#Am1Rg
Prawda jest taka, że dzień wcześniej obejrzałam Harry'ego Pottera i Komnatę Tajemnic, jako małe dziecko bałam się węży, także Bazyliszka, który się tam pojawił. Przez cały ten czas leżałam zapłakana w poduszkę i bałam się, że przechodząc obok łazienki (a musiałam przejść, żeby dostać się do telefonu). Bazyliszek wyjdzie, ja się spojrzę i zamienię się na zawsze w kamień.
Nikt nie wie jak było naprawdę. Nikt.
Ośmioletni rodzice... do czego ten świat zmierza.
No to ekstra, że Twoi rodzice mieli dziecko w wieku ośmiu lat!
A wystarczyło przejść obok łazienki z zamkniętymi oczami...
Twoi rodzice mieli 8 lat, kiedy to się wydarzyło? Imponujące.
Powtórz jeszcze kilkanaście razy słowo "nikt". Bez tego czuję, że to wyznanie nie jest kompletne.
Myślałam, że tylko ja nie mogłam spać po Harrym Potterze 😂😂
My wiemy
To chyba niedokładnie obejrzałaś tą Komnatę Tajemnic, bo spojrzenie w oczy bazyliszka przynosiło śmierć, a nie przemianę w kamień. No chyba że patrzyło mu się w oczy pośrednio (np. przez odbicie w kałuży lub lusterku albo przez aparat fotograficzny). Choć nadal nie wyjaśnia to, dlaczego Jęcząca Marta zginęła, skoro podczas patrzenia mu w oczy miała na sobie okulary.
Bo okulary nic nie odbijają? To tak jakby przez folię śniadaniową patrzeć.
A nawet gdyby, to ona w tamtym momencie płakała, więc może ściągnęła okulary? :)
Jako duch miała okulary, więc chyba jednak nie ściągnęła.
Serio robicie problem o taką pierdołe, zachowujecie się jak te jebane żydy o naszą ustawe IPN.
Harry'ego*
podstawy angielskiego się kłaniają
Nie mam książek pod ręką ale czy czasem w nich tak nie odmieniano imion?
Podstawy polskiego, chciał napisać...