Czytałam tu podobną historię do mojej, więc pomyślałam że podzielę się też swoją. Szłam ze znajomymi po Krynicy Morskiej, jesień, wiec niezbyt ciepło. Zbliżała się noc, ludzi prawie brak. Nagle słyszymy "Przepraszam bardzo, czy pomogłyby mi się panie przebrać?", odwracamy się w stronę faceta, który to powiedział. Stary człowiek, na wózku, siedzi w krótkich spodenkach i koszulce, gdy na dworze nieprzyjemna pogoda. Na początku nasza reakcja była oczywista, byłyśmy lekko zdziwione, że obcy facet prosi o przebranie go.
Ale oczywiście pomogłyśmy. Pan dziękował z całego serca. Wytłumaczył nam, że ma bezwładne obydwie nogi, jedną rękę, nie ma kompletnie nikogo do pomocy, a przejechał na wózku z sąsiadującego miasta, bo chciał ostatni raz w życiu zobaczyć wschód słońca nad morzem. Nikt nie chciał się zatrzymać i mu pomóc od kilku godzin. Ludzie, pomoc takiej osobie nie boli, naprawdę :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Chyba nie ma bardziej przerażającej wizji dla własnej przyszłości niż życie tego człowieka.
dlatego jestem za legalną eutanazją, nie chcę żyć z taką niepełnosprawnością, a przez głupią chorobę jest wysokie prawdopodobieństwo, że skończę jeszcze gorzej
Byłam pewna, że okaże się że udaje niepełnosprawnego i ma po prostu jakiś fetysz
Ja się naoglądalam chyba za dużo filmów. Spodziewalam się, że wstanie a jego dwóch przyczajonych kolegów wciągnie was do furgonetki żeby sprzedać wasze organy czy coś.
Jak dobrze, że są jeszcze ludzie o dobrym sercu ;))))
Starszemu Panu gratuluję siły i determinacji, że tyle przejechał. Najbliższa miejscowość od Krynicy Morskiej - Kąty Rybackie to jakieś 15 km, do najbliższego miasta - Nowego Dworu jakieś 30+