#B4QET
Nie byłem specjalnym wielbicielem czytania lektur i niestety boleśnie odbiło się to na mnie.
Na maturze próbnej dostałem temat związany z książką pt. "Cierpienia młodego Wertera" oraz z wizytami głównego bohatera u Lotty. Ja niczego nieświadomy doszedłem do genialnego wniosku, że Lotta to... MIEJSCOWOŚĆ.
Rozpocząłem bujne opisy, jak to młody Werter jeżdżąc swoim samochodem (tak, pomyliłem też epoki :) ), zwiedzał DOLINY i PAGÓRKI Lotty, podziwiał jej bujną roślinność, zwiedzał nikomu niedostępne zakątki oraz ciemne zagajniki. Zdobywał również wszelakie szczyty Lotty i często obserwował z jej pagórków piękne zachody słońca...
Twarz mojej polonistki po przeczytaniu mojej "pracy" nabrała wszystkich odcieni, od fioletu aż po czerwony :)
P.S. Tak, miałem potem przerąbane u tej nauczycielki :) Powyżej oceny dostatecznej nie byłem w stanie wyciągnąć ;)
Przecież można było wywnioskować, że u Lotty znaczy u kogoś...nie mówimy przecież "byłam u Warszawy, u Białegostoku, u Zielonej Góry"...
Autor wyznania jest debilem.
@SpokoLoko zgadzam się z Tobą, trochę naciągana ta historia, dlatego że autor napisał by w Lottcie, a potem skapnął by się, że chyba coś nie gra gramatycznie.
Autor tego wyznania był po prostu mat-infem 😋
Mógł po prostu źle przeczytać, chociaz no nie wiem...
Na maturze każdy ratuje się jak może ;) ja kiedyś przeczytała temat, a później napisałam pracę o czyms innym ;-; co prawda, było to trochę powiązane z prawdziwym tematem, ale przez dłuższy czas nie wierzylam koleżankom, które mówiły ze temat był inny niż myslalam xd
tak to jest w stresie ;) A wcale nie jestem mat-infem XD chodze do klasy językowej ;)
Moze po prostu temat byl inaczej sformulowany? "Odwiedzal Lotte" chociazby.
Nie dziwię się, że miałeś przerąbane. Ja bardzo chętnie pomagam uczniom, doceniam, nawet najmniejsze poprawy, organizuję dodatkowe zajęcia, omawianie lektur.
Ale takie lenistwo, brak jakiejkolwiek chęci nauki, jest dla mnie dyskwalifikujący i niestety, ciężko o tym zapomnieć :/
Jeśli lekcję w szkole by inaczej wyglądały, byłyby nastawione bardziej na wyobraźnie ucznia to może komuś chciało by się uczyć, niestety w obecnym systemie wygląda to zupełnie inaczej :) U mnie 13 lat nieczytania lektur nie poszło na marne, pozdrawiam maturzystów z techników, którzy pisali w zeszłym roku.
Bardzo wiele zależy od nauczyciela.
Mój mąż zawsze żartował, że zachowuję się jakbym miała jakąś misję. Ale moja postawa, mój trud, była nagradza wielokrotnie. Wtedy, kiedy gimnazjalny zawadiaka(delikatnie mówiąc) po wielu dniach, oddzielania go od "złych" kumpli, okazał się niezwykle wrażliwym dzieciakiem, który Słowackiego i Mickiewicza, chwyta w lot(niektóre jego interpretacje wprawiały mnie w osłupienie). Wtedy gdy dziewczyna, opryskliwa, wredna i niemiła otworzyła się i dowiedziałam się, dlaczego taka jest.
Myślę, że łatwiej jest mi zrozumieć uczniów, bo wielokrotnie groziło mi wylanie ze szkoły i byłam nader trudnym dzieckiem :)
Potrafisz puścić wodze fantazji :D
Przynajmniej mogłeś przeczytać sobie streszczenie szczegółowe, ale co tam 😄
Mogłeś krótkie streszczenia przeczytać. Fajna wyobraźnia, zazdroszczę, ja bym chyba nic nie napisała. 😉
Śmiechłam xD
"Zwiedzał nikomu niedostępne zakątki oraz ciemne zagajniki" xd idealnie dwuznaczne 😂
U nas na próbnej maturze wyszło, że Biblia i Odyseja to tragedie, a Romeo i Julia to dzieło antyczne 😁
Ejeje przystopujcie. Anonimowe są, wlasnie od pisania wstydliwych rzeczy, kiedy nasz mozg poszedł sobie na urlop, więc nie oceniajcie go tak negatywnie przezywając od razu nieukiem i głąbem, w dodatku po 1 wyznaniu.
Przez Twoją niewiedzę rozprawka zamieniła się w niezły erotyk :)