#B1MuF

Kilka lat temu pracowałam w fabryce samochodów. Pewnego dnia przyjechało do zakładu kilka osób, jednym chłopakiem miałam się zająć ja - oprowadzić po zakładzie, pokazać stanowisko pracy, wyjaśnić na czym polega praca, itd.

Chłopak wyglądał normalnie, jednak sposób w jaki mówił wskazywał na to, że jest ewidentnie pod wpływem. Gdy nadeszła przerwa, podeszłam na stołówce do swojej koleżanki i mówię: "Wiesz co, on ledwo co mówi. On jest chyba naje*any!".

Przerwa się skończyła, pół dniówki zleciało, po następnej przerwie wracam na swoje stanowisko, gdzie od razu ów chłopak zaczyna się tłumaczyć: "Wiesz, ja nie jestem naje*any, po prostu kiedyś miałem wypadek i byłem w śpiączce przez pół roku, ledwo przeżyłem...".

Nigdy w życiu nie pragnęłam tak bardzo zapaść się pod ziemię. Dostałam nauczkę, żeby nie oceniać nigdy po pozorach.
Etiennette Odpowiedz

Nie oceniłaś go po pozorach. Rzadko się zdarza, że spotykamy ludzi po takim przeżyciu, jak ten chłopak.
Dla Ciebie wyglądał on na pijanego, ponieważ każdy z nas nie raz spotkał się z takim obrazem. Myślę, że nie powinnaś siebie winić za swoją pomyłkę :) Rozumiem, mogłaś poczuć się nieswojo, kiedy powiedział Ci, dlaczego wygląda tak, a nie inaczej, ale sam też powinien mieć świadomość, że wielu osobom jako pierwsze, właśnie to przyszłoby do głowy.Ponieważ ludzie postrzegają świat przez pryzmat tego, co znają.
Pozdrawiam:)

lauralaura

Ja myślę, że powinno jej być głupio, w końcu rozgadała i to do niego wróciło. Nie wiedziałam też, że w tych czasach wiedza, że niewyraźne mówienie może być wynikiem wypadku lub wylewu jest tak niespotykana.

gitarzystka

Dokładnie. Co więcej- Ona była w pracy i miała "pod opieką" tego Chłopaka. Domyślam się, że to było wręcz jej OBOWIĄZKIEM zwrócenie uwagi na stan trzeźwości podopiecznego i ewentualna reakcja. Gdyby faktycznie był nayebany i coś by się stało, to pewnie Ona by poniosła konsekwencje.

Mayoko

Ale jednak jeśli widziała, że z facetem coś jest nie tak, powinna iść do kierownika/ dyrektora, a nie szeptać z koleżanką na przerwie. Wg mnie to zachowanie nie było odpowiedzialne.

Rhaenys

Nadal byłoby na nią, gdyby coś się stało, bo jak zwróciła uwagę Mayoko z takimi sprawami idzie się do przełożonego nie do koleżanki.

Etiennette

Ludzie, posłuchajcie sami siebie. Wszyscy dobrze wiemy, co powinniśmy w danej sytuacji, to jest, jak należałoby się zachować. A jednak, koleżanka, znajoma z pracy, to są osoby , z którymi człowiek dzieli się swoimi obserwacjami, myślami na temat ich ''wspólnoty''. Przynajmniej każdy normalny człowiek. Bo taka jest już nasza natura, naszymi obserwacjami dzielimy się wpierw z osobą najbliższą, z którą luźno nam się rozmawia i nie musimy sie obawiać jej reakcji. Łatwo jest mówić, co najpierw powinna...;)

americandream Odpowiedz

Tak to właśnie jest... ludzie potrafią szybko kogoś ocenić. Szkoda, że ta ocena jest taka niesprawiedliwa, a uraz po niej zostaje już na zawsze.

zuczynka

@lajk w końcu zacząłeś dobrze mówić, chyba prawie Cię polubiłam

lauralaura

Wszystko wskazywało? Chyba inne historie czytaliśmy, bo jedyne co wskazywało na alkohol to był jego sposób mówienia.

Nico

Wszystko wskazywało? No wiesz człowiek dość często pod wpływem poprostu cuchnie alkoholem albo ewentualnie z buzi capi alko

mandarynaaa Odpowiedz

Wiedziałam że coś takiego będzie;)

madgda Odpowiedz

🤕

Dodaj anonimowe wyznanie