#Alkfd
Ten strach nie wziął się to oczywiście znikąd. Dawno temu (zaznaczę, że mam 27 lat), mając jakoś 13 lat, wracałam autobusem ze szkoły do domu. Oczywiście miałam ze sobą bilet, tylko wypadł mi z plecaka. Akurat pech chciał, że trafiłam na kontrolę biletów. Oczywiście kanar mnie złapał na braku posiadania biletu, co jeszcze straszne nie było. Tylko zamiast dać mandat, kazał mi wysiąść z autobusu i wezwał policję. Siedziałam w tym wielkim radiowozie i czułam się jak cholerny przestępca - jakbym przynajmniej okradła sklep. Do tego facet zachowywał się tak, jakbym naprawdę nie wiadomo co złego zrobiła, atakował mnie słownie, a ja byłam młoda i przestraszona.
Od tamtej pory jak widzę kontrolera biletów zawsze się denerwuję, mimo że jestem już dorosła i mam zawsze bilet ze sobą. Tamto wydarzenie pozostawiło jakiś idiotyczny uraz w mojej głowie.
Ja miałam 11 lat, miałam bilet a nie miałam legitymacji. I tak dostałam mandat, kanar w autobusie zrobił ze mnie takiego przestępcę jakbym mu matkę Gazeta zabiła. A byłam tylko dzieckiem...
Etanol Skoro nie masz legitki,nie korzystasz z ulg. W czym wiec problem?
Kiedyś jak było widać, że dziecko jest w wieku szkolnym to nie pytali o legitymację (przynajmniej w moim mieście) .. Dlatego też w wieku 10 lat dostałam pierwszy mandat w obcym mieście, bo nie wzięłam tego kawałka tekturki
Za całokształt
Z Twojego pierwszego komentarza, wynika coś zupełnie innego. Tak ciężko napisać jasno i klarownie?
Jest coś takiego jak karta ISIC.. Ona jest honorowana dla obcokrajowców
Aż dziwne, że policja nie zareagowała na takie zachowanie w stosunku do dziecka
A w tym wieku to nie powinno się powiadomić rodzica o zaistniałej sytuacji? 13 lat, to nie wiek za branie odpowiedzialności za siebie.
Jak byłam dzieckiem, to pamietam, że było coś takiego jak umundurowane kanary - mieli swój radiowóz i ubranie. A nie tak jak teraz wyglądają niektórzy jak menele i traktują Cię, jakbyś conajmniej bank obrabował.
Akurat w Polsce jak kończy się 13 lat, jest się małoletnim z ograniczonymi czynności prawnymi, podczas gdy przed 13 r.ż. w ogóle się ich nie posiada. Choć definicja mówi, że to daje tylko zarządzanie zarobkiem i zawieranie oewnych umów (np. kupna czegoś droższego) bez zgody rodziców.
Ale to mogło być równie dobrze pominięte w wyznaniu, kwestia przyjazdu rodziców
*pewnych
Kanarzy to często mało wrażliwi ludzie, im więcej ludzi złapią tym większa premia, bo dzięki temu funkcjonuje ten zawód.
Ojej, przykre 😕
Mnie się to nie wydaje głupie, bo mam całkiem podobnie, a dodam, że nigdy kontroler ani konduktor nie złapał mnie bez biletu, traumy żadnej nie mam. A jednak. Niezależnie, czy chodzi o bilet, czy o sieciówke, od razu mi się wydaje, że nie będę mogła znaleźć, albo dopatrzy się jakiś nieprawidłowości i będę mieć kłopoty.
Ja kiedyś będąc w Toruniu postanowiłem skorzystać z autobusu miejskiego.
Kupiłem bilet, ale przez tłum w roztargnieniu zapomniałem go skasować.
I nagle kontrola, no ale co się może stać skoro mam bilet ;)
Kanar spojrzał na mnie, przywitałem się ładnie, okazałem jak gdyby nigdy nic bilet i czekałem aż pójdzie. W tym momencie poprosił mnie o dowód tożsamości i wstawił pokaźny mandat, od tamtej pory niechętnie korzystam z komunikacji miejskiej 🙄. Poczułem się jak zdrajca narodu, wpływ na to miał też wzrok tych wszystkich ludzi, pogardliwy i podły...
Mnie złapali już dużo razy ale jakoś mi nie wstyd
Kanar nie może wystawić mandatu.