#AtlYp
Nikomu nigdy nie powiemy, jak się poznaliśmy, bo to trochę krępująca historia. Na żywo z czymkolwiek czekaliśmy kilka randek, żeby lepiej się poznać, ale gdy już dotarliśmy do tego etapu, to okazało się, że świetnie się rozumiemy i każde z nas wie czego oczekuje druga osoba. Wirtual był dobry, ale w realu z moją już żoną jest jeszcze lepiej.
Ja mojego chłopaka poznałam poprzez znajomych, którzy poznali się właśnie w internecie... Myślę, że w tych czasach łatwiej zagadać do kogoś przez internet niż w rzeczywistości, więc jak powiesz, że poznaliscie się w sieci nie określając dokładnie strony- nikt nie będzie w szoku :)
Pozdrawiam
W dzisiejszych czasach, w dobie internetu ludzie poznają się właśnie online. Nikogo już to nie dziwi. Nie musicie mówić, że akurat na czacie dla dorosłych. Ja mojego faceta poznałam na czaterii i już kupę lat jesteśmy ze sobą. Nikt nie powiedział, że jak z internetu to be i złe.
Chyba jestem staroswiecki bo ja swoja poznalem w operze xD
Ja swoją w Firefoksie ;-)
Nie ty pierwszy i nie ostatni. Mało to osób poznaje się w internecie? Fakt, mało romantyczna historia ale czy krępująca to śmiem wątpić.
Swojego obecnego partnera poznałam na sexfotce i w sumie nasza znajomość zaczęła się od dupy strony :D
Ani to wstydliwe, ani krępujące.
Ja z mężem też się poznaliśmy podobnie. Na pierwszej randce wiedzieliśmy że już będziemy razem. Niczego nie żałuję