#AvHIJ

Dziś w nocy miałam upiorny sen, w którym mój brat Adam miał wypadek samochodowy. Urwało mu obie nogi, zmasakrowało większość ciała, a przy życiu utrzymywała go jedynie specjalna maszyna. Przez większość snu bardzo płakałam i co chwilę dzwonił do mnie lekarz, aby poinformować mnie o pogarszającym się stanie brata. W końcu, po długiej walce o życie, Adam zmarł, a ja obudziłam się z krzykiem. Jeszcze otumaniona koszmarem, nie do końca przytomna, zerwałam się z łóżka i pobiegłam do jego pokoju, aby przytulić go mocno i uspokoić się, że wszystko z nim OK. Wpadłam z impetem do jego sypialni i… zastałam go walącego konia do jakiegoś filmu dla dorosłych oglądanego na komórce. „Kur#a!” - wrzasnął – „Ale mogłabyś zapukać, głupia krowo!”.
W ten sposób, w krótkim czasie, nabawiłam się dwóch traum, które prawdopodobnie nie opuszczą już mnie aż do śmierci.
ifikles Odpowiedz

A co na to koń?

MP7500

Najprawdopodobniej biedak zaznał szoku i postanowił się schować

Dragomir

Koń zwalony :)

Vito857 Odpowiedz

No rzeczywiście, wielka trauma, bo chłopak się masturbował.

AleksanderV Odpowiedz

Ręką sobie niczego nie urwie. Nie ma obaw.

Kurde26 Odpowiedz

Brat walący to trauma? Dobrze się kryje skoro to pierwszy (ale napewno nie ostatni) raz. Za trzecim razem wpadniesz w rutynę

3timeilosepassword

No cóż, śmiem twierdzić, że nie wszyscy masturbują się na widoku.

Dodaj anonimowe wyznanie