#B4i1g

Nienawidzę świąt. Uważam, że są żenujące, toksyczne i sztuczne. Jedna wielka afera, stres i niespełnione wymagania, by potem odegrać teatrzyk opłatkowy i złożyć nieszczere życzenia, udając, że przed chwilą wcale się sobie nie skakało do gardeł? Skręca mnie na samą myśl o świętach. Wręcz uważam, że one nikomu szczerze nie sprawiają radości, a każdy po prostu ignoruje swoje odczucia „by było miło”.
Postac Odpowiedz

A ja lubię święta. W tym roku teściowa przyniosła mi większość jedzenia. Pierogi się rozgotowały, karp przypalił, barszcz był niedobry, kot zeżarł mięso naszykowane na pierwszy dzień świąt i polizał ciasto. A później się zrzygał na środku salonu. Dzieci od rana chciały siadać do kolacji, więc przeszkadzały niesamowicie, bo nie mogły się na niczym skupić. Najmłodszy członek rodziny się rozpłakał i wymagał noszenia na rękach, akurat podczas kolacji, więc mąż nie zjadł z nami, tylko później (i był z tego powodu zadowolony). Choinkę mamy krzywą, w dodatku bez gwiazdki na czubku, która się rozbiła.
Nic z tych rzeczy nie zepsuło mi humoru.

Frog

Kot wygrywa !! :)
A dla Ciebie tysiąc plusów, szacun, i w ogóle - za zachowanie spokoju i dobrego humoru :)

Livarot

Bo kota norweskiego leśnego nie wolno wpuszczać do kuchni.

Postac

Mam otwartą kuchnię bez drzwi. A przy dzieciach trudno było upilnować wszystko. Mięso na szczęście nie było jeszcze przyprawione, więc kotu nie zaszkodziła jakość, lecz raczej ilość. W dodatku dachowiec z ulicy, pewnie jadał gorsze rzeczy.
A my, ku zgorszeniu teściowej, w święta zamawialiśmy pizzę. Bo pieczeni nie było.

radiant Odpowiedz

Też nie lubię świąt, ludzie najpierw biegają jak koty z pęcherzami, a potem fałszywie udają bycie miłym. Po co to wszystko? W imię tradycji?

Postac

Ale to ludzie robią sobie presję, że musi być idealnie i tona jedzenia, bo święta. A wtedy jest wolne, można odpocząć i spędzić czas z bliskimi, dla których na co dzień się go nie ma. Fajnie się spotykać nie tylko na ślubach i pogrzebach.

Solange

Ale nie u każdego tak jest. Nie w każdej rodzinie ludzie są fałszywie mili, przykro mi jeśli u ciebie (i autora) tak jest, ale to nie musi tak wyglądać. Uważam, że jeśli święta z rodziną mają być sztuczne, to lepiej spędzić je zupełnie po swojemu.

JodiPicoult Odpowiedz

Jakie doswiadczenia, taka opinia.
Ja swieta uwielbiam, bo kojarza mi sie z cieplem rodiznnym, pokrzykujaca babcia, wyczekiwaniem na kolacje i prezenty.
Nie dostaje malpiego rozumu w ten czas i mimo bycia dorosla wciaz zachowalam tamta atmosfere i z niecierpliwoscia czekma na ten magiczny czas :)

GeddyLee Odpowiedz

ok grinch

Amfiploid Odpowiedz

Nie mierz innych swoją miarą. Ja nie odczuwam potrzeby obchodzenia świąt, ale odkąd mam dzieci, święta nabierają nowego wymiaru. Wspólne pieczenie pierniczków, strojenie i sprzątanie domu, to ich oczekiwanie na wigilię czy po prostu cieszenie się lampkami i dekoracjami na spacerach sprawia, że ten około świąteczny czas ma dla mnie wiele uroku.
Tylko, że w mojej rodzinie nikt nie skacze sobie do gardeł. Jest wzajemny szacunek i miłość. Nikt nie dzieli się opłatkiem, bo nie ma u nas miejsca na sztuczności i udawanie. Święta są dla nas, żeby było miło i fajnie a nie my dla świąt bo coś TRZEBA I WYPADA.

PaulineSanne Odpowiedz

Święta są super, mama się denerwuje gdy się coś przypali bo jej zależy, ale to nie znaczy że później jak już mamy czas siąśc do stolu i odpocząć to jest to udawanie. Każdy ma swoje emocje i na wszystko jest czas.
Sprzątamy razem i gotujemy. Moja mama przeżywa ze okna nie umyte a ja jej prawie kazania żeby przestała przeżywać. Kot miauczy pod drzwiami bo chce skoczyć na stół pełen pierogów. Kłócimy się z siostrami kto siedzi za długo w łazience. A nasi mężowie dzwonią po 1000 razy ze sklepu nie mogąc znaleźć najprostszej rzeczy.
Kłócimy się o to ile co ma się gotować itd.
To najlepszy czas w życiu! Rzadko się widzimy więc cieszy nas każda chwila. Wszyscy go uwielbiamy. Ale gdybym tego nie kochała to robiłabym co innego w święta. W tamtym roku byłam chora więc zdecydowałam się przeleżeć całe na kanapie i zamówić jedzenie.
Mamy takie święta jakie sobie stworzymy.

Szwedacz

U nas jest dużo zamawiania. Pani do sprzątania, jedzenie gotowe bo jakoś nie ma na to czasu, jednak to nasze święta i takie dla nas są najfajniejsze. Razem ozdobimy choinkę i dom, nakrywamy do stołu, witamy rodzinę która przyjedzie. Kiedyś nie lubiłam świąt, ale jak rodzina umie powiedzieć na czym jej zależy i porozmawiać otwarcie jak chce by święta wyglądały, to możemy stworzyć swoje własne tradycje.

tramwajowe Odpowiedz

To chyba zależy od tego jakiego obrazu świąt sie oczekuje i jak bardzo mija sie on z rzeczywistością.
Mozesz zadbać o siebie i zrobić takie święta jak Tobie odpowiadają. Albo żadne.

Dodaj anonimowe wyznanie