mimo że to ohydne, to taka przypadłość zmusza do wypróżnienia się w wodzie. A kiedy wypad jest w góry, to mam ochotę wyciąć sobie cały pęcherz.

Może wydawać się to śmieszne, ale jak piszę o tym to zaczyna boleć mnie żołądek i pęcherz. Bo problem występuje również w moim własnym domu. Odwiedziny babci, osoba sprzątająca przedpokój, ktoś spieszący się do pracy. Wszystko to zmusza mnie do wypróżniania się do butelki i worka. Zazdroszczę ludziom, którzy umieją kucnąć przy drugiej połówce i siknąć w 10 sekund.

Ps. Traumy z dzieciństwa nie mam, a rady psychologa nie działają.
Feniks06 Odpowiedz

Dla mnie to zawsze było niesamowite, że ktoś ma mega problem z wypróżnianiem się kiblu bo ktoś jest w pobliżu ale za to nie ma problemu z tym by robić jedynkę czy dwójkę gdzieś do reklamówki ;)

bazienka

a znasz takie osoby, ktore jednoczesnie tak maja?
czy sadzisz po przypadkowych historiach tutaj?

Niezywa

Bo łatwiej jest uciec niż się przyznać np gdy obsrasz kibel w galerii i się zapcha to chyba nie pójdziesz tego zgłosić sprzątaczce co?

Feniks06

Bazienka komentuje tekst który tu został napisany. W czym masz problem? Mam pisać nie na temat czy może zrobić tutaj rozprawę na temat wplywu pełni księżyca na rozwój dorożkarstwa w Chinach?

Kucypon Odpowiedz

Jeśli jakieś dłuższe wyjazdy to może próba pod prysznicem, w wannie? Chociażby mocz oddać, to już dobry początek.

bazienka

i mam nadzieje, ze tylko mocz
a moze odkrecic kran? muzyka na telefonie lub na sluchawkach?

Niezywa Odpowiedz

Za bardzo się stresujesz, wrzuć na luz. Większość ludzi będzie miała gdzieś to że robisz kupę czy siku, druga połowa szybko zapomni jaki dźwięk wydawałeś podczas sikania. Wiem że banalne, ale może sobie to uzmysłowisz.

AkariStyle Odpowiedz

Ja mam coś takiego, że gdy muszę gdzieś wyjść, chce mi się sikać. Idę do łazienki i nic. Wychodzę, no i znowu to samo. Nienawidzilę jeździć na wakacje, bo mam mega problem załatwić się, gdy wiem, że przez następnych parę godzin nie będzie postoju.
Z chęcią poczytam jakiekolwiek pomysły jak się tego pozbyć.

Dosiaa97

Ja też tak miałam. Wcześniej, jak jechałam z innymi, najczęściej z koleżanką, która baaardzo żadko korzystała z toalety, było mi głupio co chwilę chodzić do łazienki i to jakoś tak działało, że częściej mi się chciało. A teraz jak jeżdżę z chłopakiem, to wiem że zawsze się gdzieś zatrzymamy i znajdziemy toaletę i nie będzie się o to wkurzać. I jakoś wcale nie chce mi się tak często ;)

Poppy Odpowiedz

Jak tak czytam te wasze wyznania o problemach z załatwianiem poza domem to aż nie wierze jakie mam szczęście, ze moja dupa nie jest kapryśna. Siadam, wale kloca/sikam i wychodzę. Nie chciałabym być na miejscu osób, które musza trzymać cały dzień bo im psychika nie pozwala się opróżnić.

Innoame Odpowiedz

Nie wiem jak z wypróżnianiem, ale problem z oddawaniem moczu w sytuacjach stresowych nazywa się paruresis. Poszukaj sobie w internecie na ten temat, naprawdę sporo jest takich osób. Też kiedyś miałam ten problem, ale na szczęście przeszedł mi lata temu i do tej pory nie wrócił.

MakoweMleczko Odpowiedz

A jakie to były rady od tego psychologa?

GeddyLee Odpowiedz

To się leczy.

CzekoladaPsa Odpowiedz

Ale to jak psycholog nie pomaga to trzeba szukać pomocy gdzie indziej, no przecież tak się nie da żyć.

EbeEBEwqua Odpowiedz

Mam dokładnie ten sam problem z 2, nabawiłam się przez to problemów z jelitami i teraz biegunka na zawołanie zawsze i wszędzie. Próbowałeś chodzić do toalety w takich godzinach, że nikogo nie ma? 3-4 w nocy np, albo brać słuchawki i słuchać muzyki siedząc na kibelku? Na 2 zawsze przyciśnie Cię jak będziesz pił dużo wody, może wtedy spróbuj słuchawki+muzyka. Jeśli czujesz, że musisz ale nie możesz to bierz tabletki przeciwbiegunkowe-przez 2 dni spokój z bólem brzucha, ale to strasznie niebezpieczne, więc nie polecam, tylko w nagłych przypadkach i krótkich wyjazdach. Powodzenia!

SznekNaFyrtlu

Słuchawki+muzyka to już totalnie bezsensu. On ma problem z tym ze ktoś to może usłyszeć a nie ze on sam słyszy wiec słuchawki raczej nie pomogą a wręcz przeciwnie będzie się zastanawiał czy ktoś jest czy nie w pobliżu.

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie