#AprUc
Lekcja religii, siostra odpytuje z modlitwy. Każdemu, który nie nauczył się modlitwy, kazała wpisać sobie uwagę i dać jej do podpisu. Taki los spotkał też mnie. Siedziałem nad tym dzienniczkiem z 5 minut. No bo jak to samemu sobie wpisać uwagę... W końcu wpadłem na pomysł, że przecież piszę na tyle niewyraźnie, że siostra i tak się nie doczyta i napisałem "Nauczyłem się modlitwy". Siostra podpisała, a następnego dnia pokazałem jej podpisaną przez rodziców uwagę.
Siostra się nie zorientowała, więc wszyscy zadowoleni - mama też, no bo przecież choć raz dostałem pochwałę w szkole.
Trzeba sobie radzić od małego :p
nieźle.... :P
tzw. "szczwany lis" już od małego ;)
To było do przewidzenia;)
no normalnie siostrunia-bystrzunia ;)
Pomysłowo :D Też uwielbiam Toma i Jerrego :)