#B28qw

Mam 20 lat, studiuję, pracuję. Z zewnątrz niczym idealne życie. Rodzice najkochańsi na świecie, zawsze pomocni, nie ograniczają moich możliwości. Znajomi? Mnóstwo dalszych, kilkanaście bliższych, z którymi tworzę paczkę. Żyjemy bez zgrzytów, bez kłótni. Wspólne wyjazdy, wakacje, uśmiechnięta ZAWSZE. Takie pozory, taką fortecę wokół siebie udało mi się zbudować przez te wszystkie lata. W środku nieco gorzej.

Znacie to uczucie kiedy studiujesz, bo mówili, że przyszłość, że pieniądze, Twoje kalkulacje oparły się na tym, że wolisz ścisłe przedmioty, a nie humanistyczne, a na dodatek w rodzinie mamy już informatyka i bardzo dobrze sobie radzi. I tak proszę bardzo, studia zostały wybrane. Dziś tata przyszedł do mojego pokoju, zobaczył, że walczę z odrobieniem jednej z tych gorszych prac domowych, spytał czy wszystko jasne i zanim odpowiedziałam, usłyszałam "E tam, lubisz to, to z pewnością sobie poradzisz".

W głowie pojawiły się różne myśli, po co mi te studia, może nie warto. Po dłuższych zastanowieniach stwierdziłam, że wcale nie lubię tych studiów, nie lubię tego czego się uczę, nie lubię tego z czym wiążę swoją przyszłość. NIE LUBIĘ. No dobra, w takim razie poszukajmy czegoś innego, przecież zmiana studiów to nie koniec świata, może jest coś innego co chciałabym robić... Jak się okazuje, ja niczego nie lubię, nic mnie nie interesuje na tyle, żeby uczyć się tego i wiązać z tym przyszłość. Nie mieści mi się to w głowie, że żyję tak pozytywnie, a nawet nie mam zwykłego hobby. Jeśli znajomi by odeszli (nie wiadomo jak będzie po studiach), wyprowadzę się to zostanę sama, nawet bez hobby.
Może nie anonimowe wyznanie, ale moje wyznanie na pewno.
fiolkowykwiat Odpowiedz

To ja

patkasalatka

#jateż

marlenkazokienka

To ja

Ala223

I ja też

SMUTEKiNOSTALGIA

I ja #metoo

rosallie1241

I ja, z tym ze moim marzeniem była weterynaria, ale jestem uczulona mam sierść psa i kota. Wylądowałam na ekonomii.

Grillby

Mam tak samo

dodworemyslen

Bardzo dużo ludzi tak ma po roku czy dwóch studiów. Bo dopiero wtedy zaczynają na poważnie myśleć, co w tym życiu robić. I wtedy mają największą możliwość "ułożenia" sobie tego przyszłego życia. Pytanie tylko, czy do pracy przydają się studia?

RomanticGirl

Też się dołączam

azaz70

Ja nie studiuje właśnie dlatego że nie czuję żeby mnie coś interesowało i mam z tym problem bo papierek może się w przyszłości przydać, ale nie chcę się zmuszać.

TezCzytamAnonimowe

Rosallie, chyba w takim razie nie bardzo zalezalo Ci na tym kierunku?
Istnieja odczulania. Mam w rodzinie alergikow, chociazby u siebie w domu razem z 4 psami. Przebywajac ze zwierzakami w koncu nabiera sie jakiejs odpornosci, czy jakkolwiek to zwal(nie jestem zadnym znawca) i jakies leki juz nie sa potrzebne.

katarzynkamalinka Odpowiedz

Wiesz ja kiedyś też kiedyś myślałam że trzeba słuchać samej siebie, nie lubiłam swoich studiów i myślałam że muszę znaleźć swoją drogę. ...a potem po drodze spotkałam faceta ,urodziły się dzieci i obecnie sprzątam kibele w Anglii..Także skończ te studia,zawsze jakiś papier i jednak pieniądze są ważne w życiu o to jak się je zarabia.Może po drodze zaczniesz lubić to co robisz.

Irbis

:D motywujący komentarz :D

Hyssicara

Nie trzeba sprzątać kibli do emerytury. Jest jeszcze droga awansu.

Blacha1056

Hyssicara, jaka jest droga awansu sprzątaczki? I to Polki w Anglii? Starsza sprzątaczka kibli?

