#zQoqd
Jak pisałam w komentarzu, gołąbek nazywa się Ziarenko.
Od pewnego czasu Ziarenko zaczął siadać mi na ramieniu, kiedy czekał ze mną na autobus.
I dzisiaj przyszłam z kolejnym wydarzeniem z Ziarenkiem jako główną postacią.
Zaczynając: Mieszkam na 3 piętrze. Ziarenko nigdy nie wszedł ze mną do klatki, więc tym bardziej do mieszkania. Postanowiłam pokazać mu w jakiś sposób mój balkon, bo powoli brakowało mi Ziarenka, a same spacery do autobusu mi nie wystarczyły. Więc co wymyślił mój mózg? Że zacznę rzucać gołębiowi ziarna i chleb najwyżej jak się dało.
Pomijając kilka ofiar (m.in stara babcię obrzuconą chlebem), w końcu się udało. Ziarenko pofrunął do góry i siadł na balkonie. Nic wielkiego się nie stało. Do czasu.
Następnego dnia była niedziela. Gołąb siedział ze mną na balkonie i "gadaliśmy", po chwili ptak gdzieś poleciał na dach. Ja w obawie wyjrzałam za ramę balkonu. A ten miły i kochany gołąbek ściągnął za sobą całe stado gołębi!
Nie dość, że zużyłam kilka opakowań chleba i ziaren, to musiałam wymyć cały balkon z ptasich odchodów.
Spokojnie, Ziarenko więcej nie zrobił takiej akcji, a ja dalej mam stałego towarzysza.
Rzuć mu ziarna ode mnie, polubiłam go. :D
Przy okazji, Twoje wcześniejsze wyznanie przypomniało mi historię o dresie- obrońcy gołębi: "Nie kop gołąbka! Gołąbek ci nic nie zrobił!". :D
Akurat do mnie przyleciał na balkon to mu dam kilka ziarenek od ciebie :) I miło że go polubiłaś, jest naprawdę świetnym gołębiem :D
Masz link do wyznania o dresie?
Yay. ^^
Wystarczyło wpisać zacytowaną wypowiedź dresa w Google...
/S7w9R
Ja siedząc kiedyś przy fontannie w pewnym mieście zauważyłam grupkę dzieciaków rzucających kamieniami w gołębie. Zrobiłam taki raban, że bachory zaczęły uciekać. Czegokolwiek złego ludzie nie mówiliby na gołębie, to nie pozwolę ich krzywdzić. Ich, czy jakichkolwiek innych zwierząt.
Tamto wyznanie ma ponad 1000 plusów
Pilnuj żeby mohery nie skrzywdziły Ziarenka
Bo mogą z niego zrobić rosół bo ''za czasów PRLu takie rzeczy się robiło a teraz państwo zabiera większą część emerytury i im ciężko''
Nie. Bo te wredne baby mają najczęściej pjeski i tym pjeskom wszystko przeszkadza (kotki, ptaszki, odkurzajaca sąsiadka itp)
"Bo mi twój ptaszek nasrał do miski mojego Jareczka! Szkoda że ptaszek pani męża nie nasrał to może miała by pani dzieci i trochę ogłady"
Fajnego przyjaciela masz :) Rzuć mu trochę ziarna ode mnie!
Z chęcią to zrobię :)
@SzklaneczkaWody pozdrów Ziarenko i poczęstuj ziarnem ode mnie 😍😋
Możemy założyć anonimowy fanklub Ziarenka :D
Tak naprawdę nie ma potrzeby, aby je karmić - a już na pewno nie chlebem.
Poza tym gołębie, zresztą każde dzikie zwierzęta mogą przenosić masę chorób. Nie powinno się ich dotykać. W środowisku miejskim gołąb zawsze znajdzie jakieś pożywienie. Poczytaj o tym.
Gdym Cię widział, chyba rozpłynęłoby mi się serce. Rozkoszne jest Twoje życie z tym gołębiem. Pozdrów Ziarenko.
Skojarzyło mi się teochę z Ratatuj 😆
Uwielbiam tego gołąbka i uwielbiam czytać o nim wyznania! :) Daj mu ode mnie trochę chlebka i pozdrów przyjaciela! :D
Proszę nie dawaj ptakom chleba :( Byłam w szkole na kierunku technik weterynarii i na zajęciach prowadząca mówiła, że to może im bardzo szkodzić :( Serio, chleb nie jest dla ptaków...Może powodować nawet smierć.
Podoba mi sie ta historia i Pan Ziarenko ;) Nakarm go ode mnie :)