#Amk5T
Ostatnio córka wróciła z podbitym okiem, mały wypadek z kolegą. Pomyślałam od razu, że kroi się rozmowa w przedszkolu. Mój mąż, gdy to zobaczył, zadał córce pytanie: „Oddałaś chociaż?”. Rezolutna córa odpowiedziała z poważną miną: „Tato, jak mogłam oddać, skoro on na mnie wpadł? Jakbym mu oddała, to ja musiałabym iść do kąta, a tak to on stał, a mnie każdy pocieszał”.
Historia nie na anonimowe, a na historyjkę w "Chwila dla Ciebie"