Vampire7

Blacha - owszem, można awansować. Znam taka osobę, najpierw sprzątanie w Anglii, potem została w tej firmie menadżerką. Swoim wysiłkiem teraz dotarła do pracy w szpitalu i asystuje przy zabiegach.

Muazombie Odpowiedz

Po studiach dobra praca opłaci ci wszystkie ewentualne hobby i pasje, będziesz miała więcej możliwości a inne studia zawsze możesz zrobić po tych,szukanie na oślep czegoś nowego straci ci tylko więcej czasu.

SzafaPelnaKicksow Odpowiedz

Ja jestem dziewczyną i też wydaje mi się, że nie mam żadnego hobby i nie jestem w niczym dobra. Kocham muzykę - jednak do tworzenia nie mam smykałki. Kocham oglądać piłkę nożną jednak sama w nią grać nie umiem. I z kilkoma innymi rzeczami też tak jest. Lubię sprzątać i wychodzi mi to w miarę ale nie chce zostać sprzątaczką...

mordimer0madderdin Odpowiedz

miałam ten sam problem, zaczynałam kilka kierunków i rezygnowałam, bo mi się nie podobało. marzyła mi się kryminologia i kryminalistyka, ale nie było takiego kierunku w moim mieście, a nie miałam kasy żeby gdzieś wyjechać. miałam tylko jedno największe hobby, fotografię, ale nawet nie myślałam, że to można studiować, przecież to tylko robienie zdjęć ;) no i przypadkiem odkryłam, że w moim mieście jest taki kierunek, poszłam, sprawdziłam i okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. może masz coś co lubisz robić, ale nie myślisz o tym jak o studiowaniu, bo studia to tylko ścisłe albo humanistyczne.

czekoladowykabanos Odpowiedz

Jezu mam tak samo.. Dostałam się na studia o których marzyłam od dziecka, a teraz czuję się jakby spełnił się mój koszmar a nie marzenie.. Jednocześnie nie widzę dla siebie alternatywnego kierunku i nie mam jaj żeby te studia rzucić. Jedyne co mnie trzyma to to, że może później będzie trochę lepiej.

SorryEverAfter Odpowiedz

Mam prawie zupełnie odwrotnie ;) Moje życie dla większości ludzi wygląda niczym bezsensowna droga przez mękę. Zamiast studiów wybrałam ciężką pracę. Odradzali mi to wszyscy, śmiali się, że w dzisiejszym świecie to wstyd żyć bez wyższego wykształcenia. A ja jestem szczęśliwa z tego, co mam i nie żałuję ani minuty. Bo żyję tak, jak chcę, co - gdybym została na studiach - byłoby niemożliwe jeszcze przez długie lata. Najgorsze jest zmuszanie się do czegoś, czego nie chcemy. Nie mówię, że jeśli rzucisz studia, to wyrosną Ci od razu skrzydła, ale przemyśl może np. zmianę kierunku, lub pracy, na jakieś bardziej dopasowane do Ciebie.

akzseinga Odpowiedz

Nie tyko ty tak masz. Poszłam na studia, bo tak rodzice chcieli i to tylko ścisłe, bo po humanistycznych nie ma pracy. Z jednej strony nawet lubiłam te studia, ale z drugiej nie mogę znaleźć pracy w tej dziedzinie co wg mnie jest ciekawa, no i pracuję na najniższym szczeblu w czymś całkiem innym, choć też w zawodzie. Ale gdybym znów miała wybrać studia, na które bym poszła to nie wiedziałbym co wybrać, jestem ciekawa świata, mogłabym studiować wszystko, ale nic aż tak bardzo mnie nie interesuje, chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej na dany temat i tyle, nie muszę wszystkiego kuć na pamięć, a potem w tym pracować... A hobby znalazłam dopiero niedawno i jedne planuję w przyszłości przekształcić w własną firmę(o ile nie znudzi mi się to po kilku mscach, bo często tak mam...). Ja bym na twoim miejscu skończyła to co zaczęła, skoro i tak nie wiesz co innego chcesz robić, a w międzyczasie szukaj swoich zainteresowań, na pewno coś kiedyś znajdziesz. ;)

Marian6660 Odpowiedz

Zastanów się na spokojnie nad tym. Na pewno jest coś co chciałabyś robić, zawód, który podziwiasz. Dla mnie jest już za późno i dalej żałuję.

vilethien Odpowiedz

czy to ja pisalam to wyznanie??? bo tak brzmi

Zobacz więcej komentarzy (26)
Dodaj anonimowe wyznanie