#B2Bhd
Zamówiliśmy taksówkę pod ich blok, ja wsiadłem do przodu, patrzę na kierowcę i widzę przepiękną kobietę. Aż ciężko mi było uwierzyć, bo jak kilka razy w życiu zdarzyło mi się jechać z kobietą taksówkarzem, ale z reguły była to jakaś starsza, kobieca wersja typowego złotówy. Jechaliśmy 15 minut, a ja miałem wrażenie jakby to wszystko trwało 30 sekund. Patrzyłem na nią jak zaczarowany. Poza tym, że była piękna, była wygadana, z poczuciem humoru i słuchała mojego ulubionego zespołu. I świetnie prowadziła samochód. Odwiozła nas do celu, a ja dopiero po wyjściu z auta zostałem oświecony, że mogłem ją poprosić o numer, ale jak ostatni idiota tego nie zrobiłem.
Przez resztę wieczoru i nocy bez przerwy o niej myślałem, a kiedy zamawialiśmy taksówkę powrotną, miałem szczerą nadzieję, że ta piękna kobieta znowu po nas przyjedzie. Niestety, zbyt duże miasto i zbyt małe prawdopodobieństwo. Od taksówkarza z którym wracaliśmy udało mi się dowiedzieć, że w ich korporacji jeździ ok. 80 taksówek - sporo. Jednak za cel postawiłem sobie odnalezienie tej dziewczyny.
Za każdym razem, kiedy byłem u brata, zamawiałem taksówkę (specjalnie zacząłem jeździć do niego pociągiem, żeby mieć pretekst, żeby zamówić taksówkę z dworca) z nadzieją, że w końcu ona po mnie przyjedzie. Jakieś 3 miesiące po tym, jak ją poznałem, udało się. Wyszedłem z dworca, ona w tym czasie stała na postoju taxi i rozmawiała z innym taksówkarzem. Cały w skowronkach, z miękkimi kolanami podszedłem do niej, wsiedliśmy do auta i poprosiłem o odwiezienie pod adres mojego brata. Jak już jechaliśmy dłuższą chwilę, spojrzała na mnie i powiedziała - "ja cię kojarzę, ty już kiedyś ze mną jechałeś, rozmawialiśmy o Wu-Tang Clanie". Uśmiechnęła się i puściła jeden z moich ulubionych kawałków tego zespołu. Wtedy w końcu zebrałem się na odwagę i zapytałem, czy nie miałaby ochoty pogadać o Wu i innych zespołach gdzieś indziej, np. w kawiarni. Była w szoku, ale widziałem, że się oblała rumieńcem i zgodziła się.
Jest happy end, 3 lata jesteśmy razem, jednak ona do dzisiaj nie wie, jak bardzo byłem zdeterminowany, żeby ją odnaleźć.
Miło znaleźć pozytywne wyznanie pośród tych mniej przyjemnych :)
W sumie miłe:) Szczęścia!
W sumie to jej powiedz, na pewno będzie jej miło jak się dowie :)
Mi by było bardzo miło na jej miejscu.
No i brawo, niektórzy by pewnie odpuścili, ale ty jesteś przykładem że jak człowiek chce to potrafi 😁
No to jej powiedz, to się dowie
Bałam się, że od tych 3 miesięcy jest zaręczona. Życzę wam wszystkiego najlepszego!
Tyle taksówek zamawiać, bogacz z ciebie.
Może brat na dworcu mieszkał to dużo za przejazdy nie wydał ;)
eee tam czemu nie wie? mysle, ze zrobiloby jej sie milo :)
Opowiedz jej ta historie na weselu :)