#At8Fo
Słyszę grzmiące słowa "książką i Internetem dziecka nie wychowasz!" (lubię wiedzieć co mówi fachową literatura, nie wierzę ślepo w to, co czytam, ale czasem sprawdzam co może zadziałać, modyfikuję, próbuję. Mam swój rozum). Względem rad rodzinki bliższej i dalszej wyznaję zasadę "pogada sobie, pogada, posłucham, a i tak zrobię jak uważam", ale czasem cierpliwości mi brakuje, gdy kolejny raz słyszę to samo (szczególne gdy to co słyszę uważam za kompletną bzdurę lub wiedzę przestarzałą o dobre 20 lat), tłumaczę dlaczego tak nie robię, a druga strona swoje. To ogólny zarys sytuacji.
Pewnego dnia odwiedziły nas moje ciotki (obie bezdzietne singielki po 50) i moja babcia, a ich mama. Syn miał wtedy 1,5 roku i zrobił kupkę w pieluchę (oczywiście oswajamy go z nocnikiem, ale na całkowitą rezygnację z pieluch jest jeszcze dla niego za wcześnie). Zmieniam mu tą nieszczęsną pieluchę, a te trzy stoją i gadają:
- Ojej, taki duży chłopczyk i jeszcze robi w pieluszkę!
- A nie wiesz gdzie nocniczek?
- Jak chcesz kupkę, to wołaj! Dlaczego chłopczyk nie woła?
Miałam tego powyżej uszu i wypaliłam:
- Nie przejmuj się, synu, za 10 lat one też mogą robić w pieluchy.
I nastała cisza...
Cud, że się nie obraziły na amen, pewnie dlatego, że (pomimo irytujących rad) jesteśmy blisko, ale plus, że na pewien czas mieliśmy spokój. Ja i dziecko ;)
Tyle że te 20 lat temu kiedy królowała tetra a nie pampers dzieci rzeczywiście szybciej uczyły się korzystać z nocnika. Stąd uwaga ciotek. Moja mama miała czwórkę dzieci i wszystkich nas nauczyła korzystać z nocnika po roku. Moja córka nauczyła się mając dwa lata choć akurat z kupka ogarnęła nieco wcześniej, że tak jest wygodniej.
Dziecko w tetrze uczy się szybciej to fakt wytestowany na mojej pierworodnej, ale prawda jest taka , że siku łatwiej nauczyć niż kupę, druga prawda taka, że każde dziecko jest inne i wymaga innego czasu i podejscia do nocnika.
20 lat temu królowała tetra? Dobry żart. Jestem z pokolenia 20+, moje dupsko było wówczas przyodziane w pampersy.
@Pusia to nie znaczy ze tetra nie krolowala. Ja mam 26 lat, rodzenstwo ciut mlodsze i tez mama uzywala tetrowych pieluch. To nie znaczy ze pampersow nie bylo.
Z tego co mi mama opowiadała: Już te 28 lat temu pieluchy były, ale ciężko dostępne. Najczęściej dostawało sie je z Niemiec. Mój brat też sie na tetrze wychował, a pieluchy były na specjalne okazje.
Pusia, no masz racje. Zapnialsm że blizej mi do 30 niż 30 lat ;) mój młodszy brat ma 22 i nauczył się najpóźniej bo jakoś 1.5 roku miał. No on nie był całkiem na tetrze, tak pół na pół bo pampersy były jeszcze dość drogie a moja mama kupowała je na sztuki.
Regina mi łatwiej było z kupą nauczyć bo córka miała hmm lekkie zatwardzenia? No w każdym razie napinała się przy tym mocno i jak zauważyła że na siedząco idzie łatwiej to wolała na nocnik.
Miało być do 30 niż do 20 lat
Według opowieści mamy, robiłem na nocnik przed roczkien ;)
Mi do trzydziestki jeszcze daleko, a też u mnie były głównie pieluchy. Pampersy też były, ale jednak krolowała tetra ;)
Mam 22 lata i jak się urodziłam to zaczęli dopiero wprowadzać pampersy do Polski. Mama opowiadała, że nawet nie były one "zapinane" jak teraz. Mam też młodsze kuzynostwo, których matki używały tetry bo po prostu taniej wychodziła, więc tak 20 lat temu ona zdecydowanie jeszcze królowała.
Naprawdę bardzo anonimowa historia.
Mam synka w podobnym wieku, szczerze, uwielbiam te rady, nawet od starszego pokolenia. Świadczy to o zainteresowaniu i trosce :) Te, które nam nie pasują staramy się zbywać żartem, choć nie raz śmieliśmy się z mężem, że będziemy mieli nalot z mops-u bo młody biega bez butów i pije głównie wodę (jak zwierze) :) co do internetu i książek, uważam, że w dużej mierze można sobie zrobić sieczkę z mózgu. Trzeba pamiętać, że nie ma nic za darmo, że internet żyje z reklam i przekazów podprogowych a żeby było coś poczytne ktoś musi wymyślić koło na nowo.
Wszystko fajnie, ale taki szczegół, że zapewne ciotki nie miały nic złego na myśli. Tak tak, nie powinny się wtrącać, ale przynajmniej nie zrobiły tego w chamski sposób.
No i nie czarujmy rzeczywistości, 60 lat to nie jest niedoleznosc.
A oto jak używać sarkazmu. Wersja dla opornych.
Dobrze zrobilas ! Nie nawidze tych wszystkich rad. Jakby trudno bylo zrozumieć, ze dzieci sa rozne i dojrzewaja sobie po swojemu i w swoim tempie.
I to ma być historia na główną???
Jprdl...
Dobra puenta 👍
To nie strona mistrzowie, by chwalić się ripostami.
To idz czytaj mistrzow, skoro anonimowe ci nie odpowiadajá 🤗
Niby riposta błyskawiczna, niby efekt zamierzony osiągnięty. Ale jakoś tak niesmacznie.
Nawiasem mówiąc, chłopięce jądra nie lubią długiego paczkowania w folię - one są na zewnątrz jamy brzusznej, bo nie sprzyja im wysoka temperatura, właśnie o te kilka kresek chodzi. Bo rozumiem, że wnuki chciałabyś mieć